Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Kontynuacja wątku: Polowa Racja Żywieniowa Typu SRG-2 Pytanie w czym jest lepszy od racji FSR, które są bardzo korzystne... Edytowane 4 Czerwca 201114 l przez Gość
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l co do FSR się zgodzę, w tej chwili to mój faworyt, natomiast od dość długiego już czasu nie udało mi się kupić nowych i korzystam z resztek starych zapasów. Podejrzewam, że źródełka wyschły
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Które lepsze, które lepsze.. Inne - patrz np. dania na ciepło których w FSR nie uraczysz, a przynajmniej nikt mnie takowym dotychczas nie poczęstował. ;-)
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l no tutaj Martinez masz rację. Pytanie, czy koniecznie potrzebujesz jeść coś ciepłego ? Czy nie wystarczy Ci gorąca kawa/herbata/czekolada ? Niektórych dań z racji przeznaczonych do podgrzania nie da się zjeść ze smakiem na zimno (w odróżnieniu od FSR które są do tego przeznaczone).
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Po konsumpcji moich FSRów i wyjeździe w Bieszczady gdzie miałem i FSR i Aropl doszedłem do wniosku że optymalne połączenie to wybrać: rozpruć FSR wybrać to co nam smakuje lub potrzebujemy i dorzucić do tego jeden ciepły posiłek z ARPOLu. Na 4 dni miałem 2FSeRy i 4posiłki ARPOLu.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Pytanie, czy koniecznie potrzebujesz jeść coś ciepłego ? Na upartego można nic nie jeść na takim '48h' i z głodu się nie zejdzie (nie radzę próbować). Wszystko jest kwestią gustu. Jedni nie ruszą MRE bo będzie dla nich paskudne w smaku/wyglądzie, inni powiedzą że FSR jest racją dla konia bo nie ma w nim nic na ciepło, a nie obejdą się bez przynajmniej jednego ciepłego posiłku. Dla jeszcze innych kupowanie racji na 1-2 dni to strata pieniędzy i wolą kupić tabliczkę czekolady, kabanosy, zupkę chińską i wsadzić kilka kanapek - patrz ja. ;-)
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Autor Dobry system ma Pasterz, i w połączeniu z systemem Martineza wychodzi nasz system mój i Whisky'ego) FSR/ARPOL/Snickersy/Tosty
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l W FSR dobry patent to energy bars i kanapki chociaż te ostatnie spokojnie można zastąpić własnymi (ew. tostami). Siłą MRE jest właśnie ciepły posiłek. Szczególnie jak jest się zmęczonym i nie ma nic pod ręką to ciepły chili with beans albo vegetable lasagne potrafi postawić na nogi. Tego brakuje w FSR. Osobiście preferuję MRE.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Racje z Arpolu to niesamowita padaka. Za mniejsza cenę można samemu złożyć coś ze znacznie lepszych jakościowo składników. Jedyny minus jest taki, że nie będzie zapakowane w trendy woreczek, ale i to da się obejść. Jeśli coś musi być zapakowane oddzielnie i chronione przed uszkodzeniami, to sam stosowałem taki patent - bierzemy pusty kartonik po soku w pasującym nam rozmiarze (zwykły litrowy idealnie mieścił się do kieszeni w moim oporządzeniu), rozcinamy, pakujemy składniki, zaklejamy "na szczelno" taśmą klejącą i wułala. Jedyny minus to brak lansu, chociaż z drugiej strony nie wiem co to za lans spożywać psa zmielonego z budą z Arpolu.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Ja mam jeszcze 5 szt FSR i nie zamienię ich na żadne inne ścierwo. Jak chcę coś na ciepło, to mam kuchenkę serbskiej armii, kubeczek i wodę w Camelu. Do tego barszczyk gorący kubek, albo od biedy sok z FSR można na ciepło wypić i też grzeje. Następny patent na ciepłe żarcie? Kiełbaska z nad ogniska. Nawet na uber pro yebankach można np. na offie ognisko zrobić. Poza tym, jak ktoś jedzie ciepłe żarcie na mil sima jeść to chyba trafia tam przez pomyłkę.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Teufel no ja akurat na milsimach lubie zjeść/wypić coś ciepłego. Jeśli warunki na to pozwalają to niby czemu nie mogę wcisnąć czegoś na ciepło?
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Brytyjskie racje żywnościowe, nie dość że delicje to jeszcze całodniowe. Kartonik wygląda przerażająco duży, ale bez problemu pakujemy to co możemy zjeść do ładownic. Przetestowane w różnych warunkach i konfiguracjach. W/g mnie jedyne w których przypadku możemy mówić o smaku i tym, że tymi porcjami się najadałem, a nie tylko na chwile zapychałem. Przetestowane na ponad 48h manewrach. Minus to brak ogrzewacza do dań ciepłych. Co do ciepłych posiłków, to fakt dobrze jest je spożyć, ale można kupić ogrzewacze chemiczne z MRE, które nota bene, jakoś szałowo nie podgrzewają, albo np. żelowe podgrzewacze do potraw. Nie te niby wojskowe duże, ale cateringowe, ważące tyle co nic. Ale to wszystko tak czy siak jest gdybaniem. To wszystko zależy od tego na jak długo, w jakim terenie/klimacie i co będziesz robił, wtedy wybierasz odpowiednie jedzonko. Jarka nie słuchajcie, on nawet na 1h jebankę potrzebuje 4 MRE . A tak na serio inne zastosowanie "bojowe", ma MRE, FSR, czy inne 24/48h paczki żywności wojskowej i inaczej je armia wydaje.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l A tak na dobrą sprawę to na nasze potrzeby wystarczy 8 paczek sucharów wojskowych z kminkiem, paczka dobrych kabanosów, 2 manierki wody i jakaś puszka... a gdybanie FSR/MRE/inne jest indywidualną kwestią gustu i smaku;) Fakt racje Arpolu szału nie robią ale same posiłki są całkiem smaczne i syte, dla mnie stanowiły "obiad" każdego dnia w Bieszczadach. Fajnym combosem jest makaron z zupki chińskiej +kurczak z FSR. Kminkowe suchary biją na głowę wszelkiego rodzaju pieczywo chrupkie. Konserwy mięsne Arpolu są takie sobie, dużo lepsze są konserwy Krakusa. Osobiście na żadne wyjazdy nie zabieram pasztecików bo z nimi to różnie bywa;)
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Teufel no ja akurat na milsimach lubie zjeść/wypić coś ciepłego. Jeśli warunki na to pozwalają to niby czemu nie mogę wcisnąć czegoś na ciepło? To, że lubisz nie znaczy, że MUSISZ. Ja tylko wyrażam swoje zdanie, że na 48 wytrwam o suchym żarciu. A jak ktoś chce/lubi taszczyć ze sobą kuchenkę polową to jego broszka, przecież nie zabraniam. A Was na RMSie nie uczyli jeść jeszcze nie wystygniętych zwłok królika itp?
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l A u mnie to nie kwestia czy wytrzymam 48h bez ciepłego posiłku czy nie, tylko staram się mieć taki w obwodzie, i przy sobie. Gdy lunie niespodziewany deszcz, nogi dalej iść nie chcą, do bazy jeszcze kupa kilometrów a wróg dookoła, to nic nie stawia morale na nogi lepiej niż ciepłe żarełko. Kawa, herbata czy dowolny beverege tego (u mnie) nie zastąpią. A wątek to dyskusja o gustach. Obecnie testuje FSR i fakt, jedna dziennie może utrzymać człowieka na nogach. Ale brak ciepłego czegokolwiek to dla mnie lekka padaka. Chyba zaopatrzę się w podgrzewacze od MRE, i będę podgrzewał cokolwiek w razie niemca. A słabo grzeją podgrzewacze ze starego MRE. Nauczyłem się już sprawdzać datę wypuszczenia do obiegu, i starszego niż 2 lata nie biorę, ze względu właśnie na podgrzewacze.
Opublikowano 4 Czerwca 201114 l Aminokwasy w pigułach. Na marszobiegu 24h brałem i nie odczuwało się głodu. Amino 4500. Bardzo polecam. Jak ktoś chce mogę mu dać na manewry kiedyś. Nie jest to smaczne ale można przeżyć przy zwiększonym wysiłku fizycznym. 3 tabsy to 7,6 g białka trochę węgli. No i oczywiście jakaś woda i ew. izotonik. Bardzo dobre będą BCAA. Ale brałbym taki zapas na góra 48h manewrów.
Kontynuacja wątku: Polowa Racja Żywieniowa Typu SRG-2
Pytanie w czym jest lepszy od racji FSR, które są bardzo korzystne...
Edytowane przez Gość