Opublikowano 26 Lipca 201015 l Alastor, można wykonać nawet 1mm znacznik celu dla 100km, technologicznie to nie problem, problem w tym, że skoro na 100km będzie miał 1mm, to na 1 km będzie miał 2m, więc nie pierdol o tym, że można celować lepiej. Bo nie można, fizyka. Że co? Jak Ci się ten znak rozszerzy, że przy celowaniu w bliższy obiekt będziesz miał większą plamkę? Chyba się nie zrozumieliśmy. Przy kolimatorze(zakładam że nie ma powiększenia) zbyt mała plamka(dająca odpowiednią precyzję na większe odległości, zamiast zasłaniać całą sylwetkę celu) nie będzie niewygodna przy celowaniu, bo niemal niewidoczna. O taką trudność mi chodziło. Grafika którą dałeś doskonale to obrazuje. Ale jakim cudem przy zmniejszeniu odległości powiększy się plamka? to już jakaś inna fizyka.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l No masz racje odwrotnie, plamka na 1m musi mieć 1mm, żeby na 100km miała 10 metrów. Nawet kilka postów wcześniej o tym pisałem, przecież. Ale nie zmienia to faktu, że naniesienie małego krzyża nie nastręcza problemów technologicznych, i nie daje to wbrew pozorom większej celności. I tego, ze wbrew temu co napisałeś ACOG to nie tylko krzyż, tylko jeden z przynajmniej 15-20 różnych możliwych wyświetlaczy kolimatorowych.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l No masz racje odwrotnie, plamka na 1m musi mieć 1mm, żeby na 100km miała 10 metrów. Nawet kilka postów wcześniej o tym pisałem, przecież. No właśnie napisałeś, i się z tym zgadzam, to oczywiste zjawisko. Ale potem napisałeś: technologicznie to nie problem, problem w tym, że skoro na 100km będzie miał 1mm, to na 1 km będzie miał 2m, I zgłupiałem. Domyślam się że to po prostu przejęzyczenie? Ale nie zmienia to faktu, że naniesienie małego krzyża nie nastręcza problemów technologicznych, i nie daje to wbrew pozorom większej celności. Nigdzie nie napisałem że to będzie problem technologiczny. Cienkie linie/mała kropka będzie po prostu mało widoczna. Jeśli precyzyjniejszy przyrząd celowniczy nie daje większej celności to nie wiem po co ludzie kombinują nad takowymi. Jeśli poza znak celowniczy nie zasłania mi całego celu, to mogę dokładniej wycelować(oczywiście, ograniczeniem jest tu strzelec). . ------------------------------ I tego, ze wbrew temu co napisałeś ACOG to nie tylko krzyż, tylko jeden z przynajmniej 15-20 różnych możliwych wyświetlaczy kolimatorowych. Prawda, akurat raz użyłem 'krzyż' zamiast 'znak' i już się to mści. Wiem że modeli i wariantów ACOGa jest od groma i trochę.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Cóż jak napisałem tak zrobiłem, poprosiłem Catcha (Catch22, pewnie część z Was, ba pewnie i większość słysząc ten nick wie o kogo chodzi) o zdanie w tej sprawie. Bodajże w 2005 roku napisałem artykuł - współpracując ze świeżo upieczonym wtedy rednaczem "Broni i Amunicji" Removem o celownikach bojowych i podając w nim propozycję pewnego podziału i klasyfikacji. ACOG to wedle tej systematyki bojowy celownik optyczny o stałej krotności (powiększeniu) i wyspecjalizowanej siatce celowniczej z dodatkowym źródłem światła (trytowym). Do tej samej grupy (choć z nieco innymi opisami) zaliczymy chociażby SUSATa, SUITa czy ELCANa. ACOG w żadnym swoim wariancie nigdy nie był kolimatorem, choć są "patenty" stosowane - jeśli wierzyć ludziom z 22 z którymi rozmawiałem ja czy moi koledzy pozwalające na strzelanie z niego w nieco podobny sposób przy wykorzystaniu widzenia stereoskopowego. ACOGi zawsze posiadały jakieś stałe powiększenie i dosyć dużą ogniskową. Producent ACOGa, firma Trijicon wytwarza natomiast kilka rodzajów kolimatorów zamkniętych i otwartych, nie są one jednak nazywane ACOGami i z reguły nie są do nich podobne.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Czyli jednak luneta... ;-) a byłem święcie przekonany, że to kolimator...
Opublikowano 27 Lipca 201015 l No to teraz czekać, aż się wszyscy spece będą wycofywać, ze swoich mądrości. Ale takie 'rewelacje' jak wypisał Tobie Kacz, to warto skonfrontowąc choćby z Removem. Warto też czasem zajrzeć do fachowej literatury. Wikipedia taką nie jest.
Opublikowano 27 Lipca 201015 l A ja będę twierdził, dodatkowo, że samo używanie słowa kolimator jest błędne. Nikt, nigdzie poza Polska, nie nazywa jakichkolwiek systemów celowniczych kolimatorami. I w literaturze i w internetach to zawsze jest reflex sight, w wypadku użycia efektu kolimacji red dot reflex sight. Kolimator, red dot czy jakkolwiek go nazwiemy jest tylko typem celownika, tak jak iron sighty, siatka celownicza w lunetach, palec wskazujący, wskaźnik laserowy, lufa, ręka czy stara gruba baba i będę twierdził uparcie, że nie ma nic wspólnego ze stereoskopią, czy powiększeniem. To jest tylko nazwa efektu optycznego. To jest tak, jak by nazywać cały układ wizjera aparatu w lustrzance - pryzmatem pentagonalnym lub innym ustrojstwem. Sam producent ACOGA nazywa go "compact telescopic sights with tritium illuminated reticle patterns" lub w skrócie "telescopic reflex sigh". I w żadnym innym swoim systemie, nie używa słowa kolimator, czy nawet celownik kolimatorowy, za to reflex sight, lub red dot reflex sight często.
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Nooo... tak, patrząc z punktu widzenia "fachowców" to żadne z używanych potocznie określeń nie jest prawidłowe. Luneta też nie jest prawidłowym określeniem typu celownika optycznego... alllllllle, na szczęście nie wszyscy jesteśmy fachowcami. ;-)Więc jako laik spoko będą sobie nazywał celowniki jak mi się będzie podobało... ale miło wiedzieć, że w razie czego fachowcy mnie wyprostują.
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Ale takie 'rewelacje' jak wypisał Tobie Kacz, to warto skonfrontowąc choćby z Removem. Warto też czasem zajrzeć do fachowej literatury. Wikipedia taką nie jest.Remov ma jedną zasadniczą wadę. Bardzo manipulatywny, chamski i uparty sposób prowadzenia dyskusji(ale artykuły, i jego ogólny poziom wiedzy stawiają go w moich oczach jako autorytet). Zresztą, Catch opisał iż współpracował nad klasyfikacją celowników wraz z Removem, czyli zapewne od obu usłyszelibyśmy to samo. No to teraz czekać, aż się wszyscy spece będą wycofywać, ze swoich mądrości. Jak się nie miało racji, albo miało pół racji, to chyba krok w dobrym kierunku, prawda? Warto też czasem zajrzeć do fachowej literatury. Wikipedia taką nie jest. Wskaż jakiś tytuł, bo rynek zalany jest wręcz badziewiem o zerowym poziomie merytorycznym. A w większości bibliotek takowych w ogóle nie ma("Broń Strzelecką" Wilniewczyca, w dobrym stanie, chcieli w Ciechanowie wyrzucić do śmieci!) Edytowane 27 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 27 Lipca 201015 l A ja będę twierdził, dodatkowo, że samo używanie słowa kolimator jest błędne. Nikt, nigdzie poza Polska, nie nazywa jakichkolwiek systemów celowniczych kolimatorami. I w literaturze i w internetach to zawsze jest reflex sight, w wypadku użycia efektu kolimacji red dot reflex sight. Kolimator, red dot czy jakkolwiek go nazwiemy jest tylko typem celownika, tak jak iron sighty, siatka celownicza w lunetach, palec wskazujący, wskaźnik laserowy, lufa, ręka czy stara gruba baba i będę twierdził uparcie, że nie ma nic wspólnego ze stereoskopią, czy powiększeniem. To jest tylko nazwa efektu optycznego. To jest tak, jak by nazywać cały układ wizjera aparatu w lustrzance - pryzmatem pentagonalnym lub innym ustrojstwem. Sam producent ACOGA nazywa go "compact telescopic sights with tritium illuminated reticle patterns" lub w skrócie "telescopic reflex sigh". I w żadnym innym swoim systemie, nie używa słowa kolimator, czy nawet celownik kolimatorowy, za to reflex sight, lub red dot reflex sight często. Fajne... Sirwiz bardzo Cię lubię i rozumiem, że masz czasem gorszy dzień... ale może sobie przypomnisz, że słowa "kolimator" używają w takim sporym kraju nad Wisłą ludkowie, którzy siebie z uporem maniaka nazywają "polakami", choć sąsiedzi mówią o nich "Lachy". Ci "polacy" dumni ze swego języka, często też popełniają (...w pijanym widzie) różne lapsusy językowe, chcąc uniknąć anglizmów, czy innych zapożyczeń. Nie chcąc np. uzywać francuskiego określenia "krawat" PRODUCENCI nazwali go w latach 80-tych "zwis męski elegancki"... ;-). Więc jeśli chcesz, żebym mówił "red dot sajt" zamiast "kolimator" - to ja wysiadam... Natomiast stawiam piwo temu, co mi powie, co to było : "Przyłącznik trójkątny dwustronny" (...również wyrażenie z etykiety producenta, z lat 80-tych)... ps. Dla ułatwienia: nie był to ACOG... ;-), a popularne (...w każdym domu) urządzenie elektryczne. Edytowane 27 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Fajne... co to było : "Przyłącznik trójkątny dwustronny" (...również wyrażenie z etykiety producenta, z lat 80-tych)... ps. Dla ułatwienia: nie był to ACOG... ;-), a popularne (...w każdym domu) urządzenie elektryczne. włącznik schodowy przyznaje się również do błędnego wyobrażenia co to jest kolimator (ups... reflex sight, lub red dot reflex sight) a co to luneta ... choć do końca przekonany argumentami nie jestem... poczytać trzeba
Opublikowano 27 Lipca 201015 l włącznik schodowy Pudło... próbować dalej ;-) to nie jest "przełącznik" tylko "przyłącznik".
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Pudło... próbować dalej ;-) to nie jest "przełącznik" tylko "przyłącznik". cóz, aż tak stary to ja nie jestem (nie żebym Ci Leon, przypominał ile masz lat :mrgreen: )... poddaję się , choć może to prostsze niż mi sie wydaje
Opublikowano 27 Lipca 201015 l cóz, aż tak stary to ja nie jestem (nie żebym Ci Leon, przypominał ile masz lat :mrgreen: )... poddaję się , choć może to prostsze niż mi sie wydaje Oczywiście, że to proste... tak samo jak "le cravatte" ;-), pomyślcie: Przyłącznik trójkątny dwustronny... ;-) Edytowane 27 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Kupiłem sobie ostatnio Compact Telescopic Sights with Tritium Illuminated Reticle Patterns? Wolę zostać przy kolimatorze ACOG. Nawet jeśli kolimatorem nie jest. I tak wszyscy wiedzą o co chodzi. Edytowane 27 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 27 Lipca 201015 l No dobrze... mój mały konkurs nie znalazł zwycięzcy (jestem bogatszy o piwo)... ;-) Rozwiązanie: "Przyłącznik trójkątny dwustronny" to był rozdzielacz elektryczny zwany potocznie "złodziejką", urządzenie które wtykało się do gniazdka i pozwalało zasilać równocześnie dwa (lub kilka) urządzeń elektrycznych. Dlaczego "trójkątny" nikt nie wie do dziś... ps. pokrętne są myśli PRODUCENTÓW... ;-), może dlatego nie nazywają swoich urządzeń kolimatorami... ;-)
Opublikowano 27 Lipca 201015 l No dobrze... mój mały konkurs nie znalazł zwycięzcy (jestem bogatszy o piwo)... ;-) Rozwiązanie: "Przyłącznik trójkątny dwustronny" to był rozdzielacz elektryczny zwany potocznie "złodziejką", urządzenie które wtykało się do gniazdka i pozwalało zasilać równocześnie dwa (lub kilka) urządzeń elektrycznych. Dlaczego "trójkątny" nikt nie wie do dziś... Byś poczekał parę godzin to bym Ci napisał bo wiedziałem, tosz to na logikę da się wywnioskować A dlaczego trójkątny - taki "przyłącznik" ma 3 "wierzchołki" - 1 z jednej strony a 2 z drugiej, jak trójkąt, mam nadzieję że wystarczająco jasno wyraziłem swój tok myślenia. Dlatego według mnie nazwali go trójkątny
Opublikowano 27 Lipca 201015 l Byś poczekał parę godzin to bym Ci napisał bo wiedziałem, tosz to na logikę da się wywnioskować A dlaczego trójkątny - taki "przyłącznik" ma 3 "wierzchołki" - 1 z jednej strony a 2 z drugiej, jak trójkąt, mam nadzieję że wystarczająco jasno wyraziłem swój tok myślenia. Dlatego według mnie nazwali go trójkątny MAJOR762 - masz piwo... pomimo, że po terminie... logika myślenia mnie powaliła ;-) Edytowane 27 Lipca 201015 l przez Gość
Z całym szacunkiem do Mer - ale ACOG nie jest lunetą