Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

KPASG.pl airsoft w kujawsko-pomorskim - ASG Toruń, ASG Bydgoszcz, ASG Włocławek - ASG

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Organizacja imprez poprzez KPASG

Opublikowano

Czy organizacja imprez przez to forum ma jeszcze sens?

Moim zdaniem nie.

Środowisko się podzieliło, i na kpasg pustka.

Może na początek zajrzyjmy do kalendarza imprez. Co tu widzimy? Zaznaczone święta oraz imprezy ogólnopolskie i międzynarodowe.

Ale może nie każdy dodaje imprezę do kalendarza, to lecimy do działu manewry.

Toruń – psiarnia - kilka osób, fort 7 - kilka osób.

Włocławek – tu sytuacja wygląda najlepiej – 30 osób -12 kwietnia

Bydgoszcz – strzelanie na szybko – brak odpowiedzi w temacie.

Co się dzieję na kp?

Ktoś napiszę posta w powitalni, ktoś że chce coś kupić, inny wrzuca jakieś linki do głupich filmików.

Żadnego konkretnego działania tam nie ma. A nie po to powstało to forum.

Wczoraj dwie duże imprezy. Jedna w Solcu Kujawskim na 100 osób, druga na zachemie na 60. A na kpasg nie ma o tym słowa.

Kiedyś na to forum zaglądałem kilka razy dziennie, teraz raz na dwa tyg – bo nie ma po co.

Wszelkie manewry lepiej robić poprzez fb.

I nie zgodzę się z opinią ze na takich manewrach ma przestrzegania zasad. Organizator zawsze ma prawo usunięcia osób które mu nie pasują. Prawo asg jest wszędzie takie samo.

Tez mieliśmy przypadek gdzie na imprezie robionej poprzez fb to osoby z kp robiły największe kwasy.

Kpasg miało jednoczyć nasze środowisko.

  • Odpowiedzi 122
  • Wyświetleń 11,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Cóż, odpowiem w skrócie. Śledzę oba fora.. i wnioski masz poniżej. ZTCW. obie imprezy były organizowane przez osoby, z którymi większość z użytkowników tego forum raczej nie chce się spotykać. Z

  • KPASG jest dla wszystkich. Lecz nie każdy chce dostosować się do zasad tu panujących. Tak było od początku i tak już zostanie. Zasady tu obowiązujące, zostały nakreślone już dawno i wielka zmiana w ty

  • Kiedyś istniało coś takiego jak SWS żyło,żyło i zdechło. Sam nie wiem kiedy pojawiło się ASG Bydgoszcz i organizowane tam spotkania byłem kilka razy i możliwe że pójdę choć nie jest to rozrywka najwyż

Opublikowane grafiki

Featured Replies

Opublikowano

Cóż, odpowiem w skrócie.

Śledzę oba fora.. i wnioski masz poniżej.

ZTCW. obie imprezy były organizowane przez osoby, z którymi większość z użytkowników tego forum raczej nie chce się spotykać.

Z tego też powodu na kpasg nie było o tym wzmianki.

Dodatkowo, sporo osób było w weekend na Stalkerze, sporo przygotowuje się do BorderWar'a i RiverRide'a.

A teraz moje 3grosze.

Całkowicie nie zgadzam się z Tobą, że PASG jest na tych imprezach przestrzegane - widzę kto się na te imprezy zapisuje i wiem z ust uczestników tych imprez kto na nie przyjeżdza.

Również na ASG Bydgoszcz dopuszcza się do imprez osoby poniżej 16roku życia.

I żeby było jasne - nie wszyscy mają konto na FB, nie wszyscy będą je mieli.

Dodatkowo jak widzę, że ktoś pisze

Sahara najlepiej. Po pracy czy szkole jest dobry dojazd więc niech zostanie. A i dopisz mnie ktoś jak można. Dziękuję z góry.
to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

Posta w wątku potrafi dodać, ale do pseudo listy już nie potrafi się dopisać ?

Facebook jest najgorszym z możliwych narzędzi w kontekście organizacji imprez i nie stanie się medium obowiązującym.

Podział środowiska nie następuje ze względu na medium jakim się posługują użytkownicy - podział następuje z innych powodów.

Wiele zostało na ten temat powiedziane (i pewnie jeszcze wiele zostanie powiedziane) ale to nie jest problem kluczowy

Opublikowano

Jestem nowy w ASG ale zdążyłem zaobserwować te podziały. Zamiast zebrać się i zorganizować coś z rozmachem to przepychamy się nie doceniając potencjału, który drzemie w sporej liczbie osób ze środowiska. Razem jesteśmy w stanie stworzyć coś co jeszcze nie zaistniało, osobno porostu wypady do lasu.

Dodam jeszcze, że niedzielne strzelnianki są potrzebne i osobiście sprawiają mi frajdę, ale stać nas na stworzenie rozpoznawalnej marki.

Opublikowano

Przepraszam..

Ja tylko chciałbym spytać.. Oprócz fejsbuka gdzie można poczytać o manewrach w kp ?

Bo ja znam tylko:

kapsko: www.kpasg.net

wumasga: www.wmasg.pl

i fejsbuka: www.facebook.pl

Zgodzę się z Jarkiem, że FB jest słabym narzędziem do organizacji manewrów... Na reszcie znanych mi stron nie znalazłem nic o imprezie na 100osób w kujawsko-pomorskim ale fakt słabo szukałem.. Może coś więcej mi powiedzcie o tym.. Jakiś link.. Czy coś..

Mobilny KPASG

Opublikowano

KPASG jest dla wszystkich. Lecz nie każdy chce dostosować się do zasad tu panujących. Tak było od początku i tak już zostanie. Zasady tu obowiązujące, zostały nakreślone już dawno i wielka zmiana w tym temacie nie zaszła. Przez 8 lat było... 3 czy 4 adminów, jest to raczej stały twór.

To że ktoś przestawił sobie priorytety w życiu, nabiegał się na jebankach wcale nie oznacza, że się podzielił i odciął. Pomijając fakt małych kameralnych spotkań organizowanych dla zamkniętego grona (co jest zjawiskiem zupełnie naturalnym i obecnym niemal od samego początku ASG w województwie) to każdy ma przecież prawo używania takiej formy przekazu jaka mu pasuje. Forum powstało w 2007 i miało być odpowiedzią na 4 duże fora lokalne na których i tak pisali ci sami ludzie. Początkowo miało być "czyste" od farmazonów i miało prezentować jakąś tam wartość merytoryczną. Jak to żyje teraz widzi każdy (nie mówię lepiej czy gorzej, bo nie wiem).

Strzelam sobie airsoftem od 2003 roku, sezon ogórkowy przypada co roku na kilka miesięcy. Warto mieć drugie inne zajęcia na ten czas lub sprawdzone grono ludzi.

Opublikowano
  • Autor

Ja również zgadzam się że fb jest słabym narzędziem do organizacji imprez. I osobiście wolałem jak wszystko było organizowane poprzez KPASG. I do tego zmierzam. Że trzeba coś zrobić żeby do tego wrócić. Jeżeli nic nie zrobimy to podział będzie się pogłębiał. Swoim postem chciałem zwrócić uwagę na ten problem i wspólnie ustalić co z tym faktem zrobić.

Opublikowano

Bossik czytam to co napisałeś i za dużo jest w tym ogólników.

Piszesz, że na KPASG nie ma już strzelanek na tyle osób tylko wszystko się ogłasza na FB. Z tego faktu wynikają pewne problemy - pozwolisz, że nawiążę do strzelanki w Bydgoszczy, którą organizowałeś jakiś 1-2 miesiące temu na blisko 100 osób.

- większość graczy to byli ludzie, którzy dopiero zaczynali zabawę z ASG. Wiadomo, człowiek jest pierwszy raz na strzelance więc to logiczne, że o wielu rzeczach nie wie - w tym momencie OBOWIĄZKIEM organizatora jest poinformowanie na odprawie o istniejących zasadach bezpieczeństwa i fair play. Tego niestety nie było i było wiele sytuacji łamania PASG przez graczy. Moderatorzy gry w żaden sposób nie interweniowali. Jedynymi osobami, które w jakikolwiek sposób informowały "nowych" o panujących zasadach to byli doświadczeni gracze z KP. Niestety upominając gracza czy informując go, że nie wolno wystawiać repliki zza rogu i strzelać na oślep, spotykaliśmy się z ogromnym chamstwem i wulgarnymi odzywkami na poziomie gimnazjum - mało brakowało aby doszło do rękoczynów.

Z Twojej wypowiedzi a także tego co mówiłeś za plecami pisząc:

"Tez mieliśmy przypadek gdzie na imprezie robionej poprzez fb to osoby z kp robiły największe kwasy."

mniemam, iż nawiązujesz do CFH, ponieważ to Pitas się poczuł i zwrócił uwagę gościowi, który nie stosował się do panujących zasad i to wtedy doszło do potwornych kwasów, wyzwisk i chamskich odzywek. Finał tego jest taki, że osoby "nowe" przez takie sytuacje są zniechęcane do dalszej przygody z ASG a doświadczone osoby będą na przyszłość unikać tego typu imprez.

Oczywiście jest tak jak mówisz - organizator ma prawo usunięcia osób nie przestrzegających PASG z manewrów ale czy organizator z tego korzysta? - NIE

Jeżeli chodzi o mnie to wolę strzelanki na forcie 7 w liczbie 10-20 osób ale bez spiny niż wielkie imprezy na 100 osób gdzie jest sporo nerwów.

Wybacz, że nawiązuję akurat do Twojej gry ale to Ty poruszyłeś ten temat i ten przykład doskonale obrazuje Twoje stwierdzenie dlaczego środowisko się podzieliło. Na moje na fb można robić yebanki nawet na 10000 osób tylko zwróć uwagę wtedy na jakość tych manewrów.

Opublikowano

A ja zadam pytanie z innej mańki: a kim Ty Bossik jesteś żeby pytać o zasadność organizacji czegoś przez to forum? Co Ci do tego? Chcesz to organizuj przez fejsa, 3 inne podfora, komórkę czy listę przybitą do drzewa.

A jeśli ludzie będą się chcieli organizować tutaj to niech robią imprezy i na 3 osoby. Bo przepraszam bardzo wolę się strzelać w 3 osoby i żeby każdy wiedział co się dzieje, niż jechać na imprezę na 100 osób podczas której nikt nie wie o co chodzi, zasady zmieniają się w trakcie gry i jest generalny chaos.

Wczorajszą strzelankę w Solcu widziałem "first hand", ba nawet sobie pogadałem z chłopakami bo jechałem wczoraj tamtędy. Oni nie organizują tego przez kp bo kiedyś mieli kosę z ludźmi stąd (nie mogliśmy sobie przypomnieć o co poszło). Ale generalnie nie mieli nic przeciwko żeby do nich wpaść. A i według nich osób było 60-70 a nie 100 ;) Ale to detal ;) ( Moi rozmówcy to 2 ziomków z teamu "Bizon", młodszy w marpacie z emką, zielony buff na szyi, drugi trochę starszy z brodą)

Wiesz też dobrze dlaczego grupa z Zachemu strzela się osobno. Tak jestem betonem. Tyle ode mnie.

Opublikowano
hmm....

"przepychamy się" ?

"potencjał" ?

"razem" ?

do czego się odnosisz ?

przeczytałeś to co napisałem i wyciągnąłeś TAKIE wnioski ?

Jarek Twój post pojawił się w trakcie pisania mojego, więc nie odniosłem się do niego.

Zaobserwowałem podział na grupy organizacyjne (o komentarzach osób na różnych wypadach nie wspomnę), które w różnym stopniu się przenikają bądź tez nie. W jednym terminie powstaje kilka konkurencyjnych imprez większych bądź mniejszych. Oczywiście dla każdego coś innego, ale nie do końca tak to działa. Może przesadziłem z tymi podziałami, ale ja tak to widzę.

Odnośnie wspólnego potencjału, mam na myśli masę ludzi profesjonalnie uprawiających ten sport, jak i masę ludzi którzy prywatnie zajmują się czymś co można by połączyć i wspólnie zorganizować konkretne manewry. Mam na myśli coś konkretnego z rozmachem, coś znacznie większego niż zorganizowany wypad do lasu przez pana w białych spodniach.

Opublikowano
  • Autor

Sytuacje z Pitasem wyjaśniłem na miejscu. I jak wyjaśnię coś raz to nie wyciągam tego ponownie.

Wydaje mi się że większość ludzi nie dostrzega tego problemu jakim jest podział środowiska.

I mam dziwne przeczucie że ta dyskusja spowoduje kolejne kwasy i podziały. Bo każdy będzie miał swoje racje i nikt nie pójdzie na ustępstwa.

Opublikowano

A co zrobić z tym fantem? Organizować jebanki przez kp a nie przez fejsa, ale dostosować się do zasad panujących tutaj. Które właściwie ograniczają się do starannego pisania, braku wulgaryzmów i tego że słowo orga jest święte i jak napiszę że 16+ i bez hajkapów to oznacza że jeśli masz 15 lat i 3 haj kapy to nie możesz przyjechać

Opublikowano
  • Autor

Pitas pytasz kim jestem? Takim samym użytkownikiem KPASG jak wszyscy. Dostrzegam pewną nieprawidłowość i próbuję poruszyć ten temat w szerszym gronie.

Opublikowano

Byłem dwa razy na manewrach organizowanych przez facebooka i więcej raczej nie zamierzam. Fakt ludzi jest dużo, ale co z tego jeżeli spora ich ilość nie przestrzega zasad, nie realizuje punktów scenariusza o ile jakikolwiek istnieje, po zwróceniu uwagi można nasłuchać się jedynie wyzwisk. Szkoda nerwów na takie spotkania.

Opublikowano

Kiedyś istniało coś takiego jak SWS żyło,żyło i zdechło. Sam nie wiem kiedy pojawiło się ASG Bydgoszcz i organizowane tam spotkania byłem kilka razy i możliwe że pójdę choć nie jest to rozrywka najwyższej próby.

Bossik byłem na tej Twojej strzelance powiem tak mieszkam 5 km od laborki i miałem sam do siebie żlł ,że przyjechałem. Jedyne co było fajne to spotkanie znajomych ludzi. Dodam też ,że jeśli już zdecydujecie się na rozpalenie ogniska na środku placu to wypada je jednak zgasić bo przyjechałem tam jakiś czas do imprezie w poszukiwaniu czapki (którą znalazłem :D ) a ognisko cały czas się intesywnie żarzyło. Sam zorganizowałem kilka strzelanek na KP według określonego wzorca i jakoś na jednej bawiło się bagatela około 60 osób fakt to było jakiś czas temu może i faktycznie warto wrócić do tego typu spotkań i raz na jakiś czas zrobić coś większego tutaj wielki ukłon w stronę np. Michaossa. Jeżeli podziały mają się skończyć to należy się przystosować do zasad PASG, KPASG oraz organizatora. Podziały w Bydgoszczy są spowodowane tym, że istnieją jednostki które nie potrafią się przystosować czego ofiarą stała się niestety laborka i napisy zrobione pomarańczową farbą. Dodam też iż mimo że KPASG nie organizowało tam już jakiś czas strzelanek robił się tam coraz większy syf nie wiem kto się tam strzela, ale nikt mi nie wmówi,że paczki po kulkach oraz puste butelki wyrzucają przypadkowi ludzie.

PS niech każdy mówi co chce ,ale imprezy organizowane przez KPASG trzymają poziom. Szkoda ,że nie kroi się ic dużego na poligonie we Włocławku.

Opublikowano
  • Autor

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Czy da się zrobić coś takiego żeby na wszystkich imprezach był trzymany poziom. To jak dana impreza wypada w dużej mierze zależy od zachowania uczestników. A z tego wynika że bardzo dużo osób nie potrafi dostosować się do ogólnie przyjętych zasad.

Opublikowano

@Bossik

W powyższym poście sam sobie odpowiedziałeś dlaczego występuje podział na KPASG (gdzie trzeba się dostosować do zasad) i inne twory w których zasady są zdecydowanie bardziej liberalne.

Opublikowano

Słuchajcie, aby te podziały zanikały to proponuję, żeby przestać organizować strzelanki przez fb - jeśli ktoś nowy będzie chciał przyjść na manewry to będzie wymagało to od niego czegoś więcej niż kliknąć "wezmę udział". Wtedy będą przychodzić ci, którym zależy.

Lepiej żeby 2 nowych brało dobry przykład od 20 doświadczonych niż nijaki od setki niedoświadczonych, więc jeszcze raz powtórzę - należy zwrócić uwagę na jakość a nie ilość uczestników. Jak każdy da od siebie co najlepsze to kwasy i problemy znikną.

Opublikowano

Strzelam sie od wielu lat (pomimo dużej przerwy) ale stanowczo stwierdzę ze nie liczy się ilość a jakość, a jakość imprezy to jakość uczestników :) Osobiście wole uczestniczyć w mniejszej imprezie gdzie chociaż kojarzysz uczestników z twarzy aniżeli w wielkiej jebaniurze na 1000os gdzie jest anonimowość, chamstwo i terminatorka. Uważam, że każdy gracz powinien sam zdecydować w jakim gronie chce się strzelać i jeżeli przestrzeganie regulaminu kpasg jest dla niego zbyt skomplikowane to niech bawi się z kim innym. Działania wymuszone i sztuczne łączenia forów nie ma sensu, to sam gracz powinien zdecydować jaka jakość asg mu sie podoba i tam się bawić.

Medium nie ma znaczenia generalnie sama osoba organizatowa już może dużo powiedzieć o tym czego można spodziewać się na jej grze. I to org jest magnesem a nie medium, w którym się ogłasza. Jeżeli Michaoss & spółka (Tomaszur i Walther) ogłosiłby się na red tube to też bym przyjechał na jego grę. Reasumując wolę grę na laborce Michaossa na 50-60 osób niż facebookową jebaniure na tym samym terenie z setką uczestników takich jak wspomniany przez Dybosia delikwent.

Opublikowano

Czy nastąpił podział środowiska, niestety tak. Został on spowodowany wieloma czynnikami, ale głównie tym, że pewne osoby nie potrafiły przystosować się do kilku prostych zasad pisania w języku polskim i przestrzegania PASG. Pomimo wielu prób dialogu, administracja tego forum spotykała się tylko z reakcjami typu "nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi" lub nawet groźbami. Z tego co mi wiadomo owe imprezy właśnie są prowadzone w podobnym "klimacie", cóż jednym to odpowiada innym nie, a innym jeszcze musi odpowiadać ze względu na brak alternatyw.

To forum miało być z definicji dla wszystkich i dla jebankowiczów i dla niedzielnych komandosów i zatwardziałych milsimowców, jednak jednych i drugich powinny obowiązywać podobne minimalne wymagania, niestety jedna z grup poszła swoja własną drogą.

Dotykamy tutaj niestety jescze jednego problemu, ze względu na uwarunkowania prawne (polskiego prawa) i PASG, co rozumieją w większości pozostali na tym forum, a nie rozumieją na innych tworach, nie dopuszczamy do manewrów osób poniżej 16 roku życia. Jednak takie osoby istnieją i użytkuja repliki, jak zaczynają we własnym gronie w wieki 12-13 lat, tak po 3-4 latach ciągle bawią się we własnym gronie. Niestety nasza kadra się kruszy, ale z drugiej strony nie mamy ani uprawnień, ani środków do opieki nad taką młodzieżą, aby poprowadzić ich "jasną stroną mocy" i potem pełnoprawnie zasiliła nasze szeregi. Gwarantuję, że twory typu ASG Bydgoszcz za kilka lat również się podzielą, bo zaczną cierpieć na te sama chorobę co KPASG. Ja wiele myślałem i naprawdę nie wiem co zrobić z tym fantem, jak ktos ma pomysł to oczywiście zachęcam do dyskusji również przedstawicieli innych form komunikacji airsoftowej.

Opublikowano

[ uwaga długi tekst, jesli jesteś leniwy to przewiń do dowcipu o blądynce z dużym cycem w 2 akapicie ]

Dawno nie było fajnej gry w Toruniu, nie mówię tu o milsimie, larpie czy czymś mega ambitnym. Nie było dawno strzelanki z ubogim scenariuszem i zarysem bogatszym w formie i treści niż "flagi", " mytuwytam".

Dlaczego?

Ludzie są leniwi i im się po prostu nie chce.

CFH organizowało cyklicznie strzelanki [ Ja, Radek, Dorii, Pitas, Darek i inni]

poza nami Alladyn, Kunis czasem WIEPRZE [ świnioki kwik kwik ]

Teraz wszyscy położyli na to lachę wprostproporcjonalną do stanu obecnego, poziomu wiedzy o zasadach oraz zaangażowania uczestników na spotkaniach.

Ja też zauważyłem stagnację w Toruniu, mi to osobiście nie przeszkadza.

CFH się strzela co tydzień w swoim gronie, z tego co wiem inne ekipy też. Jesteśmy otwarci na fuzję oraz zaproszenia ]

NIE JEST TO Spowodowane przynajmniej z mojej [ naszej CFH] strony waśniami z innymi grupami. Spowodowane jest to raczej brakiem czasu mamy swoje forum, swoją grupę na Fb i umawiamy się sami co do terminu i godziny.

Czasem jest to w ciągu tygodnia - spontanicznie. Nie dlatego że jesteśmy pro uber pr0 elo 2000, tylko że pracujemy nad zgraniem. Zresztą wolę się postrzelać 4h w gronie znajomych bez kwasów niż na jebance gdziekolwiek i wkurzać się na terminatorkę.

Fakt kpasg jest środowiskiem hermetycznym, dzięki temu jest jak jest.

Może zmieniły mi się priorytety nie zależy mi na poznawaniu ludzi, większość graczy ma swoje ekipy z którymi się strzela. Może jestem stary ale mam deficyt czasu tym bardziej w weekendy. Każdy ma prawo spędzać czas jak chce.

Uważam że na strzelanki na Fb przyjeżdża więcej osób bo:

-fejs jest platformą multirozwywkową

[ gry, lokalne grupy ze szkoły, gimnazjum, liceum, klub randkowiczów, łowcy alkoholowych promocji, impreza w stodole i inne fanpejdże... ]

-jest ogólnodostępny dla przeciętnego gimbusa poniżej 18 lat

-nie wymaga wiele od użytkownika w zakresie czegokolwiek

-wydarzenia są częściej udostępniane

-brak weryfikacji użytkownika

Pozdrawiam wszystkie ekipy z naszego województwa, jeśli chcecie się postrzelać dajcie znać.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

to co pisze Piana to potwierdzę i ja:

lepiej w 10 osób znających podstawowe zasady i przedkładające zabawę ponad ciśnienie na wygraną (z tego się rodzi treminatorka, wychylanie zza winkla replik i innych chamskich* zagrywek na manewrach)

dlaczego się podzieliło? a może raczej czemu pewne osoby wolą to robić poza kp..

bo utarło sie, że KPASG to siedlisko zła, tymczasem na ponad 2000 zarejestrowanych użytkowników 10 się miedzy sobą w róznym stopniu pogniewało - i dobrze...

... bo jak piszą przedmówcy - jak Organizator pisze - BEZ HiCapów, to jak przyjedzie ekipa z drugiego końca Polski i nie będą spełniac wymogu jako organizator mam prawo nie pozwolić im PSUĆ ZABAWY INNYM GRACZOM. jeśli nie masz skończonych 16 lat, przyjdziesz się strzelać, mimo że było zaznaczone, że 16+... to znaczy że albo jesteś nie uczciwy albo nie rozumiesz dlaczego nie możesz się strzelać...

w obu przypadkach sprowadza się to do przykrego stwierdzenia KPASG Cię nie chce, wróć jak zrozumiesz dlaczego....

Piszę to jako członek społeczności, w któej ponoś fair play to FUNDAMENT a łamanie prawa PASG lub nie dostosowywanie sie do zasad które zosrtały wypracowane przez lata W CAŁEJ POLSCE jak nie na świecie... to sygnał, że to dobrze, że się środowisko podzieliło.

lepiej dobrze bawić się w 10-20 osób niż użerać się ze 100.

*nawiązując do pyskówki na manewrach w BYD: jeśli ekipa zgrana, ze sprawdzonym sprzętem ostrzeliwuje jednego synka, który nie poczuwa się do przyznania, lub też wraca po minucie i "zmienia" innego T1000, i jeszcze potem cfaniak wystawia tylko lufe i sieje.... to co jest bardziej chamskie - zwyzywanie delikwenta - który oczywiście nie dostał i nie wiedział? kto komu popsuł zabawę i tak naprawdę ile można takiego prosić by się przyznał? ktoś kto ma olej w głowie powie: "Chłopaki, nic tu po nas... " tak też sie stało...

Opublikowano

Tutaj nie chodzi tylko o wzajemną niechęć między graczami ale w moim mniemaniu brak czynnika integrującego jakim były duże ambitne gry które pomału znikały z kalendarza imprez. A powód tego jest bardzo prosty, ludzie którzy mieli całkiem sporo zapału w ich organizacji zostali wprost zabici przez uczestników głupimi tekstami w stylu : "na co poszła moja składka w wysokości 5 zł" albo "ja pierdziele ale się złaziłem a wystrzeliłem tylko jeden magazynek" albo "czemu ta gra musi się zaczynać o 8 ...".

Nie wiem czy zauważyliście drodzy użytkownicy ale gdzie się podziały gry Jeda ? albo Retala ? albo Piany ? Nie wspomnę już o swoich bo jak mam słuchać marudzenia to przyznaję się do tego że mi się nie chce.

Zasada jest taka sama jak z psem, jak pies jest zamknięty na małej przestrzeni to zamiast coś robić liże się po ja..ch.

Także drodzy użytkownicy mający problem z tym że jest podział. Oczywiście że jest bo łatwiej jest się kopsnąć z hi-cupem na jakąś denną jebankę niż docenić czyjąś ciężką pracę.

Z drugiej strony żeby było równo mamy też ludzi którzy organizują czy też organizowali imprezy przez to forum a później mają ludzi w nich uczestniczących totalnie w dupie. Bosik nie piję tutaj do ciebie więc nie zgrzytaj zębami.

Także panie i panowie, problem polega na tym że nie mamy do siebie żadnego szacunku czy to ze względu na zazdrość, czy niezrozumienie czy też brak jakiegokolwiek poszanowania panujących zasad. Najlepiej nasrać na środek pokoju i patrzeć dookoła czy ktoś to posprząta, a jak nie posprząta do się ewakuować.

Ku pokrzepieniu serc. Zdarza nam się jako KPASG wyjeżdżać na duże imprezy gdzie różne drużyny działają jako jedna i odziwo potrafimy się świetnie dogadać i odnosić sukcesy. Morał : Szanujmy innych tak jak my byśmy chcieli być szanowani.

Opublikowano

Pozamiatane.

picture_2052.gif

Opublikowano

Szpieghu, przeszedłeś przemianę duchową czy ktoś Ci zhakował konto ;)

Opublikowano

Akurat gier robionych przez Retala bym nie przytaczał, bo wszystkie były do dupy :mrgreen:

No dobra, może kilka było ok, ale inne były całkowicie niefajne, bo Retal nigdy nie mówił na odprawie, w którą stronę na mapkach które dawał jest północ i potem łaziliśmy przez 2h bez "kontaktu", a okazywało się po grze że poszliśmy całkiem w przeciwnym kierunku.

Wait...

Opublikowano

Panowie po tej lekturze proszę pozwólcie mi o noszenie naszywki KPASG z dumą i honorem :mrgreen:

Opublikowano

Podziały w cale nie są złe. Ja tam w imię jedności do damskiego kibla za potrzebą raczej chodził nie będę :D

Ja, zapewne jak większość, nadmiaru czasu nie mam, nie zauważyłem posuchy w Toruniu. Moje podejście wyewoluowało, od dłuższego czasu nastawiam się bardziej na imprezy krajowe + ewentualnie jakieś poszukiwania. Od strzelania się we własnym sosie można wcześniej czy później pierdolca dostać (może właśnie niektórzy już dostali tylko tego nie zauważają).

Ja tam Szpiegh'u nigdy nie pytam na co poszła moja składka, bo to widać gołym okiem. Np na Peacemakerze dostaliśmy od Ciebie dwie deski i kawałem płyty OSB na umocnienia bazy. Sprawa jest jasna :D (taki żarnik, wiesz dobrze, że mi się imprezka cholernie podobała :) i do tej pory ją wspominam z rozrzewnieniem).

Poza tym o czym mu dyskutujemy. Że nie ma jebaneczek? Mi tam osobiście to nie przeszkadza. Raz na miesiąc, no powiedzmy dwa miesiące, ktoś organizuje jakąś przyzwoitszą grę i to jest wystarczające aby się między nimi przygotować i zdążyć trochę wygłodnieć.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Ja słyszałem że we wakacje ma być jakaś gra taka większa, na razie nie wiadomy termin ale podobno ma być

Larp 24-36h.

Opublikowano

Osobiście uważam, że bossik dobrze zrobił, że poruszył ten temat. Byleby nie popadł w samo zachwyt, ale o tym później.

Cały problem leży jak zwykle pośrodku.

Moim zdaniem kpasg jest mniej atrakcyjne ostatnio właśnie ze względu na nijakość organizowanych imprez.

Brak jest dążenia do jednego standardu, który pozwoli organizatorom nie zapomnieć ważnych szczegółów przy organizacji i podczas samej rozgrywki; pozwoliłoby to również użytkownikom operować w ramach tych samych zasad, co eliminuje kwasy wynikające z niewiedzy.

1. Organizator musi mieć świadomość, że ogłoszenie dane tydzień, czy nawet dwa przed jakże szumnie brzmiącą "operacją" nie przyciągnie nagle milionów chętnych, z dwóch zasadniczych powodów:

a) każdy może mieć jakieś plany na najbliższe dwa tygodnie albo nawet miesiąc (lub dalej)

b) nie każdy tutaj wchodzi często

- Wniosek: ogłoszenie o manewrach dawać minimum z miesięcznym wyprzedzeniem, duże planowane i pociągające za sobą wydatki dotyczące przygotowania gry z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

2. Organizator musi mieć świadomość, że organizowanie manewrów w terminach pod koniec miesiąca, lub pokrywających się z różnymi świętami wolnymi od pracy/ lub okresem wakacyjnym to prosta droga do klęski frekwencji, jeśli nie zachowa rygoru dotyczącego punktu 1.;)

- Wniosek: pod koniec miesiąca ludzie są wyprani z kasy i mogą nie chcieć jechać 50, 100, 150 czy 200 km tam i nazad, żeby zobaczyć starych kumpli, bo szkoda kasy/nie ma transportu/mało chętnych bo inni nie mają kasy/itp. itd

3. Każda gra wymaga minimum reklamy, podsycania nastroju do gry. Dobrze, jeśli organizator robi to umiejętnie, dozując napięcie przed grą, tak, aby w dniu gry osiągnęło swój szczyt. Nie chodzi mi tutaj o dostarczenie skrótu scenariusza na forum w noc przed manewrami, bo i tak raczej nikt tego nie przeczyta o 1 w nocy, skoro manewry zaczynają się o 8 rano i każdy jeszcze musi dojechać.

4. Odprawa przed grą dla każdej ze stron jest kluczowa, żeby sprawdzić, czy każdy ma wymagany sprzęt, schronować repliki, sprawdzić kamizelki odblaskowe, pozwolenia od rodziców, wyrzucić marketowe okulary z obiego za 3 zeta i wspomóc nieświadomych nowicjuszy skitranymi uvexami, tak aby każdy poczuł się bezpiecznie i zrelaksowanie.

5. Zmienianie zasad podczas rozgrywki jest jak sraczka, nieprzyjemna i nigdy nie wiadomo kiedy się skończy. Może skończmy od razu i zacznijmy od siebie jako od organizatorów wymagać tego, czego chcieli by doświadczyć inni gracze.

a) zmiana godziny rozpoczęcia gry - no tak, każdy nie raz przyjeżdżał na 8 a ładowanie magazynków, podział stron i zadań i rozpoczęcie manewrów przesunęło się na 11.00... potem miało być zakończenie o 15, a org przesunął o godzinę później, bo takie miał widzimisię... tylko że w między czasie powstał taki rozgardiasz, że połowa ludzi o tym nie wiedziała i pojechała do domu o 15, ponieważ parking przeznaczony na odprawę końcową był pusty, a org był poza zasięgiem radia i gsm... brzmi znajomo? Aż zbyt często tak się zdarzało co?

b) mapy (masz rację Lisu) to jakaś totalna porażka jest. Zdjęcie z gogle maps, gdzie w czerni i bieli widać jakieś kołduny lasu to nie jest mapa. Wrzucenie na to białej siatki nie zmieni tutaj nic. To żenada a nie mapa. Tak to mogliśmy robić 8, no 7 lat temu, ale chyba od tamtego czasu czegoś się nauczyliśmy nie? Wiemy już że to jest ch... warte i można inaczej? Można wydrukować w większym formacie i zalaminować dla dowódcy, w końcu to on ma dowodzić, nie każdy szwej musi wiedzieć gdzie i po co idzie - tego powinien się dowiedzieć mniej więcej na odprawie albo wcześniej z forum/od znajomych którzy go zaciągnęli.

c) wyznaczanie dowódców... taaa - temat rzeka, zazwyczaj Ci co chcą dowodzić, mają w sobie coś z sadysty, ale rzadko kiedy mają jakiekolwiek pojęcie o podstawach dowodzenia i dbania o morale swoich podkomendnych... Za to ci co mają jakieś umiejętności, chcieliby od czasu do czasu być zwykłymi szwejami i się nie musieć poświęcać w imię idei. Po prostu miło spędzić czas.

Na koniec wychodzi i tak, że wyznaczony dowódca nie przyjechał bo akurat piesek miał kolkę, albo rybka mu zdechła i miał depresję - temat wałkowaliśmy już setki razy i wszędzie w Polsce jest ten sam problem.

Wyznaczanie dowódców na siłę w dniu rozgrywki to najgorszy z możliwych pomysłów.

Wniosek - każdy team powinien wyznaczać dowódcę, aby w razie potrzeby ten mógł pociągnąć innych za sobą (za sobą a nie przed sobą) Szukamy liderów a nie kolejnego Mussoliniego.

6. Kwasy zawsze rozwiązujemy na miejscu - po to powinni być wyznaczani moderatorzy gry/sędziowie, z każdej strony gry, aby rozstrzygać spory na miejscu

7. Robienie gier pod swój team/założenia aby tylko jedna strona się bawiła - taaaak, to jest również nagminne, nie tylko w kpasg, ale w całej Polsce. Może wysilmy mózgownice i zróbmy taką grę, gdzie każdy będzie mógł się pobawić? Nie zawsze wygrana daje przyjemność, czasami warto przegrać, żeby wyciągnąć wnioski, że nie jest się takim zajebistym jak się myślało wcześniej.

A teraz słowo do graczy - przygotowanie gry to nie jest super zabawa, de facto, jest to ciężka tyrada, która trwa minimum kilka dni i zarwanych wieczorów, użerania się z nadleśnictwem, ryzykowania scysji z policją, ponoszenia kosztów na gadżety wykorzystywane w grach i dojazd aby sprawdzić czy to co sobie zaplanowaliśmy faktycznie można zrealizować.

Jeśli wpisujecie się na manewry, a potem nie przyjeżdżacie, wasze święte prawo, ale miejcie świadomość, że ktoś się narobił, nie tylko przygotowując grę, ale również najczęściej poświęcił swoją własną satysfakcję z gry, żeby moderować ją podczas trwania.

W tym czasie zapewne nawet nie dotknął repliki, a radio i telefon mu się gotowały w rękach, więc uszanujcie to, że ktoś w ogóle chce poświęcić swój prywatny czas i wyznacza wpisowe (symboliczne) na pokrycie zakupu gadżetów, które i tak zapewne zostaną wykorzystane w kolejnych grach.

Raczej żaden ze znanych mi z kpasg orgów nie zrobi wałka takiego jak falkenhorst, za 200pln za os, bez żadnej organizacji, ale zdarzało nam się jechać w Polskę kilkaset kilometrów w jedną stronę, po to, aby poznać ludzi, zjeść kiełbę z ogniska i wrócić z niesmakiem słabej gry w rodzinne pielesze. Jeśli poświęcisz tak jeden, dwa, pięć weekendów w roku a potem musisz coś powiedzieć żonie czy dziewczynie, że w sumie nie warto było tam jechać, to zastanów się, ile z danej gry i udanej zabawy faktycznie zależało od graczy a ile od organizatora.

Teraz słowo ode mnie, jako orga: nie organizowałem żadnej gry od 6 lat, nie z niechęci, ale zwyczajnie z braku czasu. Chylę czoła przed Michaosem i przed tym, że po każdej grze wyciąga wnioski na przyszłość. Oby Ci się chłopie nie odechciało i obyś nadal miał czas robić to co robisz :)

Teraz słowo ode mnie, jako od gracza: każdy z nas uczy się od kogoś innego. To jest tylko hobby nic więcej, ból dupy można wyleczyć maścią, ale powtarzanie tych samych błędów przez różnych orgów jest co najmniej irytujące.

Teraz słowo ode mnie jako moderatora kpasg: kiedyś dzień bez ostrzeżenia był dniem straconym, dzisiaj każdy user forum wie co robi na forum i szanuje zasady tutaj panujące. Naprawdę dużo nie wymagamy, minimum kultury, prawidłowej polszczyzny i merytorycznych wypowiedzi. Tylko tyle i aż tyle. Każdy jest tu mile widziany, nawet ci, co kiedyś mieli bana. Każdy się zmienia i jeśli nie popełnia tych samych błędów w kółko to znaczy że się zmienił na lepsze.

Tym sympatycznym akcentem zakończę mój przydługi wywód.

Let the shit storm begin... :)

Edytowane przez Gość

Opublikowano

W nawiązaniu do punktu 7, wypowiedzi Retala.

Zauważam wysoki poziom, niektórych organizatorów do scenariusza gry, gra jest zaplanowana w najmniejszych szczegółach, by nie burzyć mozolnych planów, ba organizator dba o komfort psychiczny osób dowodzących.

I tu pojawia się teoria HAOSU:

"Whisky, dziękuję za zgłoszenie. Z przykrością informuję, że jestem zmuszony je odrzucić. Jest to spowodowane tym, że JEDYNĄ Frakcją, (do której jest wolny nabór) zgodził się dowodzić Morwa (organizator gry Chaos, na której byłeś rok temu). Nie będę oceniał, ani osądzał sytuacji i kwestii spornych podczas ubiegłorocznego Chaosa, których byłeś uczestnikiem. Jednakże chcę zapewnić komfort gry Morwie, zważywszy na jego ubiegłoroczne doświadczenia w zażegnywaniu sporów, na które nie miał ochoty. Zależy mi na tym, żeby Morwa dowodził jedną z Frakcji (w podziękowaniu za dotychczasowe i przyszłe gry, które będzie organizował i w których miałem przyjemność brać udział). Mam nadzieję, że zrozumiesz i zaakceptujesz moją decyzję. Nie chowam żadnej urazy i do następnego spotkania! Pozdrawiam Radek"

Opublikowano

Whisky, wywołałeś nas do tablicy, odpowiem jako współorganizator gry. Nie zostałeś zaproszony gdyż ZDARZA CI się dość często nie respektować założeń Orga i jego decyzji lub być współautorem sytuacji kwasogennych (mogłem to obserwować na kilku grach). To że TO BYŁA DOBRA DECYZJA potwierdziłeś powyższym wpisem, gdyż do tej pory nie możesz się z tą decyzją pogodzić, mimo wielu twoich interwencji w tej sprawie. Jako Organizatorzy, MAMY PRAWO zapewnić komfort gry zaproszonym uczestnikom, z czego skorzystaliśmy. Dlatego, że przyjeżdżając na grę liczą na dobrą zabawę. Dziękuję

Mobilny KPASG

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Każde środowisko ma swego "Maciarewicza" i polowanie na czarownice, by ukryć swe słabości, dobra zabawa to taka, kiedy wygrywacie?

Opublikowano

:popcorn: Panowie chyba nie chodzi o to co kogo ugryzło w d... i kiedy , ale to to , że jesteśmy podzieleni przez 2 czy 3 osoby . Mamy ścisk d.... bo gdzie poszło moje 5 zeta składki , nie postrzelałem sobie bo jeden mag na 5 godzin to za mało , wpakowałem w niego 4 magi a on się nie przyznaje .

Jest org na każdej grze ale nie może być przecież wszędzie , jak jest kwas to na miejscu wyjaśniamy a nie są sytuacje że na odprawie każdy wchodzi sobie w d.... bez wazeliny a na forum to najlepiej wyciągać brudy sprzed 5 lat .

Pamiętam moją pierwszą grę , bardzo dawno temu w Bydzi , nie znałem jeszcze wszystkich zasad i spowodowałem dość duże spięcie , jeden z graczy do dziś pamiętam kto bez ceregieli zaczął mnie tak opierdalać że szok - kompletnie nie adekwatnie do swojego wieku i sytuacji - dopiero po informacji śp. Blacka dotarło do niego że jest to mój pierwszy raz . Rozumiem , że jak coś się dzieje należy to wyjaśnić na miejscu od razu ale w odpowiedni sposób do danej osoby . U nas najczęściej odbywa się to tak : e ty w ..... przecież dostałeś #^&*!#^!@&*#^!*& seria wyzwisk .

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Rav, myślę, że Radek nie potrzebuje adwokata.

Indywidualne sprzeczki możecie wyjaśniać w realu na bieżąco. Rzucanie ogólnikami o kwasowości niektórych graczy też tutaj nic nie da, ja na przykład nie mam nic przeciwko np. Syrious Samowi jeśli by chciał przyjechać na organizowaną przeze mnie grę, o ile wpisując się akceptuje ustalone odgórnie przez orga zasady. Wybieranie sobie z kim chcemy grać, żebyśmy to my się dobrze bawili, to najkrótsza droga do kwasowej "elyty" i braku rozwoju własnego teamu. Jak się gra z różnymi graczami na różnym poziomie to można się nauczyć reagować na nieprzewidziane sytuacje, wynikłe np. z większego doświadczenia przeciwnika. Jeśli zapraszamy sobie na gry tylko tych co nam pasują, to w pewnym momencie możemy zacząć cofać się w rozwoju.

Mój pomysł jest taki aby na oficjalne ogłoszone na kpasg manewry mógł przyjść każdy spełniający ogólne kryteria orga względem wieku graczy, umundurowania czy repliki.

Natomiast i tak zawsze będą organizowane gry kameralne, których nie trzeba ogłaszać na ogólnym a zaproszenia wysyła się indywidualnie do osób lub teamów. Wówczas nie ma problemu z niechcianymi przez orga użytkownikami.

Opublikowano

1. Rav nie jest moim adwokatem, jesteśmy organizatorami nadchodzącej gry i jest to nasza wspólna decyzja.

2. W grze będzie brało udział ponad 70 osób, z czego znacząca część z innych województw. Chcemy zapewnić wszystkim graczom, naszym gościom jak i przyjaciołom dobrą zabawę. Minimalizujemy ryzyko.

3. Nikogo nie piętnujemy, nie ogłaszamy na forum z kim chcemy grać a kto nam się nie podoba. Kolega który ten temat wywołał pisząc na ogólnym forum tekst mojej prywatnej wiadomości do niego sam się ujawnia i dyskwalifikuje.

4. Retal napisałeś w swoim wyczerpującym poście o trudach organizacji, szanuję swoją pracę i tu znowu minimalizuje ryzyko.

5. Nasza gra co ważne, nie dzieli a jednoczy środowisko i świat asg, zaproszenia zostały wysłane do ekip ze środowisk bydgoskich, toruńskich, włocławskich, łódzkich i olsztyńskich. Wszyscy przyjadą.

5. Najważniejsza kwestia, mam prawo jako organizator odmówić uczestnictwa osobom do których mam wątpliwości bez podawania przyczyny. Piszę te słowa bo szanuje wszystkich graczy kpasg co nie znaczy że muszę zgadzać się na ich udział.

Temat Border wind 2 w tym wątku z mojej strony jest wyczerpany.

Opublikowano

Sedno tego tematu jest inne. Nie znam sytuacji, więc mam nadzieję, że podziała to na zasadzie "hokejowej kary mniejszej 2 minutowej" i po ochłonięciu i odbyciu kary wszyscy spróbują na zimno przemyśleć swoje zachowanie, skorygować je i dać sobie kolejną szansę.

Teraz wracamy do tematu podjętego (słusznie) przez Bossika.

Opublikowano

Sirwiz, przejąłeś Forum z rąk twórców którzy z ASG zrezygnowali. Jarek zatąpił Grzecha który poza tym, ze wyjechał to przestał strzelać. Nie nastąpił żaden przewrót/ mega kwas/ podział. Przez 8 lat było różnie, nie zawsze miło. Wielu z nas poświęciło swoich pięć minut na zrobienie dobrze Airsoftowi na naszym podwórku. Czego dotyczy problem? Tego ze istnieją inni których tu nie wpuścimy, bo poziom za wysoki? KPASG miało być osią/medium wokół, którego wszytko się w województwie kręci (i taką rolę spełnia nadal). A nie centrum w którym się wszytko dzieje. Niechaj inni sobie robią swoje, nigdy się na to nie oglądaliśmy.

Brakuje dużych gier które by przyciągnęły starą wiarę, ale to chyba trzeba poczekać aż nam dzieciaki podrosną.

Opublikowano

Czemu nikt nie stworzy czegoś w rodzaju formalnego stowarzyszenia. Z klubowiczami stosującego się do regulaminów (każdy własnoręcznie podpisuje regulamin odnośnie stowarzyszenia, forum, imprez), należysz do klubu to twoja zgoda na uczestnictwo i warunki imprezy podpisana jest w bezpiecznym miejscu, a organizator ma już jeden problem z głowy. Klubowicze podzieleni na stopnie aby każdy miał swoje miejsce w szeregu (podział na manewrach gotowy jak i na wymagających imprezach nie dopuszczanie do udziału poniżej jakieś rangi). Składka członkowska na utrzymanie forum, szkolenie młodzieży dla podniesienia rangi imprez jak i na same imprezy. Za nieprzestrzeganie regulaminu delikwent zostaje zdegradowany bądź wykluczony ze stowarzyszenia.

Opublikowano

@ up

bezsensowna papierkologia.

Niektórzy jadąc na strzelanke nie przeczytają zasad i regulaminu a ty wymagasz takich rzeczy.

Opublikowano

Akurat pomysł stowarzyszenia jest według mnie chybiony, jeśli miałby obejmować całe forum. To spowoduje zwiększenie hermetyczności kpasg, a tego chyba nie chcemy.

Na kpasg rzeczywiście ostatnim czasem brak ambitnych imprez. Michaoss zdecydowanie podciąga statystyki, za co jestem (i pewnie nie tylko ja ;)) dozgonnie wdzięczny. Jednak ja osobiście wolę iść na konkretną grę zorganizowaną przez/na kpasg, która będzie trzymać poziom, niż na fejsbókową rypankę. Wszystko rozbija się o ludzi, którzy są w danej grupie. Jak ktoś już wspomniał, FB jest zdecydowanie bardziej dostępny i wymaga minimalnego wkładu własnego. Każdy szanujący się gimbus konto tam ma, więc kliknięcie "dołącz" do grupy nie jest aż takim wysiłkiem. Niestety przez to poziom gier spada. Mam wrażenie, że część osób przychodzi tylko ponabijać "fragi" i poodkręcać haj-kapa. Nie ma mowy o jakiś "taktycznych" zagraniach. Szkoda, że takie osoby nie chcą podnieść swojego poziomu kultury na strzelankach.

Opublikowano
@ up

bezsensowna papierkologia.

Niektórzy jadąc na strzelanke nie przeczytają zasad i regulaminu a ty wymagasz takich rzeczy.

Napisałem wręcz odwrotnie, zapisując się do zrzeszenia podpisujesz raz i ten papier jest, że tak powiem w Twojej kartotece.

.

------------------------------

W ten sposób można wprowadzić twarde reguły, nie przestrzegasz nie korzystasz, bawisz się jak chcesz gdzie indziej. Zgrupowanie będzie otwarte jak te forum dotychczas i będzie sprawiało, że zabawa będzie taka jak większość z Was chce, czyli kultura i reguły. To jest prostsze niż się wydaję, dużo nie trzeba, a frajda będzie przednia.

Opublikowano

Jak już się taki temat wywiązał to ja skorzystam w celu wyjaśnienia kilku spraw.

To, że środowisko się dzieli, to efekt działalności przede wszystkim pro komandosów, którzy robią sobie wrogów wśród tych, od których dostają po prostu wpi***ol. Niestety Panowie, airsoft to nie wojna i treningi taktyczne oparte o działania militarne i nijak się tu mają. Każda zgrana ekipa działająca przytomnie i dynamicznie z replikami, którym poświęca dziesiątki godzin spuści Wam łomot (mówię głównie o Kruku) i Wasze dziesiątki godzin spędzone na treningach nic tu nie dadzą. Airsoft to sport dynamiczny, Wy zalegacie, zrywacie kontakt, ale gracze pokroju Whiskiego, mnie czy Blackshieldów w życiu Wam na to nie pozwolą. To jest Wasza bolączka. Nie zmusicie ludzi do bycia tacy jak Wy, by Wam grało się lepiej, skoro ich metody są dla nich lepsze. Nie możecie pogodzić się z tym, że ludzie mniej profesjonalni i taktycznie od Was krzyżują Wam przygotowywane tydzień przed imprezą plany.

Kolejna rzecz - repliki: Po Chaosie trafiła do nas na serwis replika Radka. Wynik na chrono - 340fps. Hopek - nieustawiony. Nie oszukujmy się, ale w airsofcie replika to naprawdę wielka część sukcesu. Dlaczego kiedy Szpiegh z ekipą, my i Cowboysi jesteśmy po jednej stronie, wszyscy uber taktyczni komandosi z replikami smarowanymi piaskiem z FPSami na poziomie ~300 mają do nas żal, że musimy oszukiwać, bo my ich trafiamy, a oni nas nie? O repliki się dba, spędza się nad nimi godziny (Szpiegu i Pitas coś na ten temat wiedzą) bo ma to odzwierciedlenie później w terenie.

Teraz to co mnie najbardziej wkurwia. Hipokryzja takich ludzi jak Pigface. Jeden z większych termosów potrafi wytykać rzekome podobne przewinienia u innych. Cholernie żałuję, że nie mam GoPro na replice, bo film z jednej z imprez na jesieni ubiegłego roku bym chyba wrzucił na WMasg.pl Tak, to ta sytuacja, którą wyciągnąłem na odprawie (impreza Michaosa, Waltera i Tomaszura) Bolały plecki? Smarowali Ci je kumple potem czymś przeciwbólowym?

Ubiegłoroczny Chaos - Organizator MORWA - obiło mi się o uszy, że to rodzina Pigface'a. Niby nie powinno mieć to znaczenia, ale...

Jakaś połowa gry, wywiązała się wymiana ogniowa, Kruk el clasico dostaje łomot, bo czterech jego operatorów ogarnęło po dobrych kilku minutach i trafieniach, że ktoś ich okrążył i kulki trafiają im w plecy :( . Przecież to niemożliwe, Szpiegh z Whiskym i Kubą na pewno oszukują, zadzwonię po kuzyna i całą resztę organizatorów, niech patrzą im na ręce, bo przecież jak tak dalej pójdzie to nie wygramy :/ Potem taki ktoś, bierze się za organizacje imprezy z cyklu wind, na której czterech odsłonach już byliśmy i odmawia uczestnictwa, bo zaprasza do gry kuzyna, któremu ci gracze nie odpowiadają. Śmiech na sali. Ja jednak nie mam zamiaru się prosić o "pozwolenie". Sam robisz tym sobie opinię. Mam nadzieję, że chociaż część ludzi nie ma klap na oczach i wyciągnie z tych wypocin choćby maleńki wniosek.

Po imprezie, Pigface z Morwą oczywiście żale (w końcu nie tak miało być) i kwasy, że nie graliśmy fair.

No cóż, dwóch samotnych graczy takich jak Whisky i ja, nigdy nie będzie miało siły przebicia w środowisku, które i tak nie za bardzo nas lubi choćby ze względu na dobre repliki i sposób działania w terenie. Ja się nie mam zamiaru tłumaczyć, chcę tylko uczulić ludzi na niektórych jakże świętych i nieskalanych graczy z tak cudowną sławą w środowisku. Jak się robi imprezy, żeby się lizać po chujkach to tak potem wychodzi.

Tym sposobem odcinam się od części, a za jakiś czas praktycznie kompletnie od KPasg, mam nadzieję, że w Krakowie spotkam normalniejszych ludzi - żeby było jasne, urazę mam tylko do nielicznych zresztą wymienionych już wcześniej "graczy" Całą resztę szanuję i mam nadzieję, że do zobaczenia.

To moja pierwsza i ostatnia wypowiedź w tym temacie, jeśli ktoś ma ochotę coś więcej ode mnie usłyszeć, zapraszam na PW.

P.S. Parszywy status "moderatora" na tym forum mam głęboko. Jarku, poczyń proszę co trzeba. Nie mam zamiaru się bawić w to kolesiostwo.

Opublikowano

Przykro mi się robi ja czytam takie rzeczy. Źle się dzieje znowu.

Opublikowano

A co mi tam, wrzucę swoje trzy grosze.

Uważam, że środowisko KP (czy to "międzymiastowe", czy podzielone wewnątrz poszczególnych miast) potrzebuje integracji, to oczywiste.

Ci "starzy", doświadczeni gracze powoli odchodzą a nowe pokolenie wciąż rośnie w siłę. Jeżeli nowych członków, jakby nie patrzeć naszej społeczności, zostawi się samych sobie nic z tego nie będzie. Nie będą powstawać ambitne manewry, a nawet jeżeli to poziom zachowania graczy na owych manewrach będzie bardzo niski, bo nie będą umieli się zachować. Wyrośnie potem "pokolenie" jebankowiczów, którzy nie będą znali takich określeń jak milsim, mcs czy inne takie, bo nie miał im kto tego pokazać.

Na dobrą sprawę to właśnie ci doświadczeni powinni uczyć tych niedoświadczonych. Wiem, że może być to bardzo trudne do zorganizowania, a co najważniejsze - będzie wymagało zaangażowania wielu osób i dobrych chęci obu stron. Nie chodzi tu o jakieś specjalne szkolenia, chodzi mi o manewry integracyjne gdzie każdy niedoświadczony mógłby nauczyć się czegoś od "starych wyjadaczy" i poznać coś innego niż niedzielna jebanka.

Fakt, niektórych podziałów nie da się znieść, ale myślę, że warto próbować scalić to, co jeszcze się da zanim będzie za późno, choć droga do tego nie będzie pewnie należała do łatwych.

Opublikowano

Tyle tu mamy wrogów, jebankowiczów i terminatorów, że aż ciężko mi to ogarnąć. Całe szczęście, że bardzo rzadko trafiam na nich na manewrach. No ale lepiej robić burzę na forach niż pogadać na strzelance. A jeszcze kilka lat temu śmiałem się z opowieści jednego belfra, że woli mieć wychowawstwo w trudnej klasie niż z klasy kobiece. "Bo faceci dadzą sobie po pysku i zostają kumplami, a te durne baby knują i wyzywają się po kątach".

Przez takie tematy tracę chęci na airsoft.

Jak ktoś narzeka na brak ambitnych akcji to niech popatrzy, co ostatnio zrobił by to zmienić.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Raz na jakiś czas trzeba żółci ulać, może to jest ten moment nie wiem. Nie rozumiem też tych sentymentów, że kiedyś to były strzelanki. Mija właśnie 5 lat od kiedy rozdziewiczyłem ASG właśnie na imprezie Retala w Suchatówce. Morał tamtej imprezy próbowaliście ustalić chyba na 5 stronach wypowiedzi jeśli nie więcej (było lanie wody, fochy, trochę objeżdżania się wzajemnie, jeszcze trochę foszenia itp). Teraz, po tych kilku latach, po imprezie tylko sobie dziękujemy na forum, wymieniamy głównie uwagami. Powiedziałbym, że ja nie pamiętam aby kiedyś było lepiej niż obecnie (mówię ogólnie, temat Whiskiego i Pigface'a pomijam bo Was obu bardzo lubię i zachowawczo się nie wtrącam).

Pojawiają się zarzuty, że się wzajemnie nie szanujemy itd. Może po prostu apetyt rośnie w miarę jedzenia ale uważam, że ogólny poziom wzajemnego "czegokolwiek" wzrósł i tendencję utrzymuje. Jeśli ta dyskusja ma doprowadzić do powrotu ogromnych jebanek i potem obrzucania się w sieci łajnem bo nikt nie ma odwagi sobie w cztery oczy wyjechać to to jest błąd, ja za tym nie tęsknię.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Cześć,

mój wynik to 36 minut - tyle musiałem poświęcić na przeczytanie całej tej konwersacji jestem dyslektykiem i uwierzcie jest to wyzwanie. Tą rozmowę uważam za jedną z ważniejszych poruszanych na tym forum. Dziękuję Bosikowi, że poruszył ten temat i uważam, że jego wypowiedz jest oznaką przede wszystkim tego, że szanuje to forum i chce dla niego jak najlepiej. Tak samo jak Retal, Pitas, Szpiegh, Jan, Whisky i Pigface (którzy może teraz mają spinę ale oboje tak naprawdę robią to w tym samym celu czyli rozwoju ASG w naszym regionie) i każdy kto zabiera tutaj głos lub go nie zabiera ale śledzi tą konwersacje.

DLACZEGO

Jak część z was wie prowadzę poligon Exploseum. Statystyk nie będę zdradzał ale 30% z tych ludzi, którzy uczestniczy w imprezach poza KPASG to są moi byli klienci. Między innymi Syrius Sam (u nas ksywka TATA i SYN) - niedzielna impreza na laborce i np. Aquilla Team (u nas ksywka bracia Chylareccy) - organizatorzy black hawk down i wielu innych których nie wymieniam. Pierwszą replikę dostali od nas i pierwsze zasady ASG zaczęli przestrzegać u nas (lepiej lub gorzej). Dla tego czuję się w obowiązku zająć głos w tej rozmowie i przedstawić mój punkt widzenia. Zwłaszcza, że wszystkie te osoby o KPASG dostały informacje ode mnie jako kolejnego kroku w rozwoju ich umiejętności i przygody w ASG.

O FORUM

Forum KPASG moim zdaniem to miejsce, na którym nie tylko umawiamy się na strzelanki ale również:

- uczymy się o ASG w szerokim tego znaczeniu

- dowiadujemy się o fajnych imprezach, miejscówkach,

- i najważniejsze INTEGRUJEMY ŚRODOWISKO

Zobaczcie jaki jest teraz proces? Kto poruszył temat? - Bosik, (wiele lat na kpasg) - co by się stało gdyby poruszył go ktoś nowy? lub np. Syrius Sam? zostałby taki temat uszanowany? (nie ma prawa głosu bo go tu już nie ma) - Nawet większość osób, które się dziś wypowiedziały są mi bardzo dobrze znane od lat. Nie ma tutaj wypowiedzi osób które są nowe... Osoby nowe czują się nieuprawnione do tego by zająć głos w tej sprawie a przecież każdy ma prawo jeżeli jest członkiem tego forum.

Nie jest to zarzut do nikogo po prostu na forum od pewnego czasu jest stała grupa osób, która się nie zmienia i nowi napływający (powoli) czują się poza tą społecznością starych osób, która jest tu od zawsze. Powoduje to, że szukają miejsca gdzie mogą zaistnieć czyli np na fb. Tam teraz są rozmowy, które były na tym forum parę lat temu (o replikach, tuningach, nowych terenach gier, itd) ... KPASG Brakuje młodej krwi. Młodych fascynatów, którzy by przyjeżdżali, dopytywali o repliki, brali przykład od starszych kolegów (uczyli się od nich), szukali nowych miejscówek, brali się za łopaty i np. sprzątali te, które są (jak to było kiedyś np na rynkowie).

Moim zdaniem forum czyli "my" powinniśmy zastanowić się nad tym co zrobić by to miejsce było atrakcyjne dla nowych początkujących graczy. Nie tylko po to, bo potrzeba nowych, ale dla tego by KPASG i ASG mogło się dalej rozwijać. Nie wyobrażam sobie np naszych moderatorów, którzy będą zajmować się tą stroną za np. 30 lat. albo nie wyobrażam sobie Szpiegha na skuterku elektrycznym kupionym z NFZtu w wieku 60 lat z giwerą przy kierownicy :) strzelającym na Laborce. Ale za to wyobrażam sobie, jak czasem wejdziecie na to forum za naście lat i podzielicie się swoją wiedzą z tymi, którym będzie się jeszcze chciało biegać po lesie.

Jestem za tym by taką debatę o integracji środowiska ASG poruszyć nie tylko na KPASG ale zaprosić do tego BOA, ASG Bydgoszcz i każde inne forum. Przede wszystkim chodzi o to, że wszystkie te społeczności mają wspólne cele i powinny dbać o wzajemne relacje, wspólne miejscówki, i szanować się nawzajem.

Może tak to się stać w przyszłości, że np. kpasg wyspecjalizuje się w milisimy, a hicapowe nawalanki będą np. specjalnością BOA - zawsze każdy gdzieś znajdzie coś dla siebie. Jedno jest pewne zawsze będziemy chcieli używać tych samych "miejscówek" i wszyscy muszą ze sobą współgrać w tej sprawie by nam ich nie odbierano. Dodatkowo powinno być tak, że jak ktoś z KPASG idzie na impreze do BOA to jest mile widziany a ktoś z BOA na imprezie kpasg też będzie mile widziany. Pod 1 warunkiem przestrzegania zasad zaproponowanych przez orga. I teraz jakiekolwiek zasady wykluczeń mogą być stosowane jedynie w trakcie gry i na tą 1 grę za konkretne zachowania a nie na całość tak jak się już w historii się odbywało.

Jeszcze bym popisał trochę ale boję się że nikt tego nie przeczyta.

P.S. Mam nadzieje, że wyjdziemy z impasu i wszystkie fora znajdą wspólny język.

Opublikowano

Hmm, dlaczego mam dziwne wrażenie, że akurat respektowanie zasad panujących u "BoA" SS'a (nie mylić z BoA, które jakoby powstało w wyniku postania kpasg, czyli bardzo dawno temu, a poprzednio to zdaje się nazywało BOS czy jakoś tak, wybaczcie dużo już nie pamiętam z starego bydgoskiego forum) i kolegów może się spotkać z problemem, bo jakby nie patrzeć większość spin była oparta na zasadach panujących na kpasg, które nie są specjalnie wygórowane.

Nie widzę powodu by środowisko w ramach dobrej integracji miało obniżać standardy, bo to by nam bardziej zaszkodziło niż pomogło.

I tak jeszcze na odchodne, nie żebym do kogoś pił. Na Iwanie był zarówno SS i jego koledzy i żadnych spięć nie widziałem, czyli da się kulturalnie razem pobawić.

Opublikowano

Jestem nowy w środowisku, jeszcze go do końca nie poznałem tym bardziej wtopiłem. Pomijając moje umiejętności i wiedzę w ASG uważam, że osoby które profesjonalnie podchodzą do tematu (ukłony w stronę 8R oraz innych osób mi znanych bądź też nie) powinni wszystkich chcących trzymać poziom i tych którzy dążą do tego zjednoczyć w związek KPASG. Osoby te przestrzegały by praw, nie pod rygorem usłyszenia zdania ze słowem "kur*a dostałeś" itp. , ale jak wcześniej napisałem (wszystko do ustalenia przez nas bo dla nas). Organizowania imprez o różnej randze i w różnych miejscach pod patronatem związku, czyli wyższa kultura. Stowarzyszenie KPASG miało by łatwiej w porozumiewaniu się z firmami, które mogły by wspomóc w jakiś sposób większe, bądź jeszcze większe manewry. Moglibyśmy zainteresować tym też muzeum wojska polskiego, nawet wojsko. Zjednoczmy wszystkich w województwie, pozostawiając team'y w związku, będą specjalizować się w organizacji gier o innej randze (jak to zostało wcześniej napisane), ale pod okiem i wsparciem związku do którego należą. Początkujący zaczynali by w związku pod okiem starszych kolegów, gdzie oni będą zaczynać będzie miało wpływ na jego pomija umiejętności ale kulturę i przestrzeganie zasad, zasad które są gdzieś zapisane i przez kogoś może respektowane. Chcemy mieć dobrą zabawę postarajmy się o nią. Ta rozmowa jak nie zakończy się czymś większym będzie tylko wymianą spostrzeżeń, nie do każdego trafi, po kimś spłynie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.