Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

KPASG.pl airsoft w kujawsko-pomorskim - ASG Toruń, ASG Bydgoszcz, ASG Włocławek - ASG

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wiatrówka powtarzalna z 1780r, czyli system Girandoni

Opublikowano

Poszukując dział informacji o dawnej broni pneumatycznej, natrafiłem na bardzo ciekawą stronę, niestety po angielsku LINK.

Jest to artykuł opisujący zasadę działania wiatrówki powtarzalnej systemu Girandoniego. Zaprojektował on w 1780 roku dla armii austriackiej bardzo ciekawą i nowoczesną na ówczesne czasy broń. Była to broń pneumatyczna, ze zbiornikiem powietrza pod ciśnieniem, czyli na dzisiejszy standard PCP. Tyle że jej możliwości były w porównaniu do ówczesnej broni palnej wręcz oszałamiające.

Przede wszystkim, zastosowano grawitacyjny magazynek pudełkowy, mieszczący 20 kul kalibru 11,75mm. Lufa była gwintowana, gruba, z kutej stali. Za kolbę służył zbiornik na sprężone powietrze, pozwalający na oddanie 64 lub więcej strzałów. Kula osiągała energię wylotową ponad 200J, a przypominam, mowa o ołowianej kuli kaliber 11,75mm. Dawało to skuteczny zasięg 150 jardów(140metrów).

To nawet lepiej niż ówczesna broń palna. Do tego oszałamiająca szybkostrzelność, w porównaniu do jednostrzałowych muszkietów, tu wystarczyło naciągnąć kurek, wcisnąć mechanizm magazynka, i można było kontynuować ostrzał. Ciśnienie robocze w zbiorniku wynosiło około 800psi(kapsuły CO2 mają dziesięciokrotnie mniej).

Ale najbardziej oszałamiającą cechą tej konstrukcji był brak dymu wylotowego, błysku, oraz stosunkowo cichy wystrzał(według Beemana podobny do wystrzału dzisiejszego pistoletu 9mm). Dawało to olbrzymie możliwości snajperom.

Mechanizm był bardzo prosty a zarazem skuteczny, z zaworem uderzeniowym, bardzo podobnym do dzisiejszych zaworów z gazówkach asg.

Ale całość miała też wady. Naładowanie zbiornika powietrzem wymagało 4500 ruchów ręczną pompką dodaną w zestawie do broni. Każdy żołnierz miał trzy cylindry na sprężone powietrze, oraz 80 kul, z czego 20 w broni i kolejne 60 w trzech tubach do ładowania. Była co prawda możliwość ładowania zbiorników za pomocą dużych pomp umieszczonych na wozach, ale takowych wozów zbudowano raptem sztuk dwie. Dodatkowym problemem była konieczność wysokiego przeszkolenia żołnierzy w obsłudze i dbaniu o taką nietypową broń.

Niestety wiatrówki w owych czasach owiane były złą sławą, począwszy od mitów o bezgłośnym strzelaniu, oraz strachu gawiedzi przed tym nietypowym wynalazkiem. Znany jest także mit o rozkazie Napoleona by każdego złapanego z wiatrówką wieszać. Miasta zaś zakazywały posiadania i korzystania z tej broni w strachu przed jej innością, nie mając najczęściej z nią żadnych negatywnych doświadczeń. Znany jest przypadek gdy rada miejska dowiedziawszy się że miejscowy rusznikarz umie wytwarzać taką broń, nakazała go oślepić!

Ale to nie koniec historii "groźnych wiatrówek. Inspirując się systemem Girandoniego, pewien producent rowerów w Austrii, chcąc walczyć z nazistami, skonstruował broń będącą rozwinięciem pomysłu Girandoniego.

LINK DO ZDJĘCIA 1

LINK DO ZDJĘCIA 2

Jak widać, była ładowana pompką rowerową, zaś jedynymi różnicami jest budowa kurka(uderza do przodu, zamiast do tyłu), oraz magazynka(zamiast grawitacyjny jest sprężynowy), ale przede wszystkim, niegwintowana lufa.

Zapraszam do dyskusji, jeżeli ktoś ma materiały dotyczące innych niezwykłych broni to zachęcam żeby się podzielił.

Edytowane przez Gość

Featured Replies

Opublikowano

Był artykuł o tych wiatrówkach w Broni i Amunicji. Niestety już dość dawno temu i nie wiem czy zachowałem ten numer.

Opublikowano
  • Autor

To nie wiedziałem, nie czytuję takiej prasy inaczej niż stojąc w Empiku. W artykule Beemana wyjaśniona jest dokładnie budowa tej wiatrówki, oraz proces tworzenia kopii muzealnej. Sam sposób uszczelnienia zbiornika na sprężone powietrze mi się spodobał, genialny w swej prostocie.

Opublikowano

Bardzo ciekawy artykuł. Szkoda, że tak ciekawe rozwiązania w tamtym czasie były tak napiętnowane ... Bardzo ciekawy wątek, dla maniaków wiatrówkowych i nie tylko.

Edytowane przez Gość

Opublikowano
  • Autor

Gdyby wiatrówki nie miały wtedy takiego czarnego PR, i gdyby rozwiązanie w postaci wozu-sprężarki było powszechniejsze, to kto wie, możliwe że teraz by proch był zapomniany. Ale najbardziej ciekawi mnie ten magazynek pudełkowy. To zasadniczo pierwsza konstrukcja z takowym magazynkiem. I ta szybkostrzelność... Dopiero 'Henry Rifle" ponad pół wieku później mogła się z tym równać. Ale Henry miała 7 naboi, które trzeba było potem doładowywać po sztuce do magazynka, tu była tuba do ładowania.

Opublikowano

Witam!

Mocne wiatrówki są i dzisiaj dostępne np Carrer - na you tube można sobie pooglądać -

używa się ich do polowań nawet na grubego zwierza. W Polsce jest limit mocy do 17 J - wtedy nie są wg prawa bronią, powyżej już tak i trzeba wtedy je rejestrować, strzelać wolno tylko na strzelnisy itp. Dodam , że wiatrówka tuż pod limitem mocy jest już na tyle mocnqa, że śrut trafiający w ciało (np. człowieka) zatrzymuje się dopiero na kości. Są też takie dziwolągi - niby palna a nie palna na wkłady hukowe: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=keseru&btnG=Szukaj&lr=&aq=0s&oq=kseru

oraz na wkłady pneumatyczne: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=Brocock&btnG=Szukaj&lr=&aq=8&oq=borr

nie podaję linków bezpośresnich, żeby mnie o reklamę nie posądzono.

Pozdrawiam

Witek

Opublikowano
  • Autor

A jeśli bym zdobył/zrobił replikę karabiny pneumatycznego Girandoni, czyli broń historyczną, to musiałbym rejestrować ją jako wiatrówkę czy byłaby traktowana jak historyczna broń czarnoprochowa? :)

Opublikowano

Ot i problem - ale jaka różnica - zarejestrować Ci muszą - to nie jest pozwolenie tylko rejestracja o ile mnie pamięć nie zawodzi - a czy z takiej czy czarnoprochowej (wykonanej przed 1850 r. lub jej repliką) strzelać możesz tylko na strzelnicy.

Opublikowano
  • Autor

Muszę się zorientować na które części bym musiał mieć papier żeby korzystać z takiej broni pneumatycznej na strzelnicy. Zbiornik CO2 czy HP to oczywista oczywistość że musi być legalizowany, pytanie czy zawór uderzeniowy też. Nie mówiąc o tym czy w ogóle wolno mi się za to zabierać, czy muszę mieć na budowę też jakiś patent :)

Opublikowano

Sprawa może być prawnie skomplikowana, bo akurat jeśli chodzi o wiatrówki jest parę komplikacji. Wiele bowiem części jest takich samych dla broni pneumatycznej (>17J) jak i dla urządzeń pneumatycznych (<17J). Chodzi na przykład o lufy, które w obu przypadkach są takie same. Czy w takim razie lufa jest zasadniczą częścią broni (na którą trzeba mieć zezwolenie) czy też nie, jest nierozstrzygnięta. Problem jest poruszany w poprzednim BiA w kontekście projektu nowej ustawy o broni i amunicji, ale myślę że w obecnym stanie prawnym problem również będzie aktualny. Zabawa w rusznikarstwo może więc być ryzykowna. Wymaga bowiem rozstrzygnięcia problemów, na które możliwe że nikt nie zna odpowiedzi. Zakłady zbrojeniowe mają bowiem zapewne komplet pozwoleń i nie obchodzi ich czy robią wiatrówki < czy > 17J.

Opublikowano

Sprawa jest moim zdaniem dosyć prosta.

Prawo mówi, że nie wymaga się zezwolenia na broń czarnoprochową zaprojektowaną przed 1850. (wiatrówka niż nie jest)

Czyli obowiązuje Cię prawo mówiące o gwintowanych lufach i energii powyżej 17 J

To wszystko rejestrujesz to na komendzie i tyle.

Nie wiem niestety jak to się ma do zrobienia repliki gdyż tutaj prokurator może to podciągnąć pod produkcję broni a za to już jest paragraf....

Opublikowano

Używanie broni /nie broni to jedno a jej produkcja to drugie - np mogę sobie sprawić dajmy na to Hawkena i legalnie go używać, ale nie wolno mi go zrobić - no chyba że jest taki kit do samodzielnego montażu. Jeśli złożę z gotowych części to niby nie produkcja, ale jednoznaczność naszego prawa jest jaka jest. Reasumując - lepiej kupić gotowe lub w kicie do składania niż później latami tłumaczyć, że czarne jest czarne a białe jest białe. No ale to tylko mój punkt widzenia, a prawnikiem nie jestem.

Opublikowano

Z własnych doświadczeń mogę spokojnie stwierdzić że taniej i szybciej jest kupić gotową wiatrówkę PCP - tutaj wystarczy poczytać forum bron.isp.pl aby dojść do momentu, w którym wybór konkretnego modelu będzie uzależniony wyłącznie od indywidualnych preferencji (długość kolby, łatwość ładowania, przeznaczenie pod konkretną optykę i pod konkretną konkurencję strzelecką - np. HFT czy FT). PCP to bardzo fajne urządzenia pneumatyczne, dają dużo frajdy i potrafią dużo więcej niż przeciętny strzelec.

Opublikowano

Zupełnie nie czujecie Bluesa... Alastor chce mieć historyczną replikę zabójczej broni pneumatycznej, a wy mu z wiatrówkami PCP wyjeźdżacie, albo z zakładami zbrojeniowymi i rusznikarstwem... Ech...

Po pierwsze Budowanie replik broni historycznej nie jest rusznikarstwem, nie jest też produkcją zbrojeniową i jako takie nie wymaga zezwoleń. Jak będę se chciał wystrugać dzidę - to też będę w zbrojeniówce robił ?

Alastor jak zrozumiałem chciałby mieć u siebie replikę karabinu pneumatycznego z XVIII w a zatem bez zezwoleń. Oczywiście jeśli replika będzie strzelająca to jako urządzenie pneumatyczne o energi pow 17 J musi zostać zarejestrowana.

Opublikowano

Dla świętego spokoju pogadaj z kimś kto się na prawie zna. Na wydziale prawa studenci udzielają darmowych porad prawnych, na wszelkie tematy, i jest to zorganizowana jednostka, a nie zlepek przypadkowych ludzi.

Ja bym podchodził z rezerwą do tego co Leon ma do powiedzenia. Połączenie dwóch patyków sznurkiem, tak aby działało jak nunchaku, jest w tym kraju nielegalną produkcją broni.

Opublikowano

A nagazynek w tym karabinie nie był pudełkowy tylko grawitacyjny, tzn. Obok lufy (po prawej stronie) była tuba z metalu do której wsypywano kule. Tuba kończyła się przesuwanym z lewej na prawo i z powrotem zamkiem. W zamku był otwór na kulę. Po załadowaniu kul do tuby (magazynka) należało ustawić zamek w położeniu "na prawo" i podnieść lufę do góry kule w tubie pod wp ływem grawitacji przesuną się do tyłu broni i jedna zostanie "podana" do otworu w zamku. Następnie przesuwamu zamek w lewo i mamy broń załadowaną, potem już tylko naciągnąc kurek i Paf...

Edytowane przez Gość

Opublikowano

Tak Leszku, też mam tę książkę :)

Opublikowano
Dla świętego spokoju pogadaj z kimś kto się na prawie zna. Na wydziale prawa studenci udzielają darmowych porad prawnych, na wszelkie tematy, i jest to zorganizowana jednostka, a nie zlepek przypadkowych ludzi.

Ja bym podchodził z rezerwą do tego co Leon ma do powiedzenia. Połączenie dwóch patyków sznurkiem, tak aby działało jak nunchaku, jest w tym kraju nielegalną produkcją broni.

Dale'u a kto Ci powiedział, że ja "się na prawie" nie znam. Na pewno znam prawo lepiej niż studenci na wydziale prawa. Zwłaszcza, że prowadziłem nawet wykłady z prawa cywilnego i to przez trzy lata. Może nie znam prawa tak jak Ace (który jest Radcą Prawnym i pracuje w zawodzie) ale to Cię jeszcze nie upowaznia do podważania tego co piszę.

A połączenie dwóch patyków sznurkiem to jest, według mnie, co najwyżej produkcja cepa. Więc może nie strasz kolegów...

Nadinterpretacja przepisów i samowola policji to odrębna sprawa i problem "w tym kraju". Natomiast zapewniam Cię, że "w tym kraju" jest mnówstwo zakładów i rzemieślników produkujących działające repliki mieczy, łuków, kusz (choć to broń wyklęta przez Kościół), dzid i innych...urządzeń miotających (...np procy). I nie siedzą za to w więzieniach, nie potrzebują też zezwoleń.

Oczywiście, że jak ktoś bardzo chce to za wystruganie procy Cię posadzi, albo za produkcję cepa... albo za posiadanie widelca, albo za nie posiadanie widelca.

Tylko to nie ma nic wspólnego z prawem ...raczej z bezprawiem.

Opublikowano

Ehhh... skoro prowadziłeś wykłady z cywilnego (o czym wiem, więc nie musisz przypominać ;) ), to doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że prawo się zmienia, a tym bardziej (na nasze szczęście) zmienia się podejście do pewnych spraw sędziów i prokuratorów. Jako, że ja się nie znam na prawie nie znam, to głosu w dyskusji nie zabieram. Proponuję tylko się zwrócić do kogoś, kto ma bieżące informacje na ten temat. Radca prawny niestety drogo bierze za dzielenie się swoją wiedzą, a studenci "w tym kraju" muszą wiedzieć wszystko ;)

Wypowiedź z mojego poprzedniego posta, o robieniu nunchaku z patyków można wykreślić, bo nie interesuje mnie dyskusja na temat wytwarzania broni historycznej. Nie jestem pewien podziałów broń historyczna - broń biała, a tym bardziej nie mam zamiaru na szybko czytać o tym.

Opublikowano

Gdyby to o mój tyłek chodziło i realnie przymierzłbym się do składania takiej konstrukcji, skorzystałbym z oficjalnej porady prawnej, choćby po to, żeby mieć "podkładkę". Nie twierdzę, że Leon się nie zna na prawie - to uprzedzając ewentualne riposty - chodzi o to, że w razie kłopotów stwierdzenie, że swoją wiedzę o stanie prawnym wzięło się z jakiegoś forum raczej nie wywrze na sędziach pozytywnej reakcji ;). Kto trochę śledził tematykę wiatrówkową wie jak skończyło się strzelanie z wiatrówek <17 J na lekcji PO lub handel takimi wiatrówkami bez koncesji - choć to nie broń i w obydwu przypadkach sprawa była legalna a jednak wyszły z tego nieliche korowody.

Opublikowano

Wywołany do tablicy chciałbym zaznaczyć, że nie badałem bynajmniej sprawy pod kątem prawnym tylko zasygnalizowałem problem, o którym przeczytałem w prasie i odnoszącym się do części składowych wiatrówek.

Bronią pneumatyczną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonego gazu jest zdolne do wystrzelenia pocisku z lufy lub elementu ją zastępującego i przez to zdolne do rażenia celu na odległość, a energia kinetyczna pocisku opuszczającego lufę lub element ją zastępujący przekracza 17 J. Posiadanie takiej broni wymaga rejestracji.

Gotowe lub obrobione istotne części broni lub amunicji uważa się za broń lub amunicję. Istotnymi częściami broni palnej i pneumatycznej są: szkielet broni, baskila, lufa, zamek, komora zamkowa oraz bęben nabojowy.

Problem polega na tym, że części do wiatrówek >17J i <17J są takie same. Na podstawie samej części (np. lufy) nie da się stwierdzić czy mamy do czynienia z istotną częścią broni czy nie. Pomijam już oczywisty fakt, że nie da się również stwierdzić, czy to co chciałby zrobić Alastor będzie przekraczać magiczną granicę 17J czy nie, tzn. czy będzie podpadać pod ustawę czy nie. Wydaje się więc, że posiadanie części do wiatrówek w każdym zakresie będzie wymagać rejestracji, żeby nie narazić się na zarzut posiadania broni pneumatycznej bez rejestracji (wykroczenie - areszt lub grzywna).

Pomijając kwestię niewygody związaną z obowiązkiem rejestracji, to zapewne kosztuje to całkiem konkretne pieniądze, których pewnie Alastor nie wziął jeszcze pod uwagę. Ba, tak sobie myślę, że każda z istotnych części będzie wymagała odrębnej karty rejestracyjnej. W końcu na dodatkową lufę do glocka czy blasera potrzebne jest odrębne zezwolenie, chyba że kupujemy dodatkowe lufy w zestawie, z tym samym numerem seryjnym, na jedno zezwolenie.

Opublikowano
  • Autor

Aj, żeście się ludzie rozpisali :) Po kolei.

Zupełnie nie czujecie Bluesa... Alastor chce mieć historyczną replikę zabójczej broni pneumatycznej, a wy mu z wiatrówkami PCP wyjeźdżacie, albo z zakładami zbrojeniowymi i rusznikarstwem... Ech...

Leon, widzę że przynajmniej Ty jeden zrozumiałeś :) Mając dokładne informacje dotyczące techniki produkcji kopii muzealnych, chciałbym zrobić replikę takowej broni. Dla samej nawet satysfakcji czy dam sobie z tym radę. Dla strzelania też, ale to oddzielna kwestia, zależy czy uznam to na tyle bezpieczne żeby wziąć załadowane do ręki. 750Ps w zbiorniku wg projektu z XVIII wieku leżące zamiast kolby na ramieniu to lekkie szaleństwo bez testów.

Gotowe lub obrobione istotne części broni lub amunicji uważa się za broń lub amunicję. Istotnymi częściami broni palnej i pneumatycznej są: szkielet broni, baskila, lufa, zamek, komora zamkowa oraz bęben nabojowy.

Konstrukcja jest nietypowa, będąca na pograniczu dwóch przypadków prawnych, więc zasięgnę porady prawnej, to oczywista oczywistość. Spróbuję też dowiedzieć się jak by to wyglądało od strony policyjnej, procedurę rejestracji. Wszak nie mam dostępu do egzemplarza oryginalnego i robienie odlewów czy wymiarowanie mogę sobie z głowy wybić. Więc nie wiem nawet czy wolno mi mówić o replice.

A nagazynek w tym karabinie nie był pudełkowy tylko grawitacyjny

A, ewidentnie mój błąd, masz oczywiście rację. Pomyliło mi się najzwyczajniej w świecie z opisem tej konstrukcji drugowojennej. Tam był stały magazynek pudełkowy, ze sprężynami, jedna dociskała zamek w pozycję do strzału, druga dociskała kule do końca magazynka.

Gdybym kopiował tą nowszą konstrukcję, byłaby to klasyczna produkcja wiatrówki o mocy powyżej 17J :?

Ale błądzę po omacku nie znając zupełnie prawa. W szczególności ile by mnie kosztowała legalizacja takowe samoróbki, bo domyślam się największy problem.

Ale nie bójcie się, nie zamierzam ani łamać prawa, ani zabić się podczas budowy(to a konto wszystkich napomina że to wielkie ciśnienia i że mogą być zabójcze.

"w tym kraju" jest mnówstwo zakładów i rzemieślników produkujących działające repliki mieczy, łuków, kusz (choć to broń wyklęta przez Kościół)

E tam, kusze są nudne. Choć widziałem już konstrukcję kuszy montowanej na... RIS dolny, strzelającą, zbudowaną do filmu(mam nawet szkic techniczny, robiony na gablocie, ale wystarczający), montowaną podlufowo jak granatnik na emce.

Opublikowano

Alastor, napisz proszę gdzie można zobaczyć tą "kuszę podwieszaną".

Opublikowano
  • Autor

Uh, wystawa okolicznościowa w Berlinie, nie powiem Ci jak się nazywało muzeum bo nie pamiętam na chwilę obecną. Poszukam na zdjęciach z urlopu, może znajdę. Muzeum filmowe/teatralne w każdym razie.

Opublikowano

A może pamiętasz do jakiego to filmu czy cokolwiek żeby można było pogrzebać w necie??

Opublikowano

Panowie powiem tak jak ktoś z Was miał do czynienia z prokuraturą to wie jakie oni cuda wymyślają.

Sam kiedyś czytałem o niebezpieczeństwie powtórnego użycia rury od Panzerfausta,

co było wykluczone przez niemieckich inżynierów już za czasów WW II.

Nasz prokurator twierdził inaczej, więc nic mnie nie zdziwi.

Radziłbym uważać co się produkuje, bo wiatrówki powyżej 17 J już traktuje się jak broń.

A produkcja części do nich to .... i tu kombinujcie sobie dalej sami jakie mogą być następstwa takich zabaw.

Opublikowano
  • Autor

Dlatego tak jak wcześniej powiedziano zdobycie opinii prawnej jest tu pierwszym krokiem, warunkującym pozostałe. Nikt tu przestępcą niech chce zostać, ponadto to przypadek nietypowy, bo to wiatrówka projektu z 1780r.

Opublikowano

No to tu uprzedzę Twoje rozczarowanie zanim utopisz kasę w opinię prawną (szczerze mówiąc to lepiej pogadaj z policjantem lub prokuratorem przy piwie niż daj zarobić adwokatowi). Problem polega na tym, że jak Ci napisałem wyżej, części do wiatrówek to problem pominięty kompletnie przez ustawodawcę. Spróbuj poszukać Broń i Amunicję z ostatniego kwartału, może gdzieś dostaniesz. Jest tam parę słów na ten temat. Parę cytatów z aktualnej ustawy już Ci przytoczyłem.

Ewentualna opinia będzie zawierać zwroty typu: "nie da się jednoznacznie ocenić... reakcja organów ścigania nie może zostać z góry przewidziana..." itp.

Papier z opinią Ci problemów nie rozwiąże, a jak słusznie mapisał Mg, prokurator jak będzie chciał to i tak coś wymyśli.

W mojej ocenie główny problem polega na tym, że robiąc urządzenie nie jesteś w stanie wybronić się że ma <17J, bo na podstawie samych części nie da się tego stwierdzić. A na >17J potrzebujesz rejestracji lub pozwoleń jak do wytwarzania broni pneumatyczej.

Opublikowano
  • Autor

Z tym że prokurator jak będzie chciał to udupi to wiem, nawet z arsenałem jaki mam obecnie w domu. Ale jak to Leon napisał, to już nie kwestia prawa a raczej bezprawia. Jak z tą rurą od Panzerfausta. Czy też z kuszami bractw rycerskich, tu z kolei jest przyzwolenie społeczne i brak ścigania.

Opublikowano

Poprawcie jeśli się mylę - ale o ile pamiętam kusza jest uznana za broń szczegónie niebezpieczną i jako taka podlega pod surowszy paragaf, a przynależność do bractwa rycerskiego ułatwia/umożliwia zdobycie pozwolenia na nią. Analogie są takie, że jest to broń historyczna hm.. więc może Twoja droga Alastor wiedzie przez jakoweś bractwo? :)

Opublikowano

Nie tyle podlega pod surowszy tylko podlega ;)

A to z jednej prostej przyczyny przebijalność kuszy jest większa niż niektórych karabinków.

Można spokojnie przebić kamizelkę kuloodporną (nie pytajcie jakiej klasy bo za cholerę nie pamiętam).

Kusza jako taka jest "bronią cięciwową" i podlega pod ustawę o broni i amunicji.

co ciekawe łuki już nie :/

Opublikowano
  • Autor

Bo operowanie łukiem 100kg wymaga iście pudzianowskiego ramienia. Kuszą już nie. A bractwa rycerskie nie mają z reguły statusu prawnego, w ustawie też nic na ich temat nie ma. Także powiązanie bractwo-pozwolenie to mrzonka. Wiem z pierwszej ręki. Kusze bractwowi przechowują ze sznurkiem konopnym zamiast właściwej cięciwy, więc nie jest zdolna do strzału. A mechanizm spustu to z reguły góra dwa kawałki blaszki, lub jeden nawet. Skomplikowane to nie jest.

Opublikowano

Tak jak pisałem - nie jestem pewien co do zasad - gadałem z gostkiem na jakimś turnieju rycerskim - przekazuję co mówił, ale zaznaczam, ze nie jestem tego pewien, bo nigdzie nie potwierdzałem.

Nie chcę robić "off topa", ale może o czymś nie wiem, może źle zrozumiłem. Ponieważ mnie to ciekawi więc zpytam: mechanizm spustu kuszy to tzw "orzech". Przy sporej sile, która jest potrzebna do utrzmanaia cięciwy i jednocześnie zwolnienie spustu, to jakoś nie widzę tych blaszek - chyba, że jest to stan w jakim ma być przechowywana dla niepowołanych oczu...

Pozdro.

Witek

Opublikowano
  • Autor

Też :) Właśnie o tej pozorowanej wersji całości pisałem. A mechanizmy też były różne w różnych czasach, widziałem właśnie jeden oparty na dwóch giętych podłużnych listwach, i sprężynie w formie cienkiej blaszki. Ciężko mi wyjaśnić jak to działa. Uzyskanie pozwolenia na kuszę jest możliwe, i można w podaniu napisać o działalności w kole rycerskim. Jest to jakaś okoliczność "za".

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.