Opublikowano 8 Października 201213 l Polecam gorąco imprezę! Na lepszej nie byłem... https://www.facebook.com/events/113243292163926/ Zapisy: http://asg.mil.pl/stalker-III/ GYVER pisał, że nie zrobi, a jednak będzie. Chwała mu! ;-) Na pewno czytaliście relacje. Serdecznie i mocno polecam (mimo 80zł wpisowego) bo impreza jest tego warta. Pozdrawiam rav
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l choćby to miało być w Afganistanie! No tam akurat mają lepsze scenariusze, LARP, MilSim i jebanka w jednym ...:mrgreen:
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Nasza grupa operowała w zupełnie inny sposób i nie realizowała jasno wytyczonej, jednej strategii, a więc lektura raportu powinna dostarczyć zupełnie innych wrażeń ;-) STALKER Zona Seki, Edycja III 19-21.04.2013 Raport taktyczny Skład grupy: Matka, Kaz, Ace, Kasia, Bradbury, Hemo, Yska Do gry weszliśmy planowo, czyli o godz. 1100hrs. W pierwszej kolejności zajęliśmy się pozyskaniem środków na prowadzenie eksploracji, czyli leków. Od początku uznaliśmy zdobywanie amunicji za zbędne, a słuszność tego podejścia potwierdziła się w trakcie rozgrywki. Za priorytet uznaliśmy misje uzyskiwane od naukowców, stąd też udaliśmy się od razu do ich bazy. Tam dokonaliśmy wymiany kulek i paciorków uzyskanych od Kuby (dzięki raz jeszcze!) na leki Anty-X i Anty-rad, a także dostaliśmy dwie pierwsze misje: rozmieszczenie 5 fiolek z tajemniczym, czerwonym płynem w pobliżu pięciu różnych anomalii (po godzinie miały zostać usunięte). Drugą misją było zrobienie zdjęć anomalii psionicznych i dostarczenie ich do siedziby naukowców. Wyruszyliśmy od razu w kierunku Wzgórz Psionicznych (WP), ignorując siedzibę Zielarki, bo nie chcieliśmy się rozdrabniać na zbyt wiele pomniejszych zadań (co z pewnej perspektywy mogło być błędem). Po przejściu niewielkiego pasa leśnego, który oddziela Bazę od Wzgórz, natrafiliśmy na pierwszą anomalię. Był to rzadki artefakt nazywany „Błoną”. Po otwarciu pudełka zostałem natychmiast sparaliżowany gazem, który spowodował u mnie utratę zdolności psychomotorycznych. Bełkoczącego i zataczającego się na boki Ace i Kasia odprowadzili do Zielarki, która uleczyła mnie pyszną herbatką ziołową (naprawdę była pycha). Po powrocie na WP spotkaliśmy pierwszą ekipę, która poinformowała nas o lokalizacji dwóch anomalii (A). Wspięliśmy się na szczyt WP i tam natrafiliśmy na wspomniane dwie A, które z powodzeniem przeszukaliśmy. Powrót do Bazy odbyliśmy od prawego łuku WP, aby dokonać rozpoznania. Upór Ace’a, który usilnie chciał odejść od drogi i rozpoznać drugą stronę WP, został nagrodzony i udało się wykonać zdjęcia anomalii psionicznej. Pełni zdobyczy powróciliśmy do Bazy Naukowców (BN), gdzie wymieniliśmy zdobyte fanty na kolejne porcje leków, które nadal były naszym priorytetem. Tutaj uzyskaliśmy pomoc od dra Aleksandra Oskina (Przemo), który zaoferował nam przeszukanie jednej z nieodkrytych anomalii (okazało się potem, że było to efekt działania ekipy nr 1). Część z nas (Ace, Kasia i Kaz) została jeszcze targować się w BN, a pozostała czwórka udała się na WP, aby eksplorować A. Poczłapał za nami również Kevlar, ale że nie słynie z szybkości, udało się nam go dość rychło zgubić. W drodze na WP zetknęliśmy się ponownie z ekipą nr 1, która, jak się okazało, także chciała uzyskać pomoc naukowca w eksploracji A. Koniec końców przeszukaliśmy z jego pomocą aż dwie A (m.in. tę, której zdjęcia zrobił Ace), a efektem było hat-trick, tj. odkrycie aż trzech identycznych artefaktów, w tym wypadku 3 x Błona (wyglądała jak fosforyzująca rękawica). Za ten sukces otrzymaliśmy dość hojną nagrodę: kombinezon naukowca, który powędrował do ekipy Rava (bo byli mniej liczni), a nam przypadło w udziale 500 rubli. Próby wynegocjowania dwóch kombinezonów stalkera (KS) spełzły na niczym przez nieugiętą postawę jednego z naukowców, więc postanowiliśmy sobie takowy sprawić. Po zakupieniu KS w Barze odbyliśmy krótką naradę. Wiedząc od drugiej ekipy, że WP zostały gruntownie przeszukane, a ich dalszym celem jest Zona uznaliśmy, że nam także nie pozostaje nic innego, jak udać się właśnie tam. W ten sposób przypieczętowaliśmy swój los, ale któż mógł przypuszczać? Ace już wcześniej rozmawiał z wojskiem (m.in. z Retalem i Patrolem) o możliwości uzyskania przepustek do Zony w zamian za likwidację bandytów, którzy chcieli przejąć posterunek nr 3 zwalniany przez wojsko. Ekipa Rava już je miała i od dłuższej chwili przebywała już w Zonie. Do emisji pozostało nam mniej niż 2 h, więc od razu podjęliśmy negocjacje z wojskiem. Nie mogąc znaleźć Retala, dogadaliśmy się z sekcją medyczną rosyjskiej armii, że w zamian za przepustki i amunicję oczyścimy posterunek z bandytów. Negocjacje budziły pewien niepokój, ponieważ udało nam się dostać przepustki i amunicję za darmo, ale uznaliśmy, że wydarzenia rozwijają się na tyle pomyślnie, że nie ma mowy o błędzie. Nie wstrzymała nas nawet informacja od Ace’a, że pieniądze wręczone przez medyków na zakup nabojów okazały się fałszywe (medycy eskortowali naszych ludzi aż do Baru). Pewni swego ruszyliśmy całą siódemką na posterunek i okazaliśmy przepustki. Chwilę potem żołnierz z wartowni oddał do nas strzały i przygoda się skończyła. Okazało się, że pieczątki były fałszywe i skutkowały natychmiastową likwidacją posiadających je stalkerów. W ten sposób straciliśmy wszystko, co posiadaliśmy przy sobie, czyli cały zgromadzony dotąd majątek w postaci leków, pieniędzy i amunicji. Do Emisji pozostała mniej niż godzina, więc nasz popas wydłużył się do niemal 2 h. Początkowo minorowe nastroje zmieniły się dość radykalnie, gdy w nowych Kopertach Trupa (wydawanych w Barze po „śmierci” danego stalkera) znaleźliśmy 550 rubli, mnóstwo leków i bandaże (Barman wydaje fanty losowo, wedle uznania). Dostaliśmy także bratnią pomoc od drugiego zespołu (ponownie wielkie dzięki!), przez co nasza sytuacja radykalnie się poprawiła. Postanowiliśmy wznowić działania w pierwotnym kształcie, czyli udać się do Zony, po wcześniejszym zdobyciu przepustek, tym razem od „właściwych" wojaków. Na sekcję medyczną czerwonoarmistów zapadł wyrok śmierci, który później niemal w całości wykonał Kaz (eternal szacun!). Ponownie wybraliśmy się do BN, aby nabyć niezbędne leki oraz ponownie zakupić KS, a także przehandlować dobrze płatne zdjęcia Kevlara (Kasia dodatkowo poddała się eksperymentowi medycznemu, który szczęśliwie przeżyła, za co dostała adrenalinę). Ace udał się dokonać zakupów, a my czekaliśmy na zewnątrz. W tym czasie dogadaliśmy się z wojakami na kupno przepustek w zamian za 5 piw (realnych) i 350 rubli (płatne po powrocie z Zony). Zaniepokoiła mnie przedłużająca się nieobecność Ace. Po wejściu do BN dowiedziałem się, że w wyniku kłótni został pchnięty nożem i stracił wszystkie posiadane przedmioty (czyli po raz drugi umknęła nam KS...). Postanowiliśmy natychmiast wykonać zemstę na grupie stalkerów, która nas tak haniebnie potraktowała, ale uznaliśmy, że nie chcemy ściągać na siebie uwagi wojska, więc odpuściliśmy (czekajcie końca, he he). Ace został uleczony adrenaliną i ruszyliśmy na posterunek wojska, gdzie wcześniej nas rozstrzelano. Mieliśmy noże w pogotowiu i byliśmy gotowi pozabijać cały posterunek, ale puszczono nas bez żadnych wątpliwości. W Zonie realizowaliśmy zadania uzyskane od naukowców. Hemo posiadał mapę z zaznaczonymi dwoma A, które postanowiliśmy znaleźć (targał także sprzęt pomiarowy, który był warunkiem wykonania zadania). Przeszukaliśmy olbrzymi obszar lasu, natykając się po drodze na grupę stalkerów (jednemu z nich anomalia odebrała wzrok i zrezygnowaliśmy z jej eksploracji), którym Hemo przehandlował informacje o położeniu rzeki. Po drodze znaleźliśmy teczkę z tajnymi dokumentami, które zwyczajnie leżały sobie na pniu drzewa. Znaleźliśmy wreszcie także i czerwoną anomalię (obok niej leżał 10 kg pustak, którego postanowiliśmy nie zabierać), która okazała się pełna skarbów. Wykonaliśmy zdjęcia i zaczęliśmy powrót do BN, ponieważ do zmierzchu nie pozostało wiele czasu. Po drodze Kasia wyłowiła wzrokiem skrzynkę z narzędziami (reszta ją zupełnie przeoczyła...). W czasie drogi powrotnej natknęliśmy się na wóz patrolowy, który przeszukiwał las (jak się okazało, został przejęty od wojska przez bandytów). Zmusiło nas to do nadłożenia drogi i dostania się do BN na okrętkę. Hemo udał się na rozpoznanie, a my przeszliśmy przez posterunek wojska i stamtąd prosto do BN. Sprzedaliśmy zdjęcia eksploracji A oraz część artefaktów, a Hemo zdążył ustrzelić bandytę i zdobyć za to od wojska 200 rubli. W czasie wizyty w BN Kaz wykonał zemstę na dwojgu żołnierzy z sekcji medycznej, co przypłacił życiem. Z BN udaliśmy się do Baru sprzedać teczkę z dokumentami i skrzynkę narzędziową, ale przeszkodzili nam w tym mutanci. W czasie dość panicznej ucieczki dostaliśmy się do lasku za Barem, gdzie opadły nas trzy snorki i Kevlar. Rozpętała się jatka, która kosztowała życie Kasi, Ace'a i Bradbury’ego. Jabba, Hemo i ja uciekliśmy bezpiecznie, ale każdy w inną stronę. Po około 10 minutach wróciłem na miejsce jatki, pozbierałem Karty Trupów i resztę fantów od poległych, i postanowiłem sam dotrzeć do Baru. Było już ciemno, a wokół sami mutanci, więc zajęło mi to ponad 30 minut. W środku sprzedałem teczkę i skrzynkę z narzędziami. Zastałem tam także Jabbę i Hemo. Wspólnie postanowiliśmy przehandlować wszystkie leki na pieniądze i amunicję, aby udać się w wir walki. Ustaliliśmy, że zaatakujemy Bazę Bandytów (BB), ponieważ na tym etapie gry (była już niemal 2100hrs) porzuciliśmy myśl o wykonywaniu zadań (być może błędną). Niebawem dołączył do nas Bradbury (Kasia i Ace definitywnie zakończyli grę) i całą czwórką ruszyliśmy mozolnie w kierunku BB (kierunek wskazała nam Zielarka). Wyprawa do BB zajęła nam około 2 h, z czego większość spędziliśmy brodząc po mokradłach, nasłuchując dobiegających z oddali wrzasków i ryków mutantów (wspaniały klimat) i szukając wspomnianej bazy. Kiedy w końcu ją znaleźliśmy bandyci szybko zorientowali się, że zamierzamy ich zaatakować. Wywiązała się strzelanina, która nie przynosiła żadnego efektu. Ja zostałem w końcu trafiony, Jabba porzucił grę zirytowany zachowaniem bandytów (doszło do ostej wymiany zdań), Hemo dostał rozkaz wycofania się, a Bradbury prowadził samotną walkę, aż do porzucenia beznadziejnej sytuacji. Dopiero po podejściu do BB zobaczyliśmy, że chcieliśmy zaatakować po ciemku dobrze ufortyfikowany obóz, co nie mogło się udać. Zmęczenie i brak chęci na dalszą grę sprawił, że zakończyliśmy grę. Po drodze zatrzymaliśmy się u Zielarki, aby kupić colę i ogrzać się chwilę przy ogniu, a potem definitywnie zakończyliśmy grę. Jeżeli coś pominąłem, proszę ludzi z mojej ekipy o uzupełnienie raportu. Plusy i minusy pokrywają się z tym, co napisał Rav. Na pewno największym rozczarowaniem była dla mnie pacyfistyczna postawa wojska i brak wyraźnego celu ich obecności. Zabrakło ich zwyczajowego skurwysyństwa, czepialstwa i agresji (opowieści o Gułagu były w tym kontekście dość żenujące...). Ich obecność nie wywoływała żadnego strachu, co dość istotnie obniżyło poziom suspensu. Szkoda także, że po Emisji nie pojawiły się w grze nowe, narzucone odgórnie wątki, np. operacja „Pandemia” ze strony wojska, wyłapywanie stalkerów, itd. Za to wielkim plusem były w tej edycji mutanty, których aktywność rosła z każdą godziną (masakry naszej ekipy w lesie nie zapomnę długo!). Zdecydowanie była to bardzo dobrze zorganizowana i skuteczna grupa NPC-ów. Raport dedykuję moim Siedmiu Wspaniałym, którzy służyli i ginęli w Zonie! Chwała będzie z Wami! Wielkie dzięki za wspólną grę! Edytowane 22 Kwietnia 201312 l przez Gość
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Grywając w swoim czasie w grę S.TA.L.K.E.R nigdy nie przypuszczałem, że uda mi się poczuć oddziaływanie ZONY na własnej skórze (życie chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać). Najśmielsze marzenia nie kręciły się w obszarze udania się do ZONY i w dodatku jako naukowiec Większość czasu spędziłem w bazie naukowców lub w jej okolicy, jednak udało mi się raz wybrać do zony wraz z zaprzyjaźnionymi Stalkerami w celu spenetrowania anomalii, gdzie pozyskałem cenne artefakty i zarobiłem od reszty naukowców kombinezon i trochę kasy oczywiście dla zaprzyjaźnionych Stalkerów (przy negocjacjach cenowych w życiu się tak nie nagimnastykowałem jak wtedy. ufff). Widziałem tylko kawałek terenu co i tak było mega wrażeniem, a z opisów wynika, że im dalej w ZONĘ tym lepiej było. Wyprawa w kombinezonie gazoszczelnym do bazy wojska po próbki gleby (razem 300 m w obie strony) kosztowała mnie tyle energii i potu, że nie wyobrażacie sobie jaki szacunek mają teraz u mnie ludzie faktycznie w czymś takim pracujący. Moja praca w bazie naukowców polegała przede wszystkim na dawaniu zleceń Stalkerom lub "handlowanie" z nimi przeróżnymi rzeczami z zony (nie spodziewałem się, że czasem można być tak upierdliwym) " panie naukowiec daj pan jakieś zlecenie, daj zarobić - tylko tyle za ten arefakt , daj coś jeszcze, leków nie kupicie ??? (WTF - przecież to my leki produkujemy) :evil: . Ale jak mi przyszło im nogi ratować, albo wzrok przywracać, to już nie marudzili - płacili aż miło :mrgreen: Podsumowując otoczka całej gry, ludzie w niej uczestniczący i samo jej przygotowanie przez organizatorów jest jak dla mnie niedoścignionym wzorem i w ciemno wybiorę się na każdą imprezę organizowaną przez ten zespół, a z taką reprezentacją K-P to nawet do Afganistanu pojadę.
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Ja się dodatkowo cieszę, że wreszcie z pierwszej ręki wiem jak wyglądają te gry z punktu widzenia NPCów (Przemo) i wojska (Arti, Retal, Patrol). Dzięki za relacje i 'przy ogniskowo-grillowe' opowieści.
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Autor Nie mogę podziękować za posta...tylko fejspalma mogę wstawić... Panie Admin, WTF? A tak nawiasem Matka. Jeden duży pustak kosztował 1000 rubli...Mogliście się nieźle obłowić... Edytowane 22 Kwietnia 201312 l przez Gość
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Wkradł się mały błąd. Skład grupy: Matka, Kaz, Jabba, Ace, Kasia, Bradbury, Hemo
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Rav, za dużo podziękowań kliknąłeś i wyczerpałeś dobowy limit. Żeby nie było. Ze swojej strony jako posterunek miasto staraliśmy się nadać grze odpowiedni klimat, niestety dowództwo wojska rozbroiło nas już na samym początku gry, więc przez pierwsze 3 godziny strzelaliśmy na sucho bez amunicji, sami z Patrolem Arthim i Cioskiem, a później sympatycznym białorusinem Ilją, który swoimi ruskimi monologami i wwyzwiskami wprawiał w zakłopotanie i konsternację nawet najbardziej wygadanych stalkerów; sami patrolowaliśmy miasto i próbowaliśmy wprowadzać dyscyplinę wypiętych magazynków w mieście. Dla mnie skończyło się to dwiema kosami w plecy i poderżniętym gardłem oraz postrzałem serią z M4!!! w brzuch z mniej niż 10 metrów. Noestety niektórzy przyjechali się tam wyłącznie nawpierdzielać i upodlić alkoholem (wojsko w bazie) a inni potraktowali tę imprezę jak sobotnią jebankę z full hamerykańskim szpejem i 8 magami, a nawet hi capem.... żenada. No cóż, zawsze znajdzie się kilku debili. Niemniej nie mieli oni na szczęście żadnego wpływu na przebieg gry, dzięki czemu wszyscy świetnie się bawiliśmy
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Ja skromnie tylko napiszę, że dziękuję Wam za dobrą zabawę. W tym roku Stalker wzniósł się na wyżyny. Zorganizowanie tak dużej gry i to nie tylko o liczebność mi idzie - to mega wyczyn. LARP wyższej próby. Bardzo podobała mi się ekonomia w tej grze. To co napisał już Szpiegh - kasa ale i sposób jej zdobywania. Handlowanie, grabież, przekręty, pomoc kamratów - uczyniły tę grę epicką. Pozdrawiam.
Opublikowano 22 Kwietnia 201312 l Cholera, ale Wam zazdroszcze... a ja weekend spędziłem w pracy :evil: i wizytacje jednego mutka miałem...
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Obywatele nikt jeszcze z grupy podróżującej Masterem nie wspomniał o fakcie napotkania po drodze nowej nie zidentyfikowanej anomali Jest bardzo dziwna i zdradziecka, ma postać iPada i przy bliższym z nią kontaktem robi pierdziut i wywala osoby i sprzęt które się przy niej znajdują na odległość 30 km od miejsca jej napotkania Anomalia została przez nas dogłębnie zbadana, ba nawet mieliśmy możliwość przetestowania na własnej skórze jak działa (mało przyjemna sprawa bo po drodze bardzo telepie) Została odnaleziona gdzieś za Kielcami i ze względu na odkrywcę nazwana ANOMALIUM PATROLA. Patryku wszyscy stalkerzy, naukowcy i żołdacy są Tobie dozgonnie wdzięczni za jej odkrycie i udokumentowanie mam nadzieje że podzielisz się z nami swoimi notatkami i zdjęciami opisującymi ten dziwny artefakt jakim był iPad i jego działanie Edytowane 23 Kwietnia 201312 l przez Gość
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Swoją drogą robiłem mały risercz odnośnie Nysy. Wielu NPC z Sęków będzie w Nysie. Opinie o ostatniej edycji mocno pozytywne. Jedziemy ? Bo nie wiem czy zapisywać się na korespondencyjny kurs rosyjskeigo dla trepa u Ilji...
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Arthi, zamontuj temat odnośnie NYSY i wrzuć trochę info. ja jestem gruuubo na tak
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Autor Widzę, że jest we wrześniu.... byłaby opcja, żebym pojechał ;-)
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Ja też byłbym na tak. W zeszłym roku mieliśmy jechać, nawet mieliśmy wszystko opłacone ale siła wyższa zmontowała nam jakiś niekorzystny zbieg okoliczności i team się rozsypał... Jeśli ktoś się będzie w tym roku zabierał to ja też jadę.
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Panowie jak wy jedziecie to ja biorę urlop na żądanie i też się wybieram, jak mamy znowu eksplorować Zonę w takim samym składzie to nie ma silnych na to żeby mnie tam zabrakło
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Też mnie to wczoraj po łbie chodziło. Może założymy nowy podwątek na forum i zaczniemy to nieco bardziej ogarniać? Znów można pokleić mocarną reprezentację.
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Drodzy Państwo.. Też poczułem zew zony. Wchodzę w to. Mobilny KPASG
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Fociaki i filmiki pozbierane po forach: https://picasaweb.google.com/2b3asg/1921Kwietnia2013STALKERPANDEMIA https://plus.google.com/photos/102173419496096047137/albums/5869665798186735649?banner=pwa&gpsrc=pwrd1 Edytowane 23 Kwietnia 201312 l przez Gość
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l fotki ciąg dalszy: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10201048654928550.1073741827.1533198143&type=1 https://www.dropbox.com/sh/g2azfwogae8e1jb/pnmJ0630iK https://www.dropbox.com/sh/klzqce1r7zq5rcd/_yzYrtQvuM/Stalker#/ Edytowane 23 Kwietnia 201312 l przez Gość
Opublikowano 23 Kwietnia 201312 l Snorki! https://plus.google.com/photos/111376118283865230584/albums/5870130253956059345
Opublikowano 24 Kwietnia 201312 l i jeszcze jedne https://plus.google.com/photos/107903160841147940779/albums/5870315195382349025 (prośba do Moderatora o połączenie postów z linkami, żeby się nie robił bałagan)
Opublikowano 24 Kwietnia 201312 l Wrzucam kilka naszych fotek, praktycznie wszystkie są z okolic namiotów, tylko tyle co Magda przed grą popstrykała: http://wru.org.pl/files/2013.04.20.Stalker.rar
Opublikowano 28 Maja 201312 l Autor Jest całkiem sporo o Stalkerze... może kogoś jeszcze przekona do uczestnictwa w tej zacnej imprezie ;-)
Polecam gorąco imprezę!
Na lepszej nie byłem...
https://www.facebook.com/events/113243292163926/
Zapisy: http://asg.mil.pl/stalker-III/
GYVER pisał, że nie zrobi, a jednak będzie. Chwała mu!
;-)
Na pewno czytaliście relacje. Serdecznie i mocno polecam (mimo 80zł wpisowego) bo impreza jest tego warta.
Pozdrawiam
rav