Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

KPASG.pl airsoft w kujawsko-pomorskim - ASG Toruń, ASG Bydgoszcz, ASG Włocławek - ASG

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sztuki Walki

Opublikowano

Witam

Podjąłem decyzję o ruszeniu tyłka z domu - jakiś sport etc. i padło na sztuki walki. Jednak jest jeden problem - nie wiem jaką szkołę wybrać. Kung-fu, Karate, Taekwondo, Kempo? Jakie polecacie i dlaczego?

Za wszystkie odpowiedzi BARDZO Wam dziękuję!

Pozdrawiam

Drake

Featured Replies

Opublikowano

Kung Fu- fajne, ale zanim cokolwiek się nauczysz, będziesz długo dostawał baty, za to sekwencje kilkunastu ciosów powalą nawet najwytrwalszych pijaczków na wiejskich dyskach.

Aikido - dzięki temu nauczysz się poprawnie wykonywać przewroty w przód, tył, z wyskoku i z przykucu, bardzo fajnie wychodzi wykorzystywanie siły przeciwnika przeciwko niemu samemu, dzięki zasadzie rotacji. Przydatna w praktyce nauka walki kijem i później mieczem. - wystarczy drewniany kij od szczotki :) Niestety Aikido jest na początku wyłącznie sztuką defensywną, ataku uczysz się po kolejnych stopniach wtajemniczenia, co trwa czasami kilka lat.

Opublikowano

Od siebie dodam całkiem z innej beczki "mma". Fajny sport. Sam mam zamiar zacząć trenować.

Z opinii kumpla dowiedziałem się, że fajny klub mieści się w Bydgoszczy a co do Inowrocławia to nie wiem. To tyle..a i link do tego klubu...

http://mma-km.pl/

Opublikowano

Jeżeli nic przedtem nie ćwiczyłeś i masz słabszą kondychę to polecałbym Judo- rozciągniesz się, nabierzesz właściwych odruchów, będziesz miał solidną bazę pod coś innego powiedzmy po roku, jeżeli nie masz takiej możliwości- taekwondo jest bardzo fajne- też się rozciągniesz i wyrobisz kondychę.

Ogółem nikt Ci nie powie co masz wybrać, bo ostateczny wybór i tak należy do Ciebie.

Opublikowano
Od siebie dodam całkiem z innej beczki "mma". Fajny sport. Sam mam zamiar zacząć trenować.

Z opinii kumpla dowiedziałem się, że fajny klub mieści się w Bydgoszczy a co do Inowrocławia to nie wiem. To tyle..a i link do tego klubu...

http://mma-km.pl/

Mixed Martial Arts - mieszane sztuki walki. Żeby zacząć ten sport musisz poznać inne sztuki walki co zajmuje kilka dobrych latek, bo wbrew pozorom to nie jest napier**lanka rodem z wiejskiej dyskoteki :wink:

Opublikowano

MMA - jak sama nazwa wskazuje to Mixed Martial Arts, czyli lepiej coś wcześniej umieć, zanim wejdziesz z nimi na ring, chyba że chcesz po kilku sekundach zjechać na OIOM.

.

------------------------------

heh, michalj mnie wyprzedził.

Drejku, jeśli nic nie umiesz i chcesz szybko się czegoś nauczyć to chyba najlepsza jest Krav Maga.

Opublikowano

Retal. Zgadzam się z tobą...ale można się uczyć od zera tylko trzeba wybrac postawę walki.

PARTEROWIEC-(bądź z ang. grappler) specjalizuje się w chwytach. Taktyką tego typu zawodnika jest dążenie do walki w parterze, gdzie szuka wymuszenia na przeciwniku poddania za pomocą dźwigni lub duszenia. Chociaż umiejętność wykonania obalenia ściśle się wiąże ze strategią walki w parterze, czyste, silne obalenie nie jest dla niego tak ważne jak dla zapaśnika.

ZAPAŚNIK- preferuje walkę w stójce w zwarciu (tzw. klinczu) i walkę na uderzenia w parterze. Jego mocną stroną zwykle jest obalenie. Popularnie strategia zapaśnika jest znana jako "obal i uderzaj" lub "połóż i dołóż" (ang. ground and pound). Odnosi się to do metody obalenia przeciwnika, osiągnięcia dominującej pozycji w parterze (np. dosiadu) i zakończenia walki uderzeniami.

UDERZACZ-(bądź z ang. striker) jest zawodnikiem, który preferuje walkę w stójce, ze względu na swoje umiejętności zadawania uderzeń (tj. kopnięć i ciosów pięściami). Strategia walki uderzacza to "unikaj zwarcia i uderzaj" (sprawl and brawl). Odnosi się to do koncentracji na neutralizowaniu obaleń, tak aby samemu pozostać na nogach i zakończyć starcie ciosami.

Oczywiście fajnie jest coś umieć zanim zacznie się trenować MMA, ale dla chcącego nic trudnego. :P

A KRAV MAGA też fajny sport.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

MMA - hyhy

Gdyby nie Pudzianowski, a wcześniej kablówka i kanały sportowe, nikt by na tym nie zarobił.

Drake, jak się spasłeś (tak jak ja), to ze swojego doświadczenia polecam JUDO, sam jak byłem małym gnojkiem, zacząłem to trenować, niestety jakoś w 7 klasie podstawówki (młodszym asgiejplejerom wyjaśniamy, że kiedyś uczyło się po bożemu 8 klas;) ) wysiadły mi kolana - sport cały czas na ugiętych nogach i to one najbardziej dostają po "dupie".

Poza tym, to nie powalczysz tym na ulicy, w celach samoobrony średnio się nadaje, choć w sytuacji podbramkowej może się przydać (sprawdzone) - jednak, jako sport rozwijający to i owo jest przyjemny i daje kupę frajdy. Sport kontaktowy w typie zapaśniczym + cała filozofia i nauka podstaw japońskiego w cenie:D

Co do reszty nie wiem...

PS. Krav Maga to z tego co się orientuję nie jest żaden sport.

Opublikowano

I to dość istotnych w tym wypadku- Krav Maga nie jest sportem, nigdy nie była i raczej nie sądzę żeby kiedykolwiek się nim stała. Jest systemem. Systemy są tak naprawdę bardzo dobre jeżeli ma się w czymś podstawy.

Ogółem na początek, jeżeli ktoś nie posiada wystarczającej kondycji bądź warunków motorycznych nie powinien zabierać się za sporty walki (typu MMA) czy systemy (typu Krav Maga czy Combat 56, BAS-3 itd) tylko za sztuki walki (typu Judo, Aikido), które posiadają odmiany sportowe. Jedynym sportem walki, który jest naprawdę fajny na początek (zwłaszcza jak się trafi na dobrego trenera) jest boks.

Opublikowano

Wracając do tematu, to ja polecam Aikido, sam chodzę i sobie bardzo polecam, ale to sport dla ludzi cierpliwych, zanim nabierze się odpowiednich odruchów i nawyków to z 4, 5 lat, ale przyjemność jest duża kiedy potykasz się na ulicy, robisz przewrót i nawet nie zauważasz, że się przewróciłeś :) ale Aikido wymaga pracy w domu (trzeba powtarzać ruchy, żeby się ich nauczyć). No i warto wybrać jakąś bardzie życiową odmianę (są i takie gdzie jest tylko jedno uderzenie, i jakieś kosmiczne pozy :D), ja polecam Kobayashi, jest to co wszędzie, ale ubogacone o to co Ueshiba (twórca Aikido) dodał w ostatnich latach swojego życia, gdzieś koło 80 lat ;)

Opublikowano
ale przyjemność jest duża kiedy potykasz się na ulicy

Strasznie ta młodzież agresywna teraz...

Sporty walki jak sama nazwa wskazuje to SPORTY WALKI.

Satysfakcja to jest wtedy, gdy wygrywasz mistrzostwa Polski np. w Judo, albo gdy w znajdujesz w sobie tyle determinacji by nauczyć się mega skomplikowanej techniki, która pozwala Tobie na wygrywanie walk konkursowych.

Bez urazy, ale ostatnio jakoś powraca do mnie temat sztuk walki/sportów walki i za każdym razem, gdy rozmawiam z tym o kimś, czuje się jakbym rozmawiał z nim o "street fighters", trochę to smutne...pooftopowałem...

pozdrawiam.

Opublikowano

Ja trenowałem przez 1 rok karate ( tylko nie pamiętam jaką odmiane) , podobało mi się ponieważ było dość dynamicznie sporo form ataku i obrony i przyznam że nawet 2 razy przydały mi się w nieciekawych sytuacjach. Sztuki walki są dla ludzi cierpliwych jako formę rekreacji wybrał bym basen tam więcej będziesz mieć ruchu.

Opublikowano

Mu chyba chodziło o "potknięcie" się o nierówności na chodniku itd ;p

Opublikowano
  • Autor

Chodzę już na basen, 1h w tygodniu niestety. Już wybrałem swoją sztukę walki - Kyokushin Karate. 1,5h w tygodniu, powinno coś dać :)

Pozdrawiam i dzięki za porady!

Opublikowano

KM Bydgoszcz. Tomasz Karajewski i druga sekcja Jędrzej Przeniosło. Obdwaj panowie prowadzą bardzo fajne treningi i możesz tam śmiało udeżać jeśli nic nie trenowałeś i chcesz się równierz dobrze bawić. Chyba to Ciebie zainteresuje na początek skroro zależy Ci głównie na ruszeniu dupska. Wieki temu Ci dwaj panowie prowadzili treningi wspólnie, również w innych miastach regionu. Sprawdź czy nie ma ich sekcji w Inie teraz. Z tego co wiem początkowo była, potem zlikwidowana. Może znów otwarta. Jeden z ichnych uczniów teraz prowadzi sam sekcje KM, Zbigniew Kotowski, jednak treningi to już nie to co u w/w.

Jeśli nie to, bo KM czy same treningi się Tobie nie spodobają, to sprawdź Dog Brothers, również w Bydgoszczy, takie 'inne mma'. I z tego co słyszałem Bydgoski Thai-Box jest opcją godną uwagi.

Sprawdził bym jeszcze Akademię No Limits (Toruń), z tego co pamiętam też jakieś tam kontakty miały być w Inie. To jest MMA, a intruktor z Torunia, Paweł Klimkiewicz, również prowadzi fajne treningi.

Jeśli ktoś trenuje, bo chce być 'brusem-lii-drugim', to nie słuchaj takich rad. Zazwyczaj są to sądy fanatyków, a skoro Ciebie interesuje zabawa/ rozwój ruchowy, to idz tam gdzie polecą Ci dobrego intruktora i fajne treningi. Nawet najlepszy system posiada cienkich intruktorów, którzy po prostu zmarnują Twój czas i pieniądze. I ostatecznie będą wciskali Tobie takie bzdury jak wyżej, że po roku/dwóch będziesz kozak 'w nieciekawych sytuacjach'.

Wszystkie wyżej wymienione osoby z nazwiska poznałem osobiście. Powinno się Tobie spodobać na ich treningach, a i o kondycję zadbają ;-).

Opublikowano

może też się wypowiem . drejku słuchaj .... na Krav mage chodziłem dobre 3 lata . chcę spróbować combat - u bo słyszałem ciekawe rzeczy na jego temat . ale jak narazie wg mnie KM wygrywa ze wszystkim . głównie dlatego że jako jedna z niewielu technik nie wykorzystuje jakichś kopnięć z obrotem ani widowiskowych ruchów tylko uczy jak pokonać przeciwnika ( choć na treningach rzadko było żeby mierzyć się z jednym , przeważnie była to liczba 2 i wiecej ) . ale jej prawdziwym atutem jest to że dane ruchy , obrony itp wchodzą w krew bo wykorzystują odruchy bezwarunkowe , ( moj kumpel straciłby przyrodzenie i oczy gdybym uderzył mocniej tylko dlatego że przestraszył mnie w ciemnym zaułku a ja miałem jeszcze słuchawki na uszach ) oraz uczy takich nawyków jak obserwacja ( chociażby po to żeby sie nie potknąć o krawężnik czy nie dostać od kumpla naszego przeciwnika butelką w łeb )

http://kravmaga.pl/ strona KM mam nadzieję że się przyda .

p.s a propo aikido - chodzilem ok rok ... strata czasu i kasy ... jedyne co mi zostało to liczenie do 10 po japońsku , umiejętność upadania tak żeby se nie zrobić kuku i jedna dźwignia.

Opublikowano

Polecam MMA. Co do klubu w Bydgoszczy to Tomek Krajewski nie prowadzi już zajęć z krav-maga tylko MMA od 2 lat. Na MMA możecie przyjść nie mając doświadczenia ani umiejętności w innych sztukach walki. We wrześniu jest nabór do grup początkujących. W trakcie roku też można dołączyć bez problemu i da się przeżyć, trzeba tylko uważać na kolesi którzy przychodzą raz lub dwa i chcą udowodnić że są najlepsi, wtedy łatwo może dojśc do kontuzji. Z klubem "Combat Club Fighting Division" jestem związany od kilku ładnych lat i mogę z czystym sumieniem polecić. Zapraszam.

Opublikowano

A ja polecam K1 i siłownię.

Siłownia

Ćwiczymy pół- cały rok. Priorytet na triceps, barki, plecy, klata i brzuch.

Jak już wymiary ramion będą 40-42cm (bez tłuszczu). To zaczynamy trening domowy na podtrzymanie.

W międzyczasie trenować K1. Można też "wprosić się" do jakiejś szkoły średniej na zajęcia darmowe.

Chwytów i dźwigni uczymy się z książki np. Bogusław Skut "Samoobrona".

Najlepszą obroną w Polsce jest ucieczka. Jak nawet ktoś was zaatakuje a WY mu coś zrobicie to dużo czasu spędzicie na wyjaśnieniach. Przykład z życia - miesiąc temu w bójce złamałem gościowi rękę. To nic, że zaatakował pierwszy i chciał zabrać mi komórkę. Są świadkowie ale to ja mam przerąbane. Jeśli wszystko potoczy się w najgorszym wypadku to nie dostanę się na studia oficerskie przez taką głupotę.

Lepiej nauczyć się szybko biegać i przy okazji umieć dołożyć w razie braku wyjścia. Bo żadna sztuka walki nie da 100% szansy na obronę przed nożem.

Opublikowano

Lepiej nauczyć się szybko biegać i przy okazji umieć dołożyć w razie braku wyjścia. Bo żadna sztuka walki nie da 100% szansy na obronę przed nożem.

Nie to żebym się czepiał, ale chyba trochę sam sobie przeczysz co nie? :mrgreen:

Ćwiczymy pół- cały rok. Priorytet na triceps, barki, plecy, klata i brzuch.

Jak już wymiary ramion będą 40-42cm (bez tłuszczu). To zaczynamy trening domowy na podtrzymanie.

Im jesteś bardziej przykokszony u góry tym trudniej się biega...

I niech nikt mi nie zarzuca przykładu Pudziana goniącego Najmana, bo jednak Mariuszek jest rozwinięty równomiernie. Poza tym sama siłka usztywnia, zwłaszcza jak się nic nie ćwiczyło przedtem. Lepszą opcją jest zrobienie sobie cyklu PT na zasadzie codzienny jogging jakiegoś dystansu+ćwiczenia na skrajnych punktach, do tego ćwiczenie w chacie rano i wieczorem, a w weekend basen, tudzież jakiś sport w tygodniu. Tak czy siak, żeby mieć efekty trzeba w to wszystko wkładać zarąbiście dużo pracy i tak jak zauważył Wilku, nie ma co się oszukiwać że po 3 miechach czy nawet roku "dasz sobie radę".

Swoją drogą jeżeli złamałeś facetowi rękę dźwignią z tej książki, to sory winetou, ale jesteś człowiekiem głęboko niepoważnym.

Opublikowano
Swoją drogą jeżeli złamałeś facetowi rękę dźwignią z tej książki, to sory winetou, ale jesteś człowiekiem głęboko niepoważnym.

Jeśli ktoś ćwiczy samoobronę na podstawie książek, to jest niepoważny. To jak uczenie się pływać na podstawie filmu, jaki oglądało się w TV.

Opublikowano

Napisałem, że z DŹWIGNI się uczę. Dźwignie w K1 są rzadko a przydają się i to bardzo. Poza tym nie pisz o samoobronie bez wiedzy o tym. Samoobrona to obrona przed atakiem a o wyłamywaniu czy łamaniu jest mowa w kilku rzutach i to raczej nie stosowanych. Samoobrona to jedyna sztuka "walki" której można uczyć się ze specjalnych podręczników. Chwyty ćwiczy się z osobą towarzyszącą a one nie są trudne... Prawidłowa dźwignia/ chwyt nie ma szans uszkodzić drugiej osoby.

A skąd wiesz ile pracy wkładam? Na trening k1 jadę 3 razy w tygodniu po 1,5h. A pozostałe dni siłownia po 2,5h... Gdybym nie miał jej w domu to wcale bym nie chodził.

Siłownia nie przeszkadza tak bardzo w bieganiu. Zresztą co to za biegi - Badania na grupie 1000 mężczyzn ( 19-25lat)wykazały, że

- 50 przebiegnie 10+ km

- 600 ma problem z biegiem na 1,5km

Wniosek - kondycje to społeczeństwo na o kant "czegoś".

Ostatnie 2 lata nie biegałem. ( problemy z kolanami) A wystarczyły 2 miesiące biegów by te 10km spokojnie robić.

To była sugestia z tym bieganiem. Dobrze jest umieć się obronić ale głupie prawo mamy.

Poczytajcie sobie np.

www.sfd.pl

Chociaż ogólnikowo by wypowiadać się na jakiś temat. British daruj sobie. Znasz się na tym na tyle by się wypowiadać czy mówisz o obiegowej opinii?

Może specem nie jestem ale przynajmniej mogę się wypowiadać w tematach, które mnie interesują i spędzam mnóstwo czasu na rozmowie lub trenowaniu z ludźmi będących lepszymi.

Ps. siłka usztywnia jak się nieprawidłowo ćwiczy. Jak ktoś nie robi rozgrzewek i nie rozciąga się przed i po treningu to niech nie krzyczy....

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Po pierwsze K1 to formuła, tak samo jak Pride, UFC, Konfrontacja Sztuk Walki itp. itd.

Po drugie samoobrona to jedyna dziedzina walki do której przygotować cię może jedynie instruktor. Zarówno ćwiczeniami fizycznymi jak i tymi pomagającymi radzić sobie w stresujących sytuacjach. Książką to jedynie możesz rzucić przeciwnika jak masz go pod ręką.

Odwołujesz się do badań... źródła ?

sfd.pl pełne jest wszelkiej maści "szpeców", nie jest to dobre źródło wiedzy.

Opublikowano

Kilka razy w tygodniu robię te 11km+ , Ćwiczę C56, przedtem Judo i inne różne.

Fora internetowe to naprawdę najlepsze źródło wiedzy ;) . Daleko na nich zajedziesz :D.

Może specem nie jestem

Dobrze, że to zauważyłeś

Prawidłowa dźwignia/ chwyt nie ma szans uszkodzić drugiej osoby.

A ja myślałem, że to jest głównym celem niektórych patentów. Cóż, człowiek całe życie się uczy... Z internetu :D .

Opublikowano

Mikadorus jakiej Dżwigni? Od lewarka? Czy zmiany biegów? Kurde blaszka, jakoś nie mogę tego znaleźć w Twoim poście, chyba że oczy już nie te.

Wybacz Sensei, moja wiedza o samoobronie faktycznie ogranicza się do tego, że w szafie mam pamiątkowy biało-czerwony pas (czy krawat chyba), który dostałem od największego Sensei-a samoobrony w Polsce- Andrzeja L.

Poza tym prawidłowo wykonany chwyt czy dźwignia, tak naprawdę, kiedyś miały na celu złamanie danej koniczyny, obecnie w dzisiejszych czasach, mając na celu samoobronę służą tylko i wyłącznie do obezwładnienia przeciwnika. I bardzo dobrze wiem, że w niektórych dźwigniach bardzo łatwo jest uszkodzić partnerowi staw, nienaumyślnie. Dlatego nauka "na sucho" z książek i bez człowieka, kontrolującego , zwanego trenerem o odpowiednim przygotowaniu jest do niczego- nie wiesz czy robisz prawidłowo i nie masz odpowiedniego wyczucia.

Co do trenowania, podałem przykład co daje moim zdaniem dobre efekty i co sam praktykuje- z tymże w tygodniu uzupełniam to dodatkowo treningami Combat-u.

Co do kondycji narodu, może trafiła się grupa palaczy? I może to byli amerykanie? Podaj źródło proszę.

Opublikowano

Różne systemy walki wręcz są skuteczne, o ile się je systematycznie trenuje. Mikadorus, jeśli złamałeś kolesiowi ręke to przykre, myślę, że nie miałeś wyboru. Zawsze lepiej jest rozwiązać konflikt dyplomatycznie, choć czasem nie ma wyboru. Czy to będzie KrawMaga, Judo, Jujtsu, czy inne systemy - uczymy się ich by pokonać ewentualnego napastnika, a wtedy każda technika jest dobra - o ile skuteczna. A skuteczna jest tylko wtedy jeśli systematycznie trenowana. Wiem, że się powtarzam, ale to taka sprawa. To musi wejść "w krew". To musi stać się odruchem. Zresztą co ja Wam tłumaczę, przecież wiecie... sorry nie polecę żadnej szkoły, moja już nie istnieje.

Opublikowano

Cztery razy w tygodniu ćwiczysz na siłowni po 2,5 godziny . I co przez ten czas robisz? Spalasz mięśnie ? Czy wyczytałeś , że tak trzeba z wypowiedzi 14 letnich dzieci neostrady na sfd ? Siłownię masz w domu? Co masz na jej wyposażeniu aby kompleksowo trenować wszystkie partie mięśni ? Co siłka usztywnia?:D Nie ma znaczenia , jeśli całe dnie ciągle tylko grasz w COD-a 2 , czy leżysz , to też będziesz sztywny . Rozciąganie ma na calu zniwelowanie prawdopodobieństwa kontuzji , naciągnięcia , więc tak , faktycznie po treningu trzeba się rozgrzewać i rozciągać .

Jeśli chodzi o sztuki walki , mój kolega , który zawsze coś trenował , kiedyś powiedział , że jeśli nie wiesz co zacząć ćwiczyć idź na Viet Vo Dao ( jakkolwiek się to pisze) . A tak naprawdę nie znajdziemy złotego środka . O gustach się nie rozmawia .

Opublikowano

A to forum też odwiedzane jest przez szpeców od AS. I nic nie poradzisz. Czytasz forum i wybierasz sensowne posty.

Vo_Fighter- Nie ściemniaj. Chodziłem na kursy samoobrony organizowane w Bydgoszczy. Pieniądze wyrzucone w błoto. Samemu też można się uczyć z lepszym rezultatem.

Źródło SFD. Nie mam zamiaru znowu przekopywać tego forum od podstaw. Jak mi nie wierzysz a chodzisz do szkoły to popytaj wf-istów o wyniki sprzed 20 lat i porównaj z dzisiejszymi to się załamiesz.

Ech... Gdybym spalał mięśnie to by nie rosły. Mam dobry plan i dietę.

Co mam - wyciąg - górny, dolny. Ławka do robienia klaty (regulowana), ławka do brzuszków. Worek bokserski + gruszka, 6x hantle. Gryf prosty i łamany, sprężyna do zginania, sprężyny do rozciągania. urządzenie do ćwiczeń przedramienia. Urządzenie do ćwiczeń na górne partie mięśni brzucha, maszynę do ćwiczeń z obciążeniem na nogi. ok. 150kg obciążenia.

Kasperoo7 - Jak się trenuje na masę to można zrobić rozgrzewkę i po treningu. Ma być krótka. A po niej brzuszki by uniknąć wielkiego brzucha. Poradził mi to mod na sfd i jestem zadowolony.

Pitas - grupa polaków. Można by kiedyś zebrać grupę i porobić takie testy. W tym roku jak były biegi w ZSCH to wyniki naprawdę były straszne. Dystans 2km a przebiegło tak naprawdę niewielu. Większość trucht robiła.

Edytowane przez Gość

Opublikowano
faktycznie po treningu trzeba się rozgrzewać i rozciągać .

Rozciągać to przed i po. A rozgrzewać to przed. I to porządnie. A nie 10 przysiadów i 10 pompek.

Cztery razy w tygodniu ćwiczysz na siłowni po 2,5 godziny . I co przez ten czas robisz? Spalasz mięśnie ?

Nie koniecznie. Zależy co chcesz osiągnąć treningiem i jak intensywny ma być ten trening.

Mikadorus- z brzuchem problemu nie miałem nigdy. ABS II daje efekty. Co do "rozgrzewki" po treningu. To bardziej "dopompowanie" mięśni, "przepłukanie" ich krwią. 1-2 serie z dużą ilością powtórzeń, małym obciążeniem, albo i bez niego (zależy od ćwiczenia). To masz na myśli?

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Cokolwiek byś chciał osiągnąć 2,5 godziny to zdecydowanie za dużo ( no chyba , że rowerek , albo bieżnia ) . Można jeszcze przez półtorej godziny popijać odżywkę .

Ogólnie to ok , rozciąganie to forma skurczu ( dopóki nie dojdzie do rozkurczu) a i zakwasy mniejsze.

Nie wiem jaki sens ma robienie 10 pompek i 10 przysiadów kiedy np. dzisiaj ktoś chce robić barki , kaptury i plecy .Rozgrzewa się te partie mięśni na których będzie się skupiał trening . Rozgrzewka porządna ale bez przegięć . Ja rozgrzewkę robię dopóty docelowo mięśnie nie napełnią się krwią ( nie spuchną) dalsza rozgrzewka nie ma sensu , gdyż wtedy mamy efekt przemęczenia mięśnia( sprawdzone) .

Ale co ja tam wiem .

Sorki za off.

Edytowane przez Gość

Opublikowano
Cokolwiek byś chciał osiągnąć 2,5 godziny to zdecydowanie za dużo ( no chyba , że rowerek , albo bieżnia ) . Można jeszcze przez półtorej godziny popijać odżywkę .

Ogólnie to ok , rozciąganie to forma skurczu ( dopóki nie dojdzie do rozkurczu) a i zakwasy mniejsze.

Nie wiem jaki sens ma robienie 10 pompek i 10 przysiadów kiedy np. dzisiaj ktoś chce robić barki , kaptury i plecy .Rozgrzewa się te partie mięśni na których będzie się skupiał trening . Rozgrzewka porządna ale bez przegięć . Ja rozgrzewkę robię dopóty docelowo mięśnie nie napełnią się krwią ( nie spuchną) dalsza rozgrzewka nie ma sensu , gdyż wtedy mamy efekt przemęczenia mięśnia( sprawdzone) .

Ale co ja tam wiem .

Sorki za off.

To właśnie mowię, że 10 pompek nic nie da. Trzeba się spocić już na rozgrzewce.

I mylisz się, że rozgrzewasz dane mięśnie, które trenujesz. Musisz praktycznie rozgrzać całe ciało. Robisz nogi- potrzebne mięśnie pleców. Robisz barki- to samo. Podobnie mięśnie brzucha. Trzeba to rozgrzać, żebyś utrzymał ciężary. Inaczej to łapiesz bóle, kontuzje.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Parn

Czepiasz się wypowiedzi mówiącej, że to nie 10 pompek lub przysiadów. ;-)

Jak się robi masę to przerwy pomiędzy seriami to 3 minuty przy 12 seriach to już ok. 36min + rozgrzewka. A jak doliczyć przedłużanie negatywnej fazy to już się czas dłuży.

Całe ciało trzeba rozgrzać. Są ludzie łapiący kontuzje w nogach przy brzuszkach. (znam jednego takiego mistrza)

Kasperoo7

Tak, o to częściowo chodziło. Ale to zależy od organizmu i nieszczęsnej kal. diety.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

To oczywiste, że niektóre elementy trzeba dostosować indywidualnie. :)

Co do czasu- ramy są szerokie. Inaczej masa, inaczej spalanie tłuszczu, inaczej rzeźba, inaczej gęstość itp. Plus w tym dziesiątki rodzajów planów i technik. Armageddonem na mase na same ramiona 3 razy w tygodniu 1,5 godziny. A np. trening siłowy na klate 3 razy w tygodniu, ale po dosłownie 10 minut.

A w każdej sztuce, czy sporcie walki, siłownia jest przydatna. Można to podstosować pod dane treningi "na macie". Zawsze są instruktorzy.

Opublikowano

Mylisz pojęcia. Cała rozgrzewka dzieli się na etapy .

1.Wstęp do rozgrzewki- Podskoki , rowerek etc. - czyli pobudzenie układu krwionośnego

2.Rozgrzewka właściwa - rozgrzewamy mięśnie które będziemy trenowali ( przeygotowujemy niejako stawy , mięśnie itd. do przeciążeń)

3.Rozciąganie - wzmocnienie ścięgien , zwiększenie zakresu ruchu stawów

4.Wykonanie(opcjonalnie , nie jest konieczne) 1-2 serii ćwiczenia właściwego ( czyli takiego które zaraz będziemy wykonywali na określoną partię mięśni)

Nie trzeba się spocić , trzeba się "rozgrzać" ( w szerokim znaczeniu tego słowa) .

ALE CO JA TAM WIEM .

Jeszcze raz sorki za off.

Edit. Padłem jeśli chodzi o trening siłowy "na klate" :D:D

Edit 2. Jeśli chodzi o Pudziana to tutaj dochodzi jeszcze siła , w końcu nie za darmo jest najsilniejszym człowiekiem na ziemi ;) . Ale muszę się z tobą . Bardzo ciężko jest wygrać z kimś ważącym dużo więcej .

Edytowane przez Gość

Opublikowano

;-) Kaspero racja. Ja już kiedyś ćwiczyłem boks. Ale nie ma szans pokonać kogoś ważącego 30kg więcej. No może jest ale to trudne. Pudzian i Najman to chyba dobry przykład, że masa jest ważna.

Z tego co się orientuję to Espadon organizuje jeszcze "darmowe" maty. A reszta przechodzi w płatne.

WL 112,5kg. Z WL 98kg w 5 tyg. Teraz pewnie spadło trochę. Kaspero dobrze mówi z treningiem na siłę. Parn spróbuj tego treningu i potem pisz.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Rozgrzewka... Hmm... Ty mylisz pojęcia. Mało widac masz wspólnego z siłką.

Spocenie sie było przenośnią.

Trening siłowy na klate. Tak. 10 minut. No max 15 minut, zależy od dnia. 16 kg w 6 tygodni w wyciskaniu więcej. No fakt. Padaj dalej :P

Jak masz takie sposoby, to pochwal się ile wyciskasz w leżeniu i ile przy tym ważysz, a Cię ośmiesze. :P

Opublikowano

to miał być post chyba o sztukach walki panowie . ale nawiązując do tego to Krav maga zapewnia nie tylko naukę samej walki . wiem bo sam rzygałem nie raz po rozgrzewce ( 20 - 40 min... chodzenia z kolegą na plecach 2 pietra do góry i w dol , przysiady z nim na plecach, tzw taczki po schodach , bieg wokół sali i co linia np 4 przysiady na nastepnej 4 pompki i tak np 15 okrążeń) także jak byliśmy młodą grupą zaczynaliśmy od około 100 pompek i delikatnych treningów głownie technika . po roku dochodzilo czasami i do 300 na trening ..

Opublikowano

Bez obrazy , ale twoje pytanie przypomina mi wypowiedzi "podwórkowych kozaczków" . Jakie ma znaczenie ile wyciskam? Ile ważę . Boże ludzie ... Swoją wypowiedzią w moim mniemaniu sam się ośmieszyłeś :) SIŁACZU

Ja tymczasem kończę tę mało konstruktywną rozmowę idącą w .... no właśnie w jakim kierunku ?

Jeszcze raz przepraszam za OFF. Nie mniej autorowi życzę aby podjął odpowiednią dla siebie decyzję.

Pozdrawiam :D:D:D:D

Kłania się czytanie zrozumieniem. Co innego rozgrzewka przed treningiem siłowym , a przed treningiem sztuk walki/etc.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Tu właśnie nie chodzi o to co, gdzie, kto i ile. Po prostu o to, jakie masz obycie, doświadczenie, pojęcie w danej sprawie. Wyskakujesz z krytyką, ale niesłuszną. Nie wiesz- nie pisz. Bo zamiast podpowiedziec chłopakowi, to mu zaszkodzisz. O to Ci chodzi? Chyba nie... Nie mam zamiaru Ci wrzucać. Sam skorzystaj z tego, jeśli masz ochotę.

Taa. Też pozdrawiam.

Podejmując się trenungu walki i na siłowni, wiadomo, to drugie wymaga delikatnego "okrojenia". Organizm musi mieć czas na regenerecje. Inaczej będziesz się źle czuł i fizycznie, i psychicznie. Wiecznie zmęczony i zaspany. A tego nie chcemy. ;) Wszystko jest kwestią indywidualnego dopasowania.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Panowie, o czym wy piszecie, siłownia ? co wy chcecie Pudzianów z siebie robić ? technika walki wręcz, nie ma nic wspólnego z siłą. Trzeba wykorzystać siłę przeciwnika, i obrócić ją przeciw niemu. Ale myślałem, że wiecie o czym piszecie... Im przeciwnik jest silniejszy tym lepiej... łatwiej go pokonać. Przecież większość sztuk walki wykorzystuje siłę przeciwnika.

Opublikowano

Otóż nie do końca to na tym polega. W boksie wykorzystasz siłę przeciwnika? A właśnie. Technika jest ważna. Ale siła się przydaje. Gdyby Pudzian miał siłę mojej babci to tylko by zakwiczał :P

A siłownia to też nie tylko "Pudzian i koksy". Można po prostu pracować nad siłą, sylwetką, a nie pakować, żeby mieć w łapie 45 cm z samej wody, albo co jeszcze innego. :)

Parn- no właśnie, co innego. Więc nie pisz jakiś schematów :P Rozgrzanie całego ciała. To się liczy. Trzymajmaj się. :P

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Myślę że wszystkie techniki samoobrony są trudne do zweryfikowania w warunkach treningowych. Kravmaga to nacisk na warunki zblizone do takich jak na ulicy ale to zawsze nie to. Generalnie 70% zwycięstwa to psychika. Fizycznie i teoretycznie można się przygotować do określonego działania a w sytuacji realnego zagrożenia stres nie pozwala nam się ruszyć. Mi podoba się MMA dlatego że zawsze w pełni można sprawdzić na jakim jest się poziomie. Wystarczy że wejdziesz do oktagonu i sprawdzasz bez udawania ataków i.t.p. Poprostu walczysz i oswajasz się z tym że dostajesz konkretne kopniaki, ciosy i.t.p.

Co do tematu dźwigni to z doświadczenia nie tylko mojego powiem że prawidłowo założona dźwignia bardzo łatwo może doprowadzić do poważnej kontuzji... Przy tym naprawdę trzeba uważać i szybko odklepywać ... Najbardziej niebezpieczne są chyba dźwignie skrętowe na kolano..

Opublikowano

Kasperoo masz rację, jeśli chodzi o "tzw. ogólno rozwojówkę", ale nie przeginajmy, siła nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli chcesz być sprawnym "wojownikiem" nie musisz być silny, tylko wyszkolony. A wyszkolenie zapewniisz sobie regularnym treningiem i nie będzie to trening siłowy. Jeśli jakiś instruktor katuje Cię treningiem siłowym, to znaczy że ma słabości w Technice i próbuje nadrobić... to nic nie daje. Technika to jest podstawa.

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Właśnie psychika to podstawa, ale jeśli to ma być tylko sport i rekreacja dla samego siebie, a nie broń na ulicy to oki. Każdemu się poleca. A w sytuacji stresowej siła się przyda. Stres może co niektórych paraliżować. Wszystkie wyuczone dźwignie idą w zapomnienie. A każdy silny cios się przyda. :)

LeonOlo- nie mówimy tu o skupieniu się tylko na sile. Trening na siłowni ma być dotatkiem obok "maty". Siła się przyda, zawsze, poza tym wytrzymałość tak samo sobie wyrobisz odpowiednim treningiem, co też jest przydatne :)

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Kasperoo, mówisz o boksie ale nie wszystkie sztuki/sporty/systemy walki wymagają od użytkownika jakiejś monstrualnej siły i budowy jak u kulturysty. Przykładem może być Sambo(które przez pewien okres trenowałem). System dość skuteczny, wymaga tylko przeciętnej sprawności fizycznej i mile widziane jest trochę więcej ciała niż zalecają(nie koniecznie w postaci mięśni)...

Pozdrawiam

Szakall.

Opublikowano
Otóż nie do końca to na tym polega. W boksie wykorzystasz siłę przeciwnika? A właśnie. Technika jest ważna. Ale siła się przydaje. Gdyby Pudzian miał siłę mojej babci to tylko by zakwiczał :P

A siłownia to też nie tylko "Pudzian i koksy". Można po prostu pracować nad siłą, sylwetką, a nie pakować, żeby mieć w łapie 45 cm z samej wody, albo co jeszcze innego. :)

Parn- no właśnie, co innego. Więc nie pisz jakiś schematów :P Rozgrzanie całego ciała. To się liczy. Trzymajmaj się. :P

Nie będę się sprzeczał , bo ta rozmowa prowadzi donikąd ,przecież wiadomo że wiesz lepiej Zapiszę sobie twoje rady , będę czytał codziennie i może niebawem będę tak doświadczony jak ty ;) Dzięki .

P.s Przepraszam , za moją niesłuszną krytykę , zachowałem się jak gówniarz :(

P.s 2 Nie wiem , nie piszę . Przepraszam że chciałem komuś zaszkodzić :(

P.s 3 Przepraszam za schematy , schematy to nic dobrego :( . Przecież to oczywiste ! Rozgrzanie całego ciała! Tylko to się liczy.

Pozdrawiam ( kończę temat)

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Powyższy post nic tu nie wnosi. Prawie nic...

Szakal- zgadzam się. Ale mówiąc o tym wszystkim chodzi mi o pewną uniwersalność. Chodząc na siłownie nie musisz miec na celu osiągniecia kulturystycznej sylwetki. Kulturystyka i siłownia to nie to samo. Co do Sambo- jak by nie było, lepiej mieć mieśnie, niż tłuszcz, szczególnie w wypadku Drake, który chce się pozbyć tłuszczu i nabrać sprawności. :)

Opublikowano

...czy temat powstał w celu zorganizowania jakiś bojówek ? Jak czytam coś o boksie, kolesiach w bramach to mnie ciarki przechodzą.... mylę się, mam nadzieję. Czekam cierpliwie na kindżały ale się nie doczekam mam nadzieje ;-)

Opublikowano

Nie chce mi się czytać, powiem tylko tyle w kwestii siły - postawcie wyszkolonego niezbyt silnego i chudego zawodnika przeciwko chociażby Pudzianowi, albo przed Bobem Sappem. Zobaczymy co da technika. Dla sceptyków polecam sobie poczytać i pooglądać kogo Bob Sapp pokonywał tylko przez brutalną siłę, bez żadnej techniki praktycznie. Powiem tylko że byli to bardzo doświadczeni zawodnicy z górnej półki niejednokrotnie. A o Pudzianie nic nie napiszę bo on zaczyna i ma jeszcze czas pokazać, co umie a czego nie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.