"Zrzut" następuje w odległości ok. 30km od przeciwnika. Po drodze wykonujemy cele misji (np. podłożenie miny w oznaczonym na mapie punkcie).
Manewry polegałyby na taktycznym podejściu na teren, wykonaniu zadań (tu już ustalenie, czy utrzymanie punktu przez xx czasu), detonacja ładunku itp.
Niekonieczny jest kontakt z wrogiem.
Gra wymaga osiągnięcia co najmniej 60% celów (dokumentacja aparatem/ kamerą),
Cele nie muszą być tożsame dla przeciwnych drużyn.
Gra odbywałaby się na ogromnym terenie, preferowany czas trwania 10-24h.
Duża część gry odbywać się będzie na terenie wielkości 4x4km by była szansa na postrzelanie.
Z racji odległości resp jest zawsze możliwy
- po ustaniu walk (zerwanie kontaktu ogniowego), drużyna odzyskuje sprawność w ok. 30min od odejścia przeciwnika. Zwycięska drużyna może zwyczajnie się uleczyć z pomocą medyka (tylko po walce). Daje to przewagę czasową "lepszej" drużynie. Przegrani będą musieli nadrobić straty lub pogodzić się z gorszym wynikiem.
Generalnie chodzi o to by wykonać misję, przejść spory kawałek z kumplami i przy okazji trochę postrzelać.
Gra możliwa jest już przy udziale 4 osób na zespół. Preferowałbym właśnie małe grupy.
Każda drużyna powinna powiadomić odpowiednie władze, że chce przejść z replikami przez dany teren (tak gwoli bezpieczeństwa). Organizator ustala jedynie ramy gry, punkt startu danej grupy i jej zadania. Mogą być zbieżności typu:
- zabezpiecz punkt do godziny xx. (i nasłanie na siebie dwóch najbliższych drużyn).
Póki co rodzi mi się mała koncepcja gier wymagających nie tylko karabinu ale i sprawnego poruszania się po terenie i ścisłego wykonywania zadań. Wygrać może każdy zespół, który ukończy misję. Każdy punkt powyżej osiągnięcia założeń misji daje jednak trochę "lansu i blansu".
Featured Replies
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Hej,
Lubię sobie pochodzić, pobiegać w szpeju.
Ktoś by się pisał na zabawę typu:
"Zrzut" następuje w odległości ok. 30km od przeciwnika. Po drodze wykonujemy cele misji (np. podłożenie miny w oznaczonym na mapie punkcie).
Manewry polegałyby na taktycznym podejściu na teren, wykonaniu zadań (tu już ustalenie, czy utrzymanie punktu przez xx czasu), detonacja ładunku itp.
Niekonieczny jest kontakt z wrogiem.
Gra wymaga osiągnięcia co najmniej 60% celów (dokumentacja aparatem/ kamerą),
Cele nie muszą być tożsame dla przeciwnych drużyn.
Gra odbywałaby się na ogromnym terenie, preferowany czas trwania 10-24h.
Duża część gry odbywać się będzie na terenie wielkości 4x4km by była szansa na postrzelanie.
Z racji odległości resp jest zawsze możliwy
- po ustaniu walk (zerwanie kontaktu ogniowego), drużyna odzyskuje sprawność w ok. 30min od odejścia przeciwnika. Zwycięska drużyna może zwyczajnie się uleczyć z pomocą medyka (tylko po walce). Daje to przewagę czasową "lepszej" drużynie. Przegrani będą musieli nadrobić straty lub pogodzić się z gorszym wynikiem.
Generalnie chodzi o to by wykonać misję, przejść spory kawałek z kumplami i przy okazji trochę postrzelać.
Gra możliwa jest już przy udziale 4 osób na zespół. Preferowałbym właśnie małe grupy.
Każda drużyna powinna powiadomić odpowiednie władze, że chce przejść z replikami przez dany teren (tak gwoli bezpieczeństwa). Organizator ustala jedynie ramy gry, punkt startu danej grupy i jej zadania. Mogą być zbieżności typu:
- zabezpiecz punkt do godziny xx. (i nasłanie na siebie dwóch najbliższych drużyn).
Póki co rodzi mi się mała koncepcja gier wymagających nie tylko karabinu ale i sprawnego poruszania się po terenie i ścisłego wykonywania zadań. Wygrać może każdy zespół, który ukończy misję. Każdy punkt powyżej osiągnięcia założeń misji daje jednak trochę "lansu i blansu".