Opublikowano 24 Lipca 201015 l Z całym szacunkiem do Mer - ale ACOG nie jest lunetą :grin: Jesteś pewien ?
Opublikowano 24 Lipca 201015 l Jesteś pewien ? No właśnie Berni, jesteś pewien to że mogą mieć powiększenie nie stawia ich na tym samym poziomie co "lunety" - ACOG to generalnie rodzina celowników kolimatorowych
Opublikowano 24 Lipca 201015 l Patrząc na to: http://en.wikipedia.org/wiki/Advanced_Combat_Optical_Gunsight i na to: http://en.wikipedia.org/wiki/Telescopic_sight ACOG to jednak luneta.
Opublikowano 24 Lipca 201015 l Patrząc na to: http://en.wikipedia.org/wiki/Advanced_Combat_Optical_Gunsight i na to: http://en.wikipedia.org/wiki/Telescopic_sight ACOG to jednak luneta. bo w wikipedii jest napisane "Telescopic sight" ???
Opublikowano 24 Lipca 201015 l tak naprawdę to w języku polskim nie dokładnego tłumaczenia słowa gunsight i tu pojawia się problem z podpisaniem ACOG'a (Advanced Combat Optical Gunsight) lecz, jako że ACOG wychodzi z powiększeniem od 1,5 do 8 to nazywany jest lunetą tak samo jak cud zakładany na g36 przez Niemców z powiększeniem 1,5-3 ... chociaż na lunetę amerykanie wołają scope ;P
Opublikowano 24 Lipca 201015 l Specjalnie dla zwolenników niekoszerności ACOGa na Eli cytat ze strony dpm-soldier.pl <--- To Ci się dopiero marny tekst udał. http://www.militaryphotos.net/forums/showthread.php?150728-British-Armed-Forces/page146 Na tej np. stronie dużo niekoszernych żołnierzy... Specter będzie, "pewnego dnia".
Opublikowano 25 Lipca 201015 l Autor Hmmm... ja jednak będę się upierał że jest celownikiem kolimatorowym
Opublikowano 25 Lipca 201015 l tak naprawdę to w języku polskim nie dokładnego tłumaczenia słowa gunsight i tu pojawia się problem z podpisaniem ACOG'a (Advanced Combat Optical Gunsight) lecz, jako że ACOG wychodzi z powiększeniem od 1,5 do 8 to nazywany jest lunetą tak samo jak cud zakładany na g36 przez Niemców z powiększeniem 1,5-3 ... chociaż na lunetę amerykanie wołają scope ;P nazwywany jest lunetą, ale napewno nią nie jest No i wywołałem Was do tablicy ;-) ...bo już tak nudno było... to może napisz, czym wg. Ciebie jest luneta a czym celownik kolimatorowy Leon Ty prowokatorze!!! hehe Bo Leon to tak zawsze ma. Moim zdaniem, nazywanie ACOG (nawet z powiększeniem) lunetą/celownikiem optycznym w powszechnym tego słowa znaczeniu - strzelca wyborowego/snajpera jest zdecydowanym nadużyciem. brak możliwości wprowadzenie poprawek przy celowaniu, brak podziałki w polu widzenia umożlwiającej dokładne celowanie - to podstawowe cechy eliminujące ACOG z kategorii lunet/celowników optycznych. A jeszcze jedno.... Berni, proszę, wydziel dyskusję na temat tego czym jest ACOG a czym nie jest - do innego wątku ... (załatwione ) Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 25 Lipca 201015 l Z tego co się orientuję, to ACOG był zaprojektowany tak, aby dawał niewielkie powiększenie, bez konieczności przykładania oka do niego, co stawia go wśród kolimatorów. A powiększenie, to ułatwienie do strzelania na większych przestrzeniach, gdzie zwykły kolimator to za mało.
Opublikowano 25 Lipca 201015 l ACOG jest bez wątpienia kolimatorem, choć ma wiele cech lunety, różnica jest taka, że kolimator ma znak celowniczy wyświetlany (...bez baterii nie działa) a lunety mają znaki celownicze wytrawione na płytce i działają bez zasilania.
Opublikowano 25 Lipca 201015 l Ok, skoro to świadczy o tym, że AOCG jest kolimatorem, to pozostaje się zgodzić
Opublikowano 25 Lipca 201015 l brak możliwości wprowadzenie poprawek przy celowaniu, brak podziałki w polu widzenia umożlwiającej dokładne celowanie - to podstawowe cechy eliminujące ACOG z kategorii lunet/celowników optycznych. Owszem, ACOG posiada te cechy - wystarczy przejrzeć specyfikację: http://www.trijicon.com/pdfs/acog.pdf @LeonOlo: A czemu luneta nie może mieć znaku celowniczego wyświetlanego? Jest w ogóle jakaś oficjalna definicja lunety w znaczeniu, o którym właśnie mówimy? Poza tym ACOG nie jest zasilany bateriami - znak celowniczy podświetlany jest trytem (producent określa jego trwałość na 15 lat). Działa zapewne na zasadzie kolimacji (o czym jednak Trijicon nie mówi otwarcie tak jak np. Aimpoint w przypadku ich celownika Comp M2) ale czy to go skreśla jako lunetę?
Opublikowano 25 Lipca 201015 l ACOG jest bez wątpienia kolimatorem, choć ma wiele cech lunety, różnica jest taka, że kolimator ma znak celowniczy wyświetlany (...bez baterii nie działa) a lunety mają znaki celownicze wytrawione na płytce i działają bez zasilania.Leon, upraszczasz za bardzo... Kolimator, jak nazwa wskazuje, korzysta z efektu kolimacji, i rzeczywiście ma znak celowniczy wyświetlony, bez źródła światła na celownik jest bezużyteczny. Dodatkową korzyścią jest to iż znak celowniczy zawsze pokazuje prawidłowo punkt celowania, nawet przy solidnym wychyleniu oka strzelca z osi celowania. Niezależnie od odległości oka od przyrządu. Luneta ma swój układ optyczny, regulacje paralaksy, siatki i inne duperszmity(lunet nie używam i nie lubię, jeśli plotę jakieś głupoty proszę o poprawienie mnie). Siatka celownicza jest osadzona na stałe, ma pewien zakres regulacji ale jest to z reguły właśnie płytka szklana ze znakiem celowniczym. Przesunięcie oka poza oś lunety utrudnia lub uniemożliwia celowanie. Przy czym są też lunety które mają zamiast płytki z wytrawionym krzyżem czy innym znakiem, płytkę z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. Taki bajer pozwala zmieniać znak celowniczy, np. zależnie od balistyki danej amunicji pokazując opad pocisku na danym dystansie, przy płynnej regulacji powiększenia może pokazywać np. porównanie wysokości sylwetki ludzkiej na danym dystansie(nie wiem jak się fachowo to nazywa, Leon, poratuj), można wyświetlać temperaturę, wskazania libelli, inne dane zależnie od chęci i oprogramowania. Taka luneta straci krzyż w razie utraty zasilania. Ale to nie robi z niej kolimatora. A tak by sugerowało Leonowe uproszczenie. Jako przykład kolimatora działającego bez baterii: kolimator na G36, można go używać przy użyciu światła słonecznego. Ma od góry taką przesuwną klapkę, która pozwala na dotarcie do wnętrza światła słonecznego. Jeśli gdzieś popełniłem błąd merytoryczny, to czekam na lincz, grzechem jest trwać w niewiedzy.
Opublikowano 25 Lipca 201015 l Zasadniczo masz rację, ale zarówno kolimatory jak lunety stanowią podobne do siebie formy celowników optycznych. Fakt, różnica jest w sposobie realizacji osi optycznej i w lunecie jest to inna forma (układ optyczny, paralaksa, odległość oka od okularu i centryczność osi optycznej), a w kolimatorze inna (znak na celu bez względu na położenie oka). No i fakt, że coraz więcej lunet ma wyświetlacze i minikomputery balistyczne, a niektóre kolimatory realizują niewielkie powiększenie i wykorzystują do zasilania światłowody i światło słoneczne.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Owszem, ACOG posiada te cechy - wystarczy przejrzeć specyfikację: http://www.trijicon.com/pdfs/acog.pdf konia z rzędem temu, kto w czasie strzelania, nawet mając sporo czasu, będzie zdejmował te kapsle i kręcił sobie śrubokrętem aby dokonać regulacji. Kolimator jest zerowany raz, z konkretnym egzemplarzem broni, na którym jest założony i ustawienie poprawki, np. na wiatr jest w nim niemozliwe, choćby z powodu braku rzeczonej siatki . ------------------------------ brak możliwości wprowadzenie poprawek przy celowaniu, brak podziałki w polu widzenia umożlwiającej dokładne celowanie - to podstawowe cechy eliminujące ACOG z kategorii lunet/celowników optycznych. A jeszcze jedno.... Berni, proszę, wydziel dyskusję na temat tego czym jest ACOG a czym nie jest - do innego wątku ... Owszem, ACOG posiada te cechy - wystarczy przejrzeć specyfikację: http://www.trijicon.com/pdfs/acog.pdf
Opublikowano 26 Lipca 201015 l W takim razie po co w ACOGu tzw. Bullet Drop Compensator dla pocisku .50 BMG na dystansie do 1800m? Zresztą sam producent określa ACOGa jako "telescopic sight". Można go nazwać lunetą działającą na zasadzie kolimacji?
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Kolimator jest zerowany raz, z konkretnym egzemplarzem broni, na którym jest założony i ustawienie poprawki, np. na wiatr jest w nim niemozliwe, choćby z powodu braku rzeczonej siatki naprawdę, nic nie stoi na przeszkodzie żeby miały i siatkę, znak celowniczy może być dowolny, z tym że im większa powierzchnia tym więcej potrzeba na niego energii. Nie mówiąc o dodatkowym skomplikowaniu konstrukcji. Ale np. Eotechy mają możliwość wyświetlania siatki(nie wiem które modele, ale na któryś targach była fotka przedstawiająca to, zaraz obok fotki przestrzelonego Eotecha z prostszym znakiem). Można mieć też tandem z koli i lunetką(fakt że wygląda jak wypierdek przy tym co serwują sobie na replikach nasi snajperzy, ale daje radę).
Opublikowano 26 Lipca 201015 l W takim razie po co w ACOGu tzw. Bullet Drop Compensator dla pocisku .50 BMG na dystansie do 1800m? Zresztą sam producent określa ACOGa jako "telescopic sight". Można go nazwać lunetą działającą na zasadzie kolimacji? Wydaje mi się że luneta wyklucza kolimację. Celowanie przez lunetę wymaga umieszczenia oka dokładnie w osi optycznej natomiast kolimator - niekoniecznie - do tego go opracowano. Szybkie celowanie, bez zamykania drugiego oka (obserwuje się teren dookoła w tym samym czasie) i własnie bez konieczności ustawiania ciała/oka w osi celownika.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Wydaje mi się że luneta wyklucza kolimację. Celowanie przez lunetę wymaga umieszczenia oka dokładnie w osi optycznej natomiast kolimator - niekoniecznie - do tego go opracowano. Szybkie celowanie, bez zamykania drugiego oka (obserwuje się teren dookoła w tym samym czasie) i własnie bez konieczności ustawiania ciała/oka w osi celownika. Owszem, co nie oznacza, że nie można do niego przyłożyć oka i używać jako lunety Zatem celownik kolimatorowy na małe odległości a luneta na większy dystans. Kompromis
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Owszem, co nie oznacza, że nie można do niego przyłożyć oka i używać jako lunety Zatem celownik kolimatorowy na małe odległości a luneta na większy dystans. Kompromis weź takie m4, przysuń kolimator do oka i strzel, miłego pobytu w szpitalu wszystko jest napisane, wyjaśnione i żadnych kompromisów nie będzie!
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Eee no to też zależy z czego strzelasz ; ) ACOG został stworzony do zestawu SOP MOD a więc M4 i M16 w wersjach modowanych czyli bardzo znikomy odrzut. z resztą do lunety też nie składasz się tak by skroń dotykała okularu, co nie ? ; D Kolimator możesz mieć zamontowany dość daleko i żadnego przysuwania do oka być nie musi, do lunety potrzeba kilku cm, więc tak w jednym jak i drugim przypadku małe szanse na pobyt w szpitalu ; ]
Opublikowano 26 Lipca 201015 l weź takie m4, przysuń kolimator do oka i strzel, miłego pobytu w szpitalu wszystko jest napisane, wyjaśnione i żadnych kompromisów nie będzie! :shock: Osobiście nie strzelałem z M4 ale widzac po filmach zamieszczanych tu i ówdzie w necie to jeszcze nikomu ręki nie urwało a nawet zęba nie wybiło więc uwaga o odrzucie M4 nietrafiona. Może trochę niefortunnie napisałem o przysuwaniu ACOGa do oka - chodziło mi o złożenie się do strzału tak, jak przy korzystaniu z lunety. I co jest wyjaśnione i dlaczego nie może być takiego kompromisu? Podaj mi proszę definicję lunety i dlaczego ACOG nią nazwać nie można.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l taki duży a czytać ze zrozumieniem nie umi... Ja osobiście jestem wrogiem acoga - i nie zamierzam go używać ze względów estetycznych i praktycznych, koło lunety to nawet nie stoi. Argumentów (konkretnych, podpartych jakimś artykułem i pseudo mądrym wywodem ) na to ze akok nie jest lunetą jest więcej, przytocz coś rzeczowego, włącz w dyskusje coś co ma jakąś wartość - a nie gdybaj...gdyby zaliczyć m4 do wiatrówek ? Mają spust - wiatrówki też je mają, więc może być też wiatrówką... ogarnij się!! Nie mówimy o ACOGu dla ASG, tylko o ACOGu jako celowniku - strzel z acoga w głowe z 1000+metrów pierwszym strzałem, wyobraźcie sobie acoga na barettcie. Edit Berni - ORTOGRAFIA I INTERPUNKCJA !!!!!! Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l SOP MOD a więc M4 i M16 w wersjach modowanych czyli bardzo znikomy odrzut.Tak tak, hakierzy zmodowali tam recoil:='0.1'. Standardowe armijne karabinki, plus zestaw akcesoriów na każdą okazję. Jeśli się mylę to uświadom mnie na czym te 'modowanie' polega. Swoją drogą co to za nowomowa jest, 'modowanie'? Modyfikowanie jest już zbyt skomplikowane do zapisania, czy się zapatrzyło ma gry gdzie się uruchamia 'mody'? Źródło, byle jakie ale zawsze: http://pl.wikipedia.org/wiki/SOPMOD Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l taki duży a czytać ze zrozumieniem nie umi... ja osobiście jestem wrogiem acoga - i nie zamierzam go uzywać ze względów estetycznych i praktycznych To nas akurat najmniej obchodzi. Nie rozmawiamy o tym, co kto lubi, tylko czy ACOGa mozna traktowc jako lunete. argumentów (konkretnych podpartych jakims artykułem i pseuto mądrym wywodem ) na to ze akok nie jest lunetą jest więcej To może jakiś przytoczysz? Bo póki co żadnego z Twojej strony nie było. przytocz coś rzeczowego, włącz w dyskucje coś co ma jakąś wartość - a nie gdybaj. Zadaj sobie trud i przeczytaj temat. Zajrzyj do specyfikacji celownika. Dlaczego Twoim zdaniem producent umieścił w modelu 6x48 poprawkę na opadanie pocisku 0.50 BMG na dystansie 1800 m? nie mówimy o ACOGu dla ASG tylko o ACOGu jako celownik Doprawdy? Nie wiedziałem, dzięki za sprostowanie strzel z acoga w głowe z 1000+metrów pierwszym strzałem, wyobraźcie sobie acoga na barettcie.. Traf w sylwetkę człowieka z 1000+ metrów używajac Aimpointa (bezdyskusyjnie kolimator) - nie zaprzeczysz chyba, że trafienie przy użyciu ACOGa jest w takim przypadku znacznie łatwiejsze, bo jest on do tego przystosowany.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l nie mówimy o ACOGu dla ASG tylko o ACOGu jako celownik - strzel z acoga w głowe z 1000+metrów pierwszym strzałem, wyobraźcie sobie acoga na barettcie.. Strzel z półautomatu zasilanego 5.56mm z ponad tysiąca metrów w głowę za pierwszym strzałem. Albo ułatwienie, w trzech. Optyka będzie tu Twoim najmniejszym problemem technicznym. Zresztą od kiedy się z M16Ax albo i z M4 strzela na ponad kilometr, nie mówiąc już o strzale w głowę? ACOG to nie jest celownik na M82, nie do haubicy, nie do sztucera. Więc nie porównuj go do sprzętu dostosowanego dla tego typu broni żeby udowodnić że się nie nadaje do nich. To jak porównywanie opon od traktora z tymi od F1. ja osobiście jestem wrogiem acoga - i nie zamierzam go uzywać ze względów estetycznych i praktycznych, koło lunety to nawet nie stoi. argumentów (konkretnych podpartych jakims artykułem i pseuto mądrym wywodem ) na to ze akok nie jest lunetą jest więcej, przytocz coś rzeczowego,To Ty uważasz że nie jest lunetą, więc Ty udowodnij że masz rację, a nie przerzucasz na drugą stronę obalenie tezy. "Udowodnij że się mylę albo uznajemy że moja teza jest prawdą, w Twoim wypadku masz udowodnić że masz rację albo uznajemy że się mylisz." ja osobiście jestem wrogiem acoga - i nie zamierzam go uzywać ze względów estetycznych i praktycznych, koło lunety to nawet nie stoi."przytocz coś rzeczowego, włącz w dyskucje coś co ma jakąś wartość" . ------------------------------ Heh, Pietracha był pierwszy:) Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Pain, jak byś jeszcze pisał poprawnie, miło by było : ) I jeśli możesz, ogarnij te wykrzykniki, bo trochę źle to wygląda Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Kolimator to każde urządzenie, które wykorzystuje efekt kolimacji. Nie ma znaczenia, czy trzeba przyłożyć oko, nogę lub ucho. I nie ma to nic wspólnego z powiększeniem obrazu. Czym jest efekt kolimacji - to jest przetworzenie rozbieżnych wiązek świetlnych w jedną równoległą. Po chłopsku łączenie kilku wiązek świetlnych w jedną. W wypadku celownika kolimatorowego, to łączymy światło widzialne wpadające przez przednią część przyrządu ze światłem lasera lub światłem lasera padającego na hologram. Co to jest luneta - urządzenie optyczne złożone z min. dwóch elementów służące do powiększania wycinka obrazu. Co za tym idzie, każde urządzenie mające punkcik kolimacyjny i mające powiększenie 0, będzie tylko kolimatorem. Każde urządzenie powiększające złożone z soczewki i okulara, nawet z dodatkiem kolimatora, będzie ciągle lunetą, ale z celownikiem kolimatorowym. Kolimator ma również MOA, czyli jaki jest wymiar plamki, na odpowiedniej odległości np. MOA 8, daje plamkę o średnicy 20cm na 100m, przy 50m o połowę mniej, co za tym idzie wraz z odległością plamka nam się zwiększa, by na kilkuset (tyciącach) metrach mieć tyle co sylwetka człowieka, dlatego nie stosuje się tego typu celowników przy strzałach na dużym dystansie, bo poprostu celujemy z dokładnością 1-2m , Oczywiście możemy trafić, ale łatwiej i przyjemniej zrobić to na stałym krzyżu w przyrządzie celowniczym, nie mającym efektu zwiększania się wraz z odległością. Są kolimatory, które mają regulowane MOA, ale ciągle trzeba by znać dokładną odległość do celu, aby wiedzieć ile nasza kropeczka ma w rzeczywistości cm średnicy, czyli bezsens.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Mała plamka, albo naświetlony na kolimatorze cały krzyż celowniczy(jak w ACOGu właśnie) dadzą nam większą precyzję strzału. Tylko że mała plamka/cieniutki krzyż ciężko wykonać na kolimatorze. Ale i tak przy strzelaniu nabojem pośrednim to dużego znaczenia nie ma, dla M16A2 zasięg skuteczny dla celów punktowych to ~550m. Tutaj kolimator w tandemie z lunetką, albo właśnie ACOG sprawdza się w zupełności.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Ja proponuję nie odbiegać jednak od tematu... czy luneta jest lepsza, czy kolimator czy wash&go. Pytanie było proste. Wyjaśniliśmy już chyba sobie, że bez względu na powiększenie zastosowane w przedmiotowym urządzeniu nie można go zakwalifikować do lunet/celowników optycznych. Chyba, że ktoś ma jeszcze jakieś argumenty ?
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Pietracha, z całym szacunkiem, ale nie masz pojęcia o czym piszesz. Celownik w specyfikacji 6x48 przeznaczony do pracy z bronią obsługującą kaliber .50 BMG jest dedykowany do broni maszynowej, która pomimo swojej zazwyczaj dużej celności (ze względu na długą lufę) jest przeznaczona do strzelania seriami. Opad pocisku na dystansie 1800 m jest niezbędny dla strzelca karabinu maszynowego, do przyjmowania poprawek na zasadzie "mniej więcej", a nie do celowania precyzyjnego w sylwetkę człowieka, ponieważ wskaźnik celownika ACOG przy dystansie 1000m zakrywa niemal całkowicie stojącą postać człowieka. Broń strzelająca pociskami .50 BMG jest przeznaczona głównie do niszczenia stanowisk npla, lub jego pojazdów, a nie do strzelania precyzyjnego na 1000m i więcej. Donośność tych pocisków wynosi kilka kilometrów, strzelanie celne (nie precyzyjne - z broni maszynowej) przy wyselekcjonowanej amunicji może teoretycznie odbywać się do 3km. (dla przykładu dla amunicji 7,62 x 39 donośność wynosi ok 3000m, a celne strzelanie końćzy się na maksymalnym dystansie 600- 800m). Żadna, nawet najbardziej odporna na wstrząsy luneta nie przetrwałaby długotrwałej pracy na karabinie .50BMG, mechaniczny zestaw przyrządów na dużych dystansach jest mało przydatny, a w nocy wręcz nieczytelny, ponadto lufa nagrzewając się powoduje falowanie powietrza nad nią, co zniekształca odczyt z przyrządów mechanicznych. Dlatego stosuje się celowniki ACOG. Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l panowie, najlepszym rozwiązaniem jest : "po lekcjach na górce - solo, na gołe klaty " tak się rozwiązuje większość problemów typu : -powiedz jeszcze raz , że pokemony są dla dzieci -że co? tokio hotel to ^%$@#@# ?
Opublikowano 26 Lipca 201015 l @Retal: Nie śmiem przeczyć i przyjmuję Twoje argumenty aczkolwiek producent wyszczególnia dwa modele 6x48 - jeden oznaczony jako Machine Gun Optics a drugi już jako Scope. Jako że zastosowanie tego pierwszego dokładnie opisałeś zastanawia mnie co wyróżnia drugi i gdzie znajduje on swoje zastosowanie skoro nadano mu miano Scope. Wiesz coś więcej na ten temat? Nie zmienia to jednak faktu, iż ACOGa nie możemy traktować tylko i wyłacznie jako kolimator gdyż pomaga w zwalczaniu celów na znacznych odległościach gdzie zwykły kolimator praktycznie bezużyteczny. Tu się chyba zgodzimy? Co to jest luneta - urządzenie optyczne złożone z min. dwóch elementów służące do powiększania wycinka obrazu. Co za tym idzie, każde urządzenie mające punkcik kolimacyjny i mające powiększenie 0, będzie tylko kolimatorem. Każde urządzenie powiększające złożone z soczewki i okulara, nawet z dodatkiem kolimatora, będzie ciągle lunetą, ale z celownikiem kolimatorowym. Pytanie było proste. Wyjaśniliśmy już chyba sobie, że bez względu na powiększenie zastosowane w przedmiotowym urządzeniu nie można go zakwalifikować do lunet/celowników optycznych. No to się Panowie zdecydujcie Edytowane 26 Lipca 201015 l przez Gość
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Wersja MG od Scope różni się kalibracja systemu BDC (bullet drop compensator), w wersji MG mamy kalibracje dla amunicji 7.62mm M80 teoretycznie do 1200 metrów.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l a nie do celowania precyzyjnego w sylwetkę człowieka, ponieważ wskaźnik celownika ACOG przy dystansie 1000m zakrywa niemal całkowicie stojącą postać człowieka. Żadna, nawet najbardziej odporna na wstrząsy luneta nie przetrwałaby długotrwałej pracy na karabinie .50BMG, mechaniczny zestaw przyrządów na dużych dystansach jest mało przydatny, a w nocy wręcz nieczytelny, ponadto lufa nagrzewając się powoduje falowanie powietrza nad nią, co zniekształca odczyt z przyrządów mechanicznych. Dlatego stosuje się celowniki ACOG. strzel z acoga w głowe z 1000+metrów pierwszym strzałem, wyobraźcie sobie acoga na barettcie. Chodziło mi raczej o fakt jak bardzo zabawnie by to wyglądało, bo celować z acoga to nic przyjemnego na takim dystansie. Retal mysle że rozwiał część wątpliwości, natomiast ja się w dyskusje DLACZEGO włączać nie zamierzam, ponieważ argumenty przeciw już są, są dodawane coraz to nowsze, a jedynym dotąd rozsądnym argumentem to fatk, że acog przybliża. Mnie to nie przekonuje, by nawywać acoga lunetą i taki jest oryginalny przekaz wszystkich moich postów w tym temacie. Pietracha, Ty tez nic nadzwyczajnego nie przytoczyłeś... poza pianą. wykrzykniki lubie i będe je stosował jeśli to będzie stosowne!!
Opublikowano 26 Lipca 201015 l A i tak gwoli ścisłości ACOG ma w tej chwili i celownik kolimatorowy i stałe siatki celownicze wspomagające system kolimatorowy. Po to w nim są stałe kreski, żeby można było strzelać na dalsze odległości, gdy kolimator zaczyna zawodzić, i służy nam już tylko jako orientacyjny oznaczacz celu. W załączniku daje fajne porównanie skupienia mechanicznych przyrządów celowniczych i acoga, ale akurat nie 6x48. Z tą różnicą, że przy użyciu standardowej lunety, do 1000m i więcej musiał bym do rysunku dorysować, rządek identycznych sylwetek jak w 100m, dla obu rodzai celowania. Alastor, można wykonać nawet 1mm znacznik celu dla 100km, technologicznie to nie problem, problem w tym, że skoro na 100km będzie miał 1mm, to na 1 km będzie miał 2m, więc nie pierdol o tym, że można celować lepiej. Bo nie można, fizyka. Pain - co zatem jest lunetą w/g Ciebie?<p><a href="https://www.kpasg.pl/uploads/monthly_2010_07/M855_vs_AA53.243183254_std.jpg.c218da2509e26efcc57c8bfcf58ab14f.jpg" class="ipsAttachLink ipsAttachLink_image"><img data-fileid="103" src="https://www.kpasg.pl/uploads/monthly_2010_07/M855_vs_AA53.243183254_std.jpg.c218da2509e26efcc57c8bfcf58ab14f.jpg" class="ipsImage ipsImage_thumbnailed" alt=""></a></p>
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Autor DEMET...Sirwiz uprzedziłeś mnie :D:D Jako że przeze mnie poniekąd ta dyskusja powiem tak - ACOG to Kolimator ;P;P;P Do jego działania potrzebny prąd, Nie fizycy i nie optycy - łączmy się !
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Berni masz racje. Jak napisałem KAŻDE urządzenie wykorzystujące efekt kolimacji jest kolimatorem. Jednak :mrgreen:, każde urządzenie służące do powiększania obrazu jest LUNETĄ (np. lornetka to urządzenie optyczne składające się z dwóch lunet). Co za tym idzie, ACOG to i luneta i kolimator, czy nazwiesz to luneta z celownikiem kolimatorowym, czy celownikiem kolimatorowym z lunetą to już jeden pies.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Mój Boże... o co te kłótnie. Tak jak napisał sirwiz, jak to nazwiesz jeden pies. Najważniejsze, że wiesz jak się tym posłużyć i o co tu chodzi. W kwestii nazewnictwa można to nazwać przyrządem optycznym, łączącym cechy zarówno lunety jak i kolimatora. Proszę, nie linczujcie mnie
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Autor Mój Boże... o co te kłótnie. Tak jak napisał sirwiz, jak to nazwiesz jeden pies. Najważniejsze, że wiesz jak się tym posłużyć i o co tu chodzi. W kwestii nazewnictwa można to nazwać przyrządem optycznym, łączącym cechy zarówno lunety jak i kolimatora. Proszę, nie linczujcie mnie To nie kłótnia - to merytoryczna wymiana wiedzy
Opublikowano 26 Lipca 201015 l To głosujemy , ja jestem za lunetą http://gunfire.pl/product-pol-1152193933-Luneta-GL-4%C3%9732B-QR-BLK.html Przypomina mi się takie pytanie , czego na świecie jest więcej , suk czy psów ?
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Cóż, ACOG jest takim stosunkowo dziwnym i pokracznym, ale jednak mimo wszystko celownikiem teleskopowym, z dodanym kolimatorem. Więc to takie ni to, ni sio, niby luneta, ale jakby patrzeć użytkowo, to jednak kolimator. Czy pomylę się twierdząc że ACOG de facto jest tym: http://ultimak.com/products/AP3xMag22M68inst.jpg Przynajmniej jeśli idzie zasadę działania, tyle że całość układu w jednej obudowie. Przy czym nie korzysta z elektryczności do wyświetlania krzyża, tylko światłowód + tryt.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Wersja MG od Scope różni się kalibracja systemu BDC (bullet drop compensator), w wersji MG mamy kalibracje dla amunicji 7.62mm M80 teoretycznie do 1200 metrów. Chyba o innych modelach myślimy Ale przejrzawszy parę stron i zdjęć tych celowników wywnioskowałem, że wersję MGO od Scope różni jedynie obecność szyny akcesoryjnej M1913 na górze wersji MGO. Pietracha, Ty tez nic nadzwyczajnego nie przytoczyłeś... poza pianą. Na szczęście Twoje jasne i zrozumiałe argumenty poparte wieloma wiarygodnymi źródłami rzuciły światło na tę sprawę Ot dyskusja. Pogadaliśmy, przytaczaliśmy mniej lub bardziej trafne argumenty, Retal naprostował mój tok myślenia, ludzie się trochę w temacie zorientowali i chyba każdy coś stąd wyniósł. Tak jak już wyżej napisano, jestem zdania, że jest to urządzenie pośrednie, łaczace cechy kolimatora i lunety. Wypowiedzi m.in. Sirwiza utwierdziły mnie w tym przekonaniu i mi to w zupełności wystarczy. Z mojej strony koniec
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Chyba o innych modelach myślimy Ale przejrzawszy parę stron i zdjęć tych celowników wywnioskowałem, że wersję MGO od Scope różni jedynie obecność szyny akcesoryjnej M1913 na górze wersji MGO. Nie wiem co różni jedną podróbkę od drugiej. "Oryginalną" wersję produkowaną przez Trijico, różni właśnie to co napisałem.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l Nie mówiłem o podróbkach. Wersje MGO i Scope modelu 6x48 sa produkowane faktycznie skalibrowane pod 3 rodzaje amunicji - 5.56, 7.62 i 12.7 mm (oczywiście inna amunicja to inny celownik). Chodziło mi tylko o różnicę pomiędzy wersjami, bez względu na kaliber. I z pdfa, do którego link zamieściłem wynika, że jedyna różnica to właśnie szyna Picatinny oznaczona właśnie jako M1913 na górze celownika w wersji MGO.
Opublikowano 26 Lipca 201015 l BDC w acogach to nie tylko siatka celownicza, ale również np. MOA, o którym pisałem kilka postów temu i tak mamy: 6x48 SCOPE dla .223, .308 i .50BMG MOA 4 MG dla .223, .308 i .50BMG i 3 podtypy - MOA 7 - MOA 7 i M1913 - MOA 8 Z moa 4 i kalibracja BDC dla amunicji możemy strzelać na powiedzmy 500m celnie, z MOA7 czy 8, możemy położyć tylko ogień zaporowy, bo kropka jest tak wielka. BDC musi być dostosowane do MOA. Oczywiście każda z tych wersji ma jeszcze wersje z różnymi wzorkami i kolorkami celownika kolimatorowego.
Z całym szacunkiem do Mer - ale ACOG nie jest lunetą