Możliwe, że znacie ten sposób i pewnie był on opisany wcześniej jednak jakoś bawiąc się w ASG od roku czasu nie trafiłem na niego, więc teraz dzielę się tym zasłyszanym od naszych warmińsko-mazurskich kolegów. Zasłyszanym i w 100% sprawdzonym genialnym trikiem, który pozwolił mi w 27 stopniowej gorączce w dusznym lesie bawić się przez pięć godzin bez żadnych kłopotów z parowaniem okularów. Cały myk polega na tym by okulary na dwie godziny (ja zostawiłem na noc) posmarować ludwikiem ( ja posmarowałem innym płynem, jaki stał pod ręką jakiś Mix), po prostu rozsmarować na grubo palcem i zostawić na ten czas. Po tym okresie wytrzeć płyn do sucha ściereczką, będzie ciężko schodził, ale zejdzie. Rezultat piorunujący. Ja spocony i czerwony na twarzy a wewnątrz gogli woda skrapla się w krople i spływa na dół, żadnego problemu z widocznością. Bierzcie i korzystajcie ku chwale ASG. Pozdrawiam.
Featured Replies
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Możliwe, że znacie ten sposób i pewnie był on opisany wcześniej jednak jakoś bawiąc się w ASG od roku czasu nie trafiłem na niego, więc teraz dzielę się tym zasłyszanym od naszych warmińsko-mazurskich kolegów. Zasłyszanym i w 100% sprawdzonym genialnym trikiem, który pozwolił mi w 27 stopniowej gorączce w dusznym lesie bawić się przez pięć godzin bez żadnych kłopotów z parowaniem okularów. Cały myk polega na tym by okulary na dwie godziny (ja zostawiłem na noc) posmarować ludwikiem ( ja posmarowałem innym płynem, jaki stał pod ręką jakiś Mix), po prostu rozsmarować na grubo palcem i zostawić na ten czas. Po tym okresie wytrzeć płyn do sucha ściereczką, będzie ciężko schodził, ale zejdzie. Rezultat piorunujący. Ja spocony i czerwony na twarzy a wewnątrz gogli woda skrapla się w krople i spływa na dół, żadnego problemu z widocznością. Bierzcie i korzystajcie ku chwale ASG. Pozdrawiam.