Poszukując dział informacji o dawnej broni pneumatycznej, natrafiłem na bardzo ciekawą stronę, niestety po angielsku LINK.
Jest to artykuł opisujący zasadę działania wiatrówki powtarzalnej systemu Girandoniego. Zaprojektował on w 1780 roku dla armii austriackiej bardzo ciekawą i nowoczesną na ówczesne czasy broń. Była to broń pneumatyczna, ze zbiornikiem powietrza pod ciśnieniem, czyli na dzisiejszy standard PCP. Tyle że jej możliwości były w porównaniu do ówczesnej broni palnej wręcz oszałamiające.
Przede wszystkim, zastosowano grawitacyjny magazynek pudełkowy, mieszczący 20 kul kalibru 11,75mm. Lufa była gwintowana, gruba, z kutej stali. Za kolbę służył zbiornik na sprężone powietrze, pozwalający na oddanie 64 lub więcej strzałów. Kula osiągała energię wylotową ponad 200J, a przypominam, mowa o ołowianej kuli kaliber 11,75mm. Dawało to skuteczny zasięg 150 jardów(140metrów).
To nawet lepiej niż ówczesna broń palna. Do tego oszałamiająca szybkostrzelność, w porównaniu do jednostrzałowych muszkietów, tu wystarczyło naciągnąć kurek, wcisnąć mechanizm magazynka, i można było kontynuować ostrzał. Ciśnienie robocze w zbiorniku wynosiło około 800psi(kapsuły CO2 mają dziesięciokrotnie mniej).
Ale najbardziej oszałamiającą cechą tej konstrukcji był brak dymu wylotowego, błysku, oraz stosunkowo cichy wystrzał(według Beemana podobny do wystrzału dzisiejszego pistoletu 9mm). Dawało to olbrzymie możliwości snajperom.
Mechanizm był bardzo prosty a zarazem skuteczny, z zaworem uderzeniowym, bardzo podobnym do dzisiejszych zaworów z gazówkach asg.
Ale całość miała też wady. Naładowanie zbiornika powietrzem wymagało 4500 ruchów ręczną pompką dodaną w zestawie do broni. Każdy żołnierz miał trzy cylindry na sprężone powietrze, oraz 80 kul, z czego 20 w broni i kolejne 60 w trzech tubach do ładowania. Była co prawda możliwość ładowania zbiorników za pomocą dużych pomp umieszczonych na wozach, ale takowych wozów zbudowano raptem sztuk dwie. Dodatkowym problemem była konieczność wysokiego przeszkolenia żołnierzy w obsłudze i dbaniu o taką nietypową broń.
Niestety wiatrówki w owych czasach owiane były złą sławą, począwszy od mitów o bezgłośnym strzelaniu, oraz strachu gawiedzi przed tym nietypowym wynalazkiem. Znany jest także mit o rozkazie Napoleona by każdego złapanego z wiatrówką wieszać. Miasta zaś zakazywały posiadania i korzystania z tej broni w strachu przed jej innością, nie mając najczęściej z nią żadnych negatywnych doświadczeń. Znany jest przypadek gdy rada miejska dowiedziawszy się że miejscowy rusznikarz umie wytwarzać taką broń, nakazała go oślepić!
Ale to nie koniec historii "groźnych wiatrówek. Inspirując się systemem Girandoniego, pewien producent rowerów w Austrii, chcąc walczyć z nazistami, skonstruował broń będącą rozwinięciem pomysłu Girandoniego.
Jak widać, była ładowana pompką rowerową, zaś jedynymi różnicami jest budowa kurka(uderza do przodu, zamiast do tyłu), oraz magazynka(zamiast grawitacyjny jest sprężynowy), ale przede wszystkim, niegwintowana lufa.
Zapraszam do dyskusji, jeżeli ktoś ma materiały dotyczące innych niezwykłych broni to zachęcam żeby się podzielił.
Edytowane przez Gość
Featured Replies
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Poszukując dział informacji o dawnej broni pneumatycznej, natrafiłem na bardzo ciekawą stronę, niestety po angielsku LINK.
Jest to artykuł opisujący zasadę działania wiatrówki powtarzalnej systemu Girandoniego. Zaprojektował on w 1780 roku dla armii austriackiej bardzo ciekawą i nowoczesną na ówczesne czasy broń. Była to broń pneumatyczna, ze zbiornikiem powietrza pod ciśnieniem, czyli na dzisiejszy standard PCP. Tyle że jej możliwości były w porównaniu do ówczesnej broni palnej wręcz oszałamiające.
Przede wszystkim, zastosowano grawitacyjny magazynek pudełkowy, mieszczący 20 kul kalibru 11,75mm. Lufa była gwintowana, gruba, z kutej stali. Za kolbę służył zbiornik na sprężone powietrze, pozwalający na oddanie 64 lub więcej strzałów. Kula osiągała energię wylotową ponad 200J, a przypominam, mowa o ołowianej kuli kaliber 11,75mm. Dawało to skuteczny zasięg 150 jardów(140metrów).
To nawet lepiej niż ówczesna broń palna. Do tego oszałamiająca szybkostrzelność, w porównaniu do jednostrzałowych muszkietów, tu wystarczyło naciągnąć kurek, wcisnąć mechanizm magazynka, i można było kontynuować ostrzał. Ciśnienie robocze w zbiorniku wynosiło około 800psi(kapsuły CO2 mają dziesięciokrotnie mniej).
Ale najbardziej oszałamiającą cechą tej konstrukcji był brak dymu wylotowego, błysku, oraz stosunkowo cichy wystrzał(według Beemana podobny do wystrzału dzisiejszego pistoletu 9mm). Dawało to olbrzymie możliwości snajperom.
Mechanizm był bardzo prosty a zarazem skuteczny, z zaworem uderzeniowym, bardzo podobnym do dzisiejszych zaworów z gazówkach asg.
Ale całość miała też wady. Naładowanie zbiornika powietrzem wymagało 4500 ruchów ręczną pompką dodaną w zestawie do broni. Każdy żołnierz miał trzy cylindry na sprężone powietrze, oraz 80 kul, z czego 20 w broni i kolejne 60 w trzech tubach do ładowania. Była co prawda możliwość ładowania zbiorników za pomocą dużych pomp umieszczonych na wozach, ale takowych wozów zbudowano raptem sztuk dwie. Dodatkowym problemem była konieczność wysokiego przeszkolenia żołnierzy w obsłudze i dbaniu o taką nietypową broń.
Niestety wiatrówki w owych czasach owiane były złą sławą, począwszy od mitów o bezgłośnym strzelaniu, oraz strachu gawiedzi przed tym nietypowym wynalazkiem. Znany jest także mit o rozkazie Napoleona by każdego złapanego z wiatrówką wieszać. Miasta zaś zakazywały posiadania i korzystania z tej broni w strachu przed jej innością, nie mając najczęściej z nią żadnych negatywnych doświadczeń. Znany jest przypadek gdy rada miejska dowiedziawszy się że miejscowy rusznikarz umie wytwarzać taką broń, nakazała go oślepić!
Ale to nie koniec historii "groźnych wiatrówek. Inspirując się systemem Girandoniego, pewien producent rowerów w Austrii, chcąc walczyć z nazistami, skonstruował broń będącą rozwinięciem pomysłu Girandoniego.
LINK DO ZDJĘCIA 1
LINK DO ZDJĘCIA 2
Jak widać, była ładowana pompką rowerową, zaś jedynymi różnicami jest budowa kurka(uderza do przodu, zamiast do tyłu), oraz magazynka(zamiast grawitacyjny jest sprężynowy), ale przede wszystkim, niegwintowana lufa.
Zapraszam do dyskusji, jeżeli ktoś ma materiały dotyczące innych niezwykłych broni to zachęcam żeby się podzielił.
Edytowane przez Gość